Redakcja Focha (prawie) poszła na wagary!

Miałyśmy taki niecny plan, by dziś iść na wagary w pełnym wymiarze: założyć kolorowe kiecki, peruki, kwiaty sobie powpinać w te sztuczne kłaki i posadzić się wiosenne na Barbakanie, popijając napoje wyskokowe. Ale nie potrafiłyśmy zostawić Was bez Focha...

Nie potrafiłyśmy jednak też tak całkowicie zrezygnować z rozkoszowania się słoneczkiem, które dziś tak pięknie przypomina o zmianie pory roku. Tak, tak, wiemy, że część świata uważa, że to wczoraj. My jednak jesteśmy tradycjonalistkami, więc pierwszy dzień wiosny - dzień wagarowicza - jest 21 marca i kropka.

Kochamy wiosnę, hęęęęę / fot. Agata PołajewskaKochamy wiosnę, hęęęęę

Chciałyśmy iść na spacer do Łazienek i udokumentować wszystko, dla Was. Ale, niestety. Wiosna ma też to do siebie, że gdy nadchodzi - zwala z nóg. Przynajmniej nas. Siadłyśmy więc bezpiecznie, blisko matecznika i walczyłyśmy z sennością.

Wiosna, wiosna, ach to ty / fot. Agata PołajewskaWiosna, wiosna, ach to ty

Kolorowo nam / fot. Agata PołajewskaKolorowo nam

Przepraszamy, że znów promujemy złe rzeczy, ale świętowanie rządzi się swoimi prawami. Zresztą, to wiosna nam dziś uderza do głowy, nic innego. I Wam też życzymy, byście dziś (albo przynajmniej jutro czy pojutrze, z założeniem, że pogoda się utrzyma) znaleźli chwilę, by wypełznąć na powierzchnię i nacieszyć się promieniami słonecznymi, pąkami na drzewach i krzakach, tym, że ludzie są dla siebie przez chwilę milsi, bo jednoczy nas piękny dzień (red. Połajewska patrzy na mnie z powątpiewaniem).

Wasza Redakcja Focha (tylko SekRed jeszcze jest w stanie coś napisać)

Więcej o: