Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty czwarty]

Aaaaaaaaa! Powiedzcie mi, macie czasem ochotę wybiec z domu w koszuli nocnej zarzuconej na głowę (panowie też mogą, a jakże) i przemierzać ulice, krzycząc przeraźliwie? Bo ja jakby zbyt często. A w mijającym tygodniu - to już w ogóle. Przeglądam dla Was te wszystkie oświadczenia i wypowiedzi, a oko mam coraz bardziej wysadzone, szalone i powoli zaczyna zachodzić mi czerwienią. No bo naprawdę.

Umówmy się, że na początek wyleję Wam tu kurioza, świrów i ludzi, którym moim zdaniem powinno się to i owo ograniczyć. A następnie osłodzę traumę dobrymi wiadomościami, bo takie mam również. Boska harmonia, co?

Pewnie przez tę boską harmonię w tym tygodniu mój stupor sponsoruje polski Kościół Katolicki. Popatrzyłam na własne zestawienie i zjeżyłam się ze zgrozy, ale trudno. Już i tak pracuję na opinię klechożercy i posługuje się mową nienawiści, jedna więcej cegiełka naprawdę niczego nie zmieni.

Na pierwszy ogień (ach, gdybym wierzyła w piekło) niech pójdzie ksiądz Oko. W chwili, kiedy to piszę - jego wypowiedzi cytowane są właściwie wszędzie i jak zawsze wpadam w zadumę nad dylematem: powielać, czy zatłuc milczeniem, udając, że nic się nie stało? Milczeniem, ja, chyba żartujecie.

Dlaczego oni chcą, żeby masturbować dzieci w wieku dwóch lat? Żeby zburzyć tabu seksualne. Jeśli dzieci seksualizuje się w wieku dwóch lat to tak, jakby dawać im wódkę i narkotyki. Jeśli damy im wódkę i narkotyki w tym wieku to mocne jednostki może się oprą, ale wiele z nich zostaje seks-narkomanami. To cel genderystów

Dajcie mi tu wódki i narkotyków, a szybko. Jeżeli ktoś się przypadkiem zastanawia - czy i jakie konsekwencje poniesie światły prałat za słowa, za które w porządnym więzieniu pod celą robi się mężczyznom różne pouczające rzeczy - spieszę z przykładem.

Nie każda wypowiedź budząca wątpliwość stanowi naruszenie prawa. Swoboda wypowiedzi nie może ograniczać się tylko do poglądów odbieranych przychylnie, do takich, które nie budzą sprzeciwu. Nie dotyczy tylko wypowiedzi mądrych i uzasadnionych. Wypowiedzi pana oskarżonego mogły być odebrane jako przykre i krzywdzące, ale nie wyczerpują znamion czynu zabronionego. Uznanie, że konieczna jest ingerencja państwa w przypadku wypowiadania prywatnych poglądów przez osobę publiczną, a taką bez wątpienia jest arcybiskup, zakrawałoby na cenzurę.

- uzasadniła sędzia Anna Statkiewicz swą decyzję o umorzeniu postępowania przeciwko arcybiskupowi Michalikowi. I ja Wysoki Sąd w pełni rozumiem. Precz z cenzurą. Rozsądni, dojrzali ludzie sami ważą swoje słowa i nie trzeba ich do tego zmuszać prawem i wyrokiem. Oto.

Żeby ostatecznie skończyć z Syndromem Polskiego Księdza (na dziś, och, tylko na dziś) chcę zamknąć zestawienie niezawodnym kardynałem Dziwiszem. Przyznam się Wam, że coś często wyłazi ze mnie prosta mściwość i kiedy czytam:

W testamencie Jan Paweł II polecił, aby rzeczy codziennego użytku, którymi się posługiwał, rozdać wedle uznania, a jego notatki osobiste spalić. Kard. Stanisław Dziwisz postanowił ocalić część z nich.

a potem obszerne wyjaśnienia kardynała udowadniające, że zrobił dobrze i właściwie - to umiem sobie pomyśleć tylko: Spoko, kolego. Twoje też kiedyś wydamy. Zwłaszcza te, które chciałbyś ukryć przed oczami ludzi.

I nie, nie mam zamiaru czytać notatek Jana Pawła II, ani ewentualnie wydanych zapisków Dziwisza. Bo chyba nie chodzi o to, by czytać. Chodzi o to, aby po raz kolejny zlekceważyć ostatnią wolę człowieka, którego się ponoć czciło, nie?

A teraz całkiem świecko - krótki film, zrealizowany na zlecenie Krajowej Rady Komorniczej. Obejrzałam i zdziczałam. Bardzo chcę się przyczepić, ale nie wiem dokładnie, gdzie zacząć. Może byś tak, Damian, wpadł popedałować?

Już, po wszystkim, można rozluźnić zaciśnięte szczęki, teraz same przyjemności.

Meryl Streep jest jak wino. Pięknie gra, mądrze mówi. Zapytana, co sądzi o polskiej krucjacie przeciwko Potworowi Gender - pozwoliła sobie, ku mojemu zachwyconemu rozbawieniu.

Domyślam się, że na tę krucjatę wyruszyli głównie mężczyźni, więc powiem tak: Panowie, okłamujecie się tak samo jak talibowie. Wyobraźcie sobie siebie jako drużynę sportową i rozejrzyjcie się. W pierwszym składzie macie religijnych ekstremistów. Czy naprawdę chcecie grać w tym klubie? Przyjrzyjcie się światu i kierunkowi, w którym ewoluuje. Czy naprawdę myślicie, że możecie to zatrzymać?! Przeszłość umiera w bólach, a stary porządek nie chce się poddać bez walki. Rozumiem to, ale z radością zawiadamiam was, że reprezentujecie przegraną sprawę. Równość jest wielkim marzeniem i przyszłością tego świata. Jesteśmy różni - kobiety i mężczyźni, heterycy i geje, czarni i biali - ale wszyscy powinniśmy mieć równe szanse wyrażania siebie i bycia sobą. Równe szanse w pracy, miłości i swojej własnej drodze do szczęścia. Panowie, tracicie władzę, a wasze stare zasady odchodzą w niebyt. Goodbye!

Och, Meryl. Tak mało, a tak mądrze.

REUTERS/LUCY NICHOLSON

Śmiem twierdzić, że to, co przyjdzie w miejsce starych porządków i zasad - zapowiada się naprawdę obiecująco. Przynajmniej jeżeli chodzi o polską młodzież. Zawsze mam głupie łzy w oczach, kiedy czytam takie rzeczy:

- Wstępne badania wykazały, że substancja nie ma negatywnego działania na ludzką wątrobę. Lek nie jest jednak gotowy na wypuszczenie na rynek. Musi jeszcze przejść mnóstwo testów, najpierw na komórkach, później na zwierzętach, zanim będzie można przeprowadzić badania kliniczne. Jeśli wszystkie się powiodą, będzie można myśleć o produkcji.

- mówi osiemnastolatek. Czujecie to? OSIEMNASTOLATEK. Och, jest nadzieja dla tego najbardziej parszywego ze światów.

Jak widać - księży równoważą mi dziś lekarze. Bo oto:

Mężczyzna z przerwanym rdzeniem kręgowym, któremu wrocławscy neurochirurdzy przeszczepili komórki nerwowe pobrane z nosa, może ruszać nogami. To nadzieja na wyleczenie dla innych osób po wypadkach

Tu przy lekturze emituję już nie łzy, lecz regularną fontannę. I mówcie mi tu, że cuda się nie zdarzają.

Na koniec, dla uzupełnienia koszyczka zjawisk pięknych, dobrych i wzruszających - mam dla Was, drogie Panie (jeżeli jakiś Pan lubi również - tym lepiej!) Idrisa. Cudownego Idrisa.

Och Leno, nie dość, że jesteś zdolna i odniosłaś sukces - to jeszcze siedziałaś obok IDRISA. Ty szczęśliwa torbo, ty. Tu jeszcze inny fragment tego odcinka, dla wielbicieli Leny.

 

Czy wszyscy już zaopatrzyli się ciepłe majtki? Ma się nieco ochłodzić. Mać.

Więcej o: