Wszystkie paskudy duże i małe. Nie sposób ich nie kochać

Mamy zimę, na dworze zimno, śnieżno i wietrznie. Nasze serca przepełnione są chłodem, no bo na dworze zimno. Dlatego postanowiłam je rozgrzać, pokazując Wam te urocze zwierzaki.

Wiadomo, że zwierzęta to wdzięczny temat i mało kot (hahaha, ale śmieszna literówka...) ich nie lubi. Prawie każdy uśmiecha się na widok młodych, bo SOM TAKIE SŁODKIE. I bardzo dobrze, należy kochać zwierzęta i należy się uśmiechać na ich widok. To gwarantuje lepsze samopoczucie, dłuższe życie i ciepło w brzuchu (ciepło w brzuchu = jest mi po prostu przyjemnie).

Wśród zwierząt, tak jak i wśród ludzi, trafiają się okazy, które nie są piękne jak miss świata. Nie mają aksamitnego futra, idealnych zębów, są jakieś takie pokurczone, ale właśnie dlatego są one piękne i najbardziej kochane! Łatwo jest kochać ideał, można uczestniczyć w pokazach, zbierać za naszego pupila nagrody i jeszcze zarobić na jego rozrodzie. Absolutnie nie umniejszam hodowcom, ale dziś nie skupię się na idealnych okazach, dziś będzie o PIĘKNYCH PASKUDACH.

Chciałabym Wam przedstawić kilka moich ukochanych zwierzaków. W większości znam je tylko z internetu, ale ponieważ jesteśmy w internecie, to Wy też będziecie mogli je poznać.

Jako pierwszego chciałabym Wam przedstawić Kitler Hata. Jego prawdziwe imię brzmi nieco inaczej, ale pod takim pseudonimem występuje w internecie i niech tak zostanie. Tego kota znam osobiście. Jest to jeden z najsympatyczniejszych kotów, jakie w ogóle w życiu poznałam. Jak wita się z ludźmi to wyciąga do przodu łapkę, co jest bardzo śmieszne. Na pewno widzicie TE KŁY. Tak, to jest znak rozpoznawczy Kitler Hata. Niestety jakiś czas temu kotek stracił jednego kła i wygląda jeszcze słodziej. Oczywiście, to wcale nie jest dobre, że nie ma zęba, no ale umówmy się - jest jeszcze fajniejszy. Kitler Hat został przygarnięty ze schroniska, tak jak i dwa pozostałe koty, którymi opiekują się Patrycja i Dominik.

Kitler HatKitler Hat

Drugi bohater to Yoghurt! Jak tylko zobaczyłam zdjęcia tego pieska, to od razu go pokochałam. Yoghurt jest wielkości banana. Piesek waży niecałe 2kg, jak widać nie ma oczka i ma wadę zgryzu. Osobiście uważam, że jest piękny i widać, że sympatyczny. Jego pani jest niezłym trollem, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Kupić mu zabawkę z jednym okiem? Jak to zobaczyłam, to zaczęłam się śmiać w głos.

YoghurtYoghurt

Teraz kolej na dwa zwierzaki, których nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu. Opos Heidi i sunia Rosie. Obydwie niestety już nie żyją, ale dzięki internetowi będziecie mogli zobaczyć, jak one wyglądały.

HeidiHeidi

Heidi była samicą oposa i mieszkała w zoo w Lipsku w Niemczech. Ściągała prawdziwe tłumy odwiedzających i była absolutną gwiazdą wybiegów. Jej popularność była tak duża na całym świecie, że oposica miała uświetnić galę wręczenia Oskarów. Niestety zwierzątko nie dożyło tej chwili. Heidi została uśpiona przez weterynarzy, bo była ciężko chora. Wyczytałam gdzieś, że ten jej zez był w ogóle spowodowany złym odżywianiem, co sugeruje, że zanim trafiła ona do Ogrodu Zoologicznego, nie miała łatwego życia. Możecie posłuchać sobie piosenki o Heidi, ale uprzedzam lojalnie - linia melodyczna powoduje u mnie odruch wymiotny. Słowa są po niemiecku, więc nic nie zrozumiałam, ale na Youtubie mówią, że jest CUTE.

Drugą damą, która niestety już nie żyje, jest Rosie. Suczka ta została odebrana potworowi (bo nie wiem jak można inaczej nazwać taką osobę), który znęcał się nad zwierzętami. Rosie była jedną z ofiar hodowcy i została adoptowana przez Panią Cinnamon Muhlbauer. Nie chcę nawet myśleć, ile psina się wycierpiała zanim trafiła do Pani Muhlbauer, ale najważniejsze jest to, że została otoczona należytą opieką i do końca swoich dni była kochana i traktowana z szacunkiem. Pani Cinnamon założyła stronę, na której wpisują się przyjaciele i osoby zupełnie obce, które wspierają ją dobrym słowem po śmierci ukochanej suczki. Na stronie możecie też zobaczyć inne zwierzaki, które zostały uratowane lub przygarnięte przez dobrych ludzi.

RosieRosie

Przedstawiłam tylko cztery zwierzaki, bo prawda jest taka, że mogłabym pisać i pisać o nich bez końca. Tak już mam, po prostu kocham zwierzęta. No dobraaaa, to macie jeszcze kilka kochanych cudaków.

http://instagram.com/princessmonstertruck#http://instagram.com/princessmonstertruck

http://instagram.com/tomiinya#http://instagram.com/tomiinya

http://instagram.com/piratepugjack#http://instagram.com/piratepugjack

http://instagram.com/iamlilbub#http://instagram.com/iamlilbub

http://instagram.com/tunameltsmyheart#http://instagram.com/tunameltsmyheart

http://instagram.com/smooshblog#http://instagram.com/smooshblog

Jeżeli macie w swoich domach kochane paskudy to pochwalcie się nimi na naszym forum, pokażmy światu, że piękno ma różne oblicza.

Więcej o: