Design na Fochu: lampy, lampki, lampeczki

Niech stanie się światłość! Nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć, jak ważne w domu jest odpowiednie oświetlenie. Dobre może stworzyć miły nastrój, złe - całkiem go zrujnować.

Mam pewną słabość do lamp i lampek. Mam ich już więcej, niż potrzebuję, a kolejne piszczą na Allegro i proszą "kup teraz!". Nie mówiąc o dwóch przytarganych ze śmietnika lampach gabinetowych, takich ze stoliczkiem na odstawienie filiżanki i odłożenie książki. Czekają na ciepłe dni, bo wymagają porządnego odnowienia blatów. Do jednej planuję zrobić abażur z piłeczek pingpongowych. Ależ będzie paćkania farbkami (radosny pisk)!

makezine.comTenis lampowy - makezine.com

Lampy można zrobić praktycznie ze wszystkiego, wystarczy kabel, żarówka i trochę wyobraźni.

Przykłady? Proszę!

Lampa z bębna od pralki

scraphacker.comscraphacker.com

Ze słoików

pinterest.compinterest.com

Z palety

pinterest.com pinterest.com

Z lampek choinkowych i butelek

pinterest.com  pinterest.com

Jedną z popularnych lampek z IKEI można przerobić malując albo oklejając kliszami

pinterest.com pinterest.com

Czasami, wystarczy po prostu żarówka na ładnym kablu. Jak w projekcie Vel. Vel to Dorota Pakuła vel Rutka i Karolina Chyziak. Spodobały mi się projektowane przez nie rzeczy i zaciekawiło mnie, jak wygląda praca projektantek, jak powstawała ich marka i czy z tworzenia ładnych rzeczy da się żyć? Zapytałam o to połowę kreatywnego tandemu, Dorotę.

CO PCHNĘŁO CIĘ DO STWORZENIA VEL?

Dorota Pakuła: Pomysł stworzenia własnej marki produktów kiełkował w mojej głowie już od jakiegoś czasu. Swego czasu studiowałam wzornictwo i pracowałam w Kopenhadze, gdzie już na samym lotnisku ma się poczucie, że przyjechało się do stolicy europejskiego designu. Urzekła mnie duńska koncepcja projektowania wszystkiego - od parkowych tabliczek na pojemnikach na psie odpady, po kilku niemal ośmiokilometrowy most łączący Kopenhagę z Malmö. Podobało mi się, że nie ma tam przedmiotów przypadkowych. Każdy charakteryzuje dbałość o detal i użytkowość. Podobało mi się, że młodzi ludzie po studiach bez kompleksów wchodzą w świat projektowania, zakładają własne studia projektowe i rozwijają swoje marki. Zachwyciło mnie, że producenci i legendarne firmy potrafią docenić kreatywność i świeże spojrzenie młodych projektantów i niemalże w każdym domu znajduje się perełka duńskiego wzornictwa. Po powrocie do Polski podzieliłam się tą refleksją z moją przyjaciółką Karoliną, z którą studiowałyśmy wzornictwo na warszawskiej ASP. Szybko zapaliła się do pomysłu stworzenia marki i z czasem stała się równie silnym motorem naszych działań. Tak powstało vel.

Polska ma wspaniałą historię wzornictwa, z której większość Polaków nie zdaje sobie sprawy. Piękne projekty ceramiki Lubomira Tomaszewskiego czy mebli Teresy Kruszewskiej odeszły w cień przytłoczone znienawidzoną PRL-owską meblościanką, albo tanimi meblami z pewnego szwedzkiego sklepu. Dopiero od niedawna design w Polsce przeżywa swojego rodzaju renesans. Przyczyniają się do tego rozmaite festiwale, jak Łódź Design Festiwal czy Gdynia Design Days. To właśnie w Łodzi po raz pierwszy pokazałyśmy nasz produkt, Lampę UL, co otworzyło nam drogę do innych festiwali w Polsce i w Europie.

www.facebook.com/velhomeLampa UL www.facebook.com/velhome

JAK WYGLĄDA PROCES - OD POMYSŁU DO PRODUKTU?

DP: Proces powstawania przedmiotu jest żmudny i skomplikowany. Zaczyna się w głowie, od obserwacji jakiegoś problemu, zjawiska. Czasem bywa, że się przyśni i dlatego zawsze przy łóżku mam kartkę i długopis. Niektóre myśli lądują na dnie szuflady, by dopiero po latach doczekać się rozwinięcia w projekcie, a dla innych od razu znajdujemy materiał, formę i kształt. Czasem jest tak dużo rozwiązań, że dopiero model w skali 1:1 lub prototyp wskazuje właściwą drogę. W fazie prototypowania technologia często rewiduje nasze pomysły. Bywa, że coś świetnie wygląda na kartce ale jako model - już nie bardzo. Zdarza się, że trzeba powrócić do fazy projektowej albo porzucić projekt. Po wykonaniu prototypu przechodzimy do testów użytkowych, najokrutniejszych - jeśli tu coś nie zadziała, trzeba wrócić do samego początku.

Projekt lampy UL jest wynikiem długiej pracy. Chciałyśmy stworzyć coś minimalnego w formie i maksymalnie dostosowującego się do użytkownika. I tak długi kabel umożliwiający dowolne przestawianie lampy z miejsca na miejsce, po nawinięciu na stelaż staje się abażurem. Może być większy lub mniejszy, co reguluje też intensywność światła. Staramy się, aby w naszych produktach zawsze znalazła się jakaś dodatkowa myśl, puszczenie oka do użytkownika, żeby przedmioty nie były banalne, by stały się miłymi towarzyszami codziennego życia.

Lampa UL to nasz pierwszy produkt, jaki trafił na rynek, ale w zanadrzu mamy mnóstwo pomysłów, szkiców, modeli oraz kilka produktów, które właśnie wdrażamy. Między innymi metalowa lampa wisząca, stołowy grill ceramiczny czy talerze, na których zaznaczone są reliefem trzy różne gry zachęcające przewrotnie do zabawy jedzeniem.

www.facebook.com/velhomefacebook.com/velhome

www.facebook.com/velhomewww.facebook.com/velhome

Lampa UL dostępna jest na zamówienie w internecie. Kosztuje 800 złotych. Niebawem znajdzie się też w kilku warszawskich sklepach. A jeśli chodzi o dochodowość bycia designerem... to powiem, że raczej jest to kosztowne hobby, jeśli nie jesteś Tomkiem Rygalikiem, ale lubię to i nawet jeśli mi się nie zwróci, miłe rzeczy, które dzięki temu przeżywam i sama radość tworzenia są wielkim wynagrodzeniem.

facebook.com/velhomefacebook.com/velhome

facebook.com/velhomefacebook.com/velhome

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała wykombinować, czy trudne jest zrobienie takiej lampy. No więc dokładnie takiej, owszem jest. Metalowy stelaż, mocowania, to już jest wyższa szkoła jazdy. Ale można zrobić coś w tym stylu samodzielnie i bez wielkich nakładów. Sama żarówka na ładnym kablu też wygląda efektownie i ma jeden plus - można ją podwiązać, zamotać czy podpiąć gdziekolwiek. Jedynym ograniczeniem jest długość kabla.

Taką lampę można po prostu powiesić na haku na ścianie

pinterest.com pinterest.com

Upiąć na prostym stelażu

pinterest.compinterest.com

Albo na ładnej gałęzi

pinterest.compinterest.com

... co daje bardzo ciekawy efekt dzięki połączeniu naturalnego drewna z kolorowym albo industrialnym kablem i żarówką.

Kolorowe kable można kupić na przykład na stronach Cable PowerKolorowe Kable. Tam też znajdziecie dekoracyjne żarówki, rozmaite akcesoria i mnóstwo ciekawych aranżacji.

A na koniec - trochę inny projekt z kablem w roli głównej.

pinterest.compinterest.com

To co? Do dzieła!

Więcej o: