Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek trzydziesty trzeci]

Ja może całkiem przestanę szukać smacznych kąsków w prasie codziennej i w podejrzanych zakątkach internetów. Może po prostu będę wyciągać z biblioteczki kolejne książki, na ślepo wyszukiwać cytaty i ustosunkowywać się do tychże cytatów, w miarę możliwości - nawiązując do aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej. W kraju i na świecie. O co zakład, że faktor absurdu cotygodniowej zupy spadnie drastycznie?

Macie tak czasem, że chcecie się tylko ubrać ciepło, położyć na plaży i dać przytulić foce? Jak absurd, to absurd.

Nie, czekajcie, cudze chwalicie, swojego nie znacie. Jeżeli chodzi o absurdy - ten tydzień wygrywa produkt nasz, krajowy, polski. Hej!

Policja ustaliła, że były szef Kinomaniaka nie tylko pracował kiedyś w CBŚ, ale kierował tam wydziałem do spraw zwalczania korupcji i przestępczości gospodarczej.

I to jest, moi drodzy, działanie na bogato i z rozmachem. Z husarską, ułańską fantazją. Czy jest jakaś nagroda dla najbardziej przedsiębiorczego przedsiębiorcy?

Ocierając z ust brzydką pianę sarkazmu - są takie absurdy, które grzeją mi serduszko. Chcę wysłać moje dzieci do szkoły, w której uczy ten człowiek. I niech je edukuje aż do matury. Polskiej odmiany przez przypadki nauczę je sama, tak.

Nauczyciel matematyki z Belgii znalazł sposób na zapewnienie spokoju podczas lekcji. Zagroził swoim uczniom, że w przypadku niesubordynacji będzie zdradzał im... zwroty akcji „Gry o tron".

Nie tylko zagroził - groźbę począł spełniać. Na tablicy, przed oczami butnych gnojków wypisał imiona tych, których Martin postanowił... cóż... inhumować. Butne gnojki natychmiast spokorniały. Siła spojlera - doceniaj ją. Zawsze.

Jeżeli już wspominamy Grę o tron - mam smakołyk dla koneserów. Ja śmiałam się aż do zmęczenia, choć chyba najbardziej z akcentu. A Ty?

Zawsze ogromnie się wzruszam na szczęśliwych zakończeniach, happy endu oczekuję nawet w filmach dla dorosłych. Piękniejszego finału nie mogłabym wymarzyć sobie nawet, gdyby wspomagał mnie sam Walt D. i całe palety różnorakich dopalaczy. Twórca mojego ulubionego serwisu newsowego przechodzi do świata prawdziwych tygrysów wiadomości i opinii.

W NaTemat.pl ma być autorem i wydawcą. - To będzie hybrydowe stanowisko: oprócz tego, że będę autorem, mam też uczestniczyć w pracach redakcyjnych i projektach kreatywnych - wyjaśnia. "ASZDziennik" nie zniknie, Madajczak będzie go nadal prowadzić. - Czasem jednak "ASZdziennik" będzie wprowadzany do NaTemat.pl, przy okazji większych, interesujących wydarzeń - przyznaje.

Cóż mogę powiedzieć. NaTemat.pl jako pierwsze zorientowało się, gdzie stoją konfitury. Ja będę klikać. Pewnie nie tylko ja.

Dość już jednak o cudzych sukcesach, to frustrujące i przygnębiające. Pomówmy o marzeniach. Ja, na ten przykład, zawsze winszowałam sobie  być księżniczką na wieży, panią na zamku i dziedziczką na krużganku! I co? I warto było czekać na przełom stuleci oraz tysiącleci! Historia zatoczyła koło i teraz każda z nas może się wycierać po własnym zamku. Pod warunkiem, że przeniesie się do Koszalina.

Zamek

Nie wątpię jednak, że ta urocza moda wkrótce ogarnie cały kraj.

Osiedle Panorama to miejsce niezwykłe, ze znakomitym sąsiedztwem galerii handlowej" - zachwala klip reklamowy. Bryła wielkiego kompleksu mieszkalnego przypomina ufortyfikowaną twierdzę, tyle że bardziej kolorową.

I doskonale, kolorów nam w tym kraju na pewno brakuje. Ja bym jeszcze nieśmiało postulowała, żeby do twierdzy prowadziła ta gustowna i szlachetna w linii brama. Skromnie i elegancko.

Brama autorstwa J. W. Construction (zdjęcie pochodzi z http://mieszkaniowy.blox.pl/)Brama autorstwa J. W. Construction (zdjęcie pochodzi z http://mieszkaniowy.blox.pl/)

Nie wiem, jak Wy, ale ja patrzę na te śliczności i coraz bardziej jestem kozą.

O, taką jestemO, taką jestem

Teraz już same miłe rzeczy, aż do ostatniej kropki, dobra? Moi drodzy, oto Kevin Bacon. Lat 56. Ja się kochałam i w nim, i w Footloose. Po latach widzę, że była to doskonała inwestycja uczuciowo. Kevinie o zgrabnym tyłku - chapeau bas!

Mogę zakończyć tylko polarnymi misiami - bliźniakami.

Pani misiowa, jak ja panią rozumiem (zdjęcie pochodzi z http://www.buzzfeed.com/)Pani misiowa, jak ja panią rozumiem (zdjęcie pochodzi z http://www.buzzfeed.com/)

Więcej zdjęć (naprawdę uroczych) - tutaj.

Do zobaczenia za tydzień? A nie, miało być optymistycznie do końca. To pa.

Więcej o: