Co Słonko Widziało: nowojorskie cuda, szklane domy i zjawisko wśród skał

Są takie miejsca, w których po prostu chcesz siedzieć. Albo siedzieć naprzeciw nich i gapić się (lekko śliniąc). Albo zamieszkać tam, za wszelką cenę. No i są miasta, o których się marzy...

Jest pięknie. Niestety nie tu, gdzie siedzę, ale internet to potęga. W tym tygodniu znowu dość monotematycznie, ale postaram się wynagrodzić Wam to za tydzień. A teraz zabiorę was na wirtualny spacer, który zaczniemy od Nowego Jorku (a później tam wrócimy).

Igrzyska za pasem, walka o organizację kolejnych - w toku. Z tej okazji kilka kreatywnych umysłów wymyśliło sobie wizualizacje, ukazujące Nowy Jork w roli organizatora zimowych zawodów. Niestety - strasznie skromnie, zdjęć w tekście New york Times jest zaledwie kilka, ale i tak pobudzają wyobraźnię.

http://www.nytimes.com http://www.nytimes.com

Miejskie krajobrazy to w ogóle fascynujący temat, do którego podejść można na wiele sposobów. Jestem absolutną fanką pewnego Francuza z wyobraźnią - Alexandre Jacques fotografuje miasta na jeden z moich ulubionych sposobów. Na jego projekt Architectural Pattern trafiłam w tym tygodniu i wyjątkowo mnie ujął, tym bardziej, że strasznie lubię robić takie właśnie zdjęcia miejskiej architektury. Na zdjęciu poniżej widać jeden z paryskich hoteli.

http://architectural-pattern.com/ Alexandre Jacques

Przeskoczmy teraz do Meksyku, do miasta Toluca. W 1910 roku wybudowano tam bardzo dekoracyjną halę targową, która przez wiele lat służyła okolicznym mieszkańcom zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Targ zamknięto w 1975 roku, ale na tym historia budynku szczęśliwie się nie zakończyła. Miejscowy artysta Leopoldo Flores wpadł bowiem na genialny pomysł zmiany i tak pięknego już budynku, w coś zdecydowanie oszałamiającego. Okna hali zostały wypełnione witrażami, a wnętrze hali zamieniono w ogród botaniczny. Witraże są imponujące! Projekt (i budynek) nazwano Cosmovitral - to mieszanka utworzona z hiszpańskich słów kosmos i szkło - gdyż tematyka obrazów, w jakie układa się kolorowe szkło, opowiada o związkach człowieka z wszechświatem. Całą historię i więcej powalających zdjęć znajdziecie w serwisie Kuriositas.

http://www.kuriositas.com/2014/01/cosmovitral-mexicos-amazing-stained.htmlCosmovitral

Ciekawy projekt to także ten budynek, który (bardzo ostentacyjnie) stoi sobie w Szanghaju. Ze względu na jego położenie, można pomylić go ze stacją pomp, ale w środku betonowego klocka znajdziemy fascynujące rozwiązania architektoniczne. Polecam całą galerię w serwisie Gizmag, która pokazuje doskonale, że trochę betonu, szkła i metalu wystarczy, żeby zrobić coś bardzo nietypowego. Budynek został zaprojektowany przez Atelier FCJZ w ramach konkursu architektonicznego w 1991 roku, a wybudowany zaledwie rok temu, jako eksponat na odbywającą się co dwa lata wystawę architektury i sztuki współczesnej. Obecnie służy jako dom gościnny dla przybywających do Szanghaju artystów.

Atelier FCJZAtelier FCJZ

Atelier FCJZAtelier FCJZ

Za serce chwycił mnie jednak inny dom, usytuowany w miejscu o wiele spokojniejszym. Ten dom będzie śnił mi się po nocach, bo wyjęty jest z moich marzeń. A już na pewno wymarzoną jest jego lokalizacja - stoi wśród skał na pustyni Mojave. Kontrastując mocno z otoczeniem, pokazuje jednak jego piękno - zwróćcie uwagę na cudownie przemyślane okna, na gładki kamień, ech, na wszystko... Co będę się rozpisywać - po prostu oglądajcie. Cała galeria znajduje się w serwisie MyModernMetropolis, a ja zapisuję nazwę pracowni architektonicznej na wypadek ogromnej wygranej w Lotto. Może nawet zacznę grać.

http://www.mymodernmet.com/profiles/blogs/marc-atlan-oller-pejic-moderne-builders-the-black-desert-houseMarc Atlan Design

http://www.mymodernmet.com/profiles/blogs/marc-atlan-oller-pejic-moderne-builders-the-black-desert-houseMarc Atlan Design

I na koniec - zauroczenie tygodnia. Fotograf Franck Bohbot skradł mi serce przepięknymi zdjęciami amerykańskich kin i teatrów. Oglądanie jego prac jest jak magiczna podróż. Na jego oficjalnej stronie znajdziecie kilka galerii - proponuję zacząć właśnie od serii, pokazujących świątynie sztuki teatralnej i filmowej. Mi odjęło mowę (jak przypuszczam, wszyscy są wdzięczni).

 Grauman's Chinese Theatre I / fot.Franck Bohbot Grauman's Chinese Theatre I / fot.Franck Bohbot

fot.Franck Bohbot fot.Franck Bohbot

Po zagłębieniu się w inne galerie, odkrywamy uroki miast i miejsc, które tchną spokojem. Spędziłam kilka dobrych minut na podziwianiu fotografii z parków rozrywki i niezwykłych ujęć basenów pływackich, później przeszłam się trasą prowadzącą wokół pięknych fasad nowojorskich budynków, aby na koniec móc uśmiechnąć się przy serii, pokazującej, tak zwyczajnie, zaparkowane samochody. Zwyczajnie, ale w niezwykły sposób. Genialne!

No już, nie czytajcie, oglądajcie. I podrzucajcie swoje znaleziska.

Więcej o: