"Normalne rozmowy o perwersyjnym seksie" - tego mi było trzeba!

Jakiś czas temu Gosia napisała tekst o nietrafionych prezentach gwiazdkowych. Słyszałam, że takie sytuacje zdarzają się, ale ja mam to szczęście, że prezenty, którymi jestem obdarowywana, zawsze są idealnie dobrane. Tak było również w tym roku. Mikołaj przyniósł mi lekturę ?Chuć czyli normalne rozmowy o perwersyjnym seksie? autorstwa Ewy Wanat i dr Andrzeja Depko.

Zacznę od tego, że brakowało mi po prostu takiej pozycji na półkach w księgarniach i dziękuję dr Depko i Pani Ewie za jej napisanie, a Mikołajowi za prezent. Jako ludzie dojrzali zarówno płciowo jak i psychicznie uprawiamy seks, który powinien nieść za sobą przyjemność, a nie tylko potrzebę prokreacji. I myślę, że to jest istotą tej książki. Dr Depko, prowadzony pytaniami pani Wanat, wspaniale opowiada o tym, co jest normą społeczną, co jest normą medyczną - seksualną, bądź normą kulturową. Ważne jest zrozumienie klinicznej normy seksualnej, która dzieli się z kolei na normę optymalną, akceptowalną i tolerowaną.

Norma tolerowanaNorma tolerowana

Najważniejsze jest to, że norma tolerowana jest uznawana przez lekarzy seksuologów, chociaż nie do końca lub wcale będzie tolerowana przez daną kulturę lub społeczeństwo. Przykładem takiej normy jest homoseksualizm lub seks analny. Innym przykładem są swingersi czyli osoby, które uprawiają seks poligamiczny, ale nie traktują tego jak zdrady. Inaczej mówiąc jedna para zaczyna sypiać z drugą parą i wszystko dzieje się za obopólną zgodą.

Bardzo ciekawy dla mnie okazał się opis zjawiska zwanego dogging. Wcześniej nie spotkałam się z opisem takiej aktywności seksualnej. Dogging  polega na uprawianiu seksu w miejscach publicznych. Dodatkowo osoby, które współżyją, mogą zapraszać na swoje "seanse" podglądaczy (wojeryzm) lub ekshibicjonistów w tym przypadku satysfakcję seksualną osiąga się poprzez demonstrowanie swojego nagiego ciała przypadkowym osobom. Najczęściej parafilia ta dotyczy mężczyzn i jest skierowana na kobiety. Niektórzy ekshibicjoniści masturbują się na oczach swoich przypadkowych widzów. Doktor Depko podał dodatkową ciekawostkę, a mianowicie dogging pojawił się dopiero w czasach dostępu do internetu. To internet jest miejscem, w którym umawiają się sympatycy tego rodzaju zbliżeń.

Do księgarni marsz!Do księgarni marsz!

Dr Depko w bardzo przystępny sposób wyjaśnia Deklarację Praw Seksualnych Człowieka, która została przyjęta przez Światowy Kongres Seksuologów 26.08.1999r. Seksuologia jest nauką, więc cały czas ewoluuje, a „seksuolodzy starają się wypracowywać nowe uniwersalne normy przydatne dla klinicystów”.

W książce znajdziecie wyjaśnienia takich pojęć jak switch, fetysze, spanking czy cuckold. To są raptem cztery pojęcia z dużej listy, która została przedstawiona i wyjaśniona przez dr Depko. Nie chciałabym tutaj wyjaśniać wszystkich pojęć - kupcie po prostu książkę:).

To co mi się bardzo spodobało, to sposób w jaki autorzy prowadzą rozmowę. Pani Wanat nie boi się zadawać pytań na temat wszelkich parafilii, nawet tych ściganych prawem. Pan doktor z kolei krok po kroku wyjaśnia, dlaczego jakaś parafilia jest karalna i co można zrobić dla siebie samego, jeżeli odkryjemy w sobie skłonności, które mogą doprowadzić do złamania prawa. Tak więc mamy tutaj do czynienia nie tylko z omawianiem sytuacji krzywdzących innego człowieka, ale również wspomniana jest profilaktyka, która ma na celu zapobieganie i leczenie. Dla mnie rozdział ten był szczególnie ciekawy, bo dr Depko opowiedział o tym, że miał pacjentów, którzy nie weszli jeszcze na drogę przestępstwa, ale wiedzieli, że jeżeli nie skorzystają z pomocy seksuologa, to dojdzie do tragedii.

W książce zostały przedstawione przypadki pacjentów z którymi Dr Depko zetknął się w swojej długoletniej praktyce. Znajdziemy tutaj również przykłady listów, które były kierowane do pana doktora i do pani Ewy. (Powinnam była wspomnieć o tym na początku). Autorzy przez pewien czas prowadzili w TOK FM audycję radiową „Kochaj się długo i zdrowo”. Książkę zamykają wywiady z paniami, które żyją w świecie swojej parafilii i są z tego powodu szczęśliwe. Panie nie łamią prawa i norm seksualnych, ale łamią normy społeczne i jest im z tym bardzo dobrze.

Zupełnie szczerze zachęcam Was do przeczytania tej książki. Może część z Was znajdzie tam coś o sobie i zrozumie, że wcale nie jest „nienormalna”. Umówmy się w naszym społeczeństwie edukacja seksualna jest na poziomie zerowym. Lepiej wywalać pieniądze na komisje śledcze, niż zająć się nauką... Mnie osobiście mdli od komisji śledczych, ale są osoby, które bez tego nie mogą żyć.

P.S. Jeżeli macie jakieś ciekawe lektury z seksuologii, to poproszę o tytuły. Z chęcią sobie poczytam.

Więcej o: