Kryzys wieku średniego? George Clooney spotyka się z prawdziwą kobietą

"Każda kobieta sukcesu zasługuje na przystojniaka u boku, ot, zamiast luksusowej torebki." - z opowiastek o celebrytach można czerpać pozytywne przesłanie i wyciągać przyjemne wnioski. O tym właśnie pisze dziś dla nas Natalia Kędra.

Czytałam, że nowy film Clooneya to spektakularna porażka reżyserska. Gwiazdor nic sobie z tego nie robi - wypoczywa w Tanzanii i na Seszelach, z najseksowniejszą prawniczką świata. Owszem, prawniczką, kelnerki już mu się znudziły.

Przyznaję, że „boski George” nigdy specjalnie mnie nie ruszał. Na „Ostry Dyżur” się nie załapałam, więc dla mnie od razu był facetem w średnim wieku, który nieźle gra, a i wyreżyserować coś czasem potrafi. I przede wszystkim lubi kobiety. Dużo kobiet. Trudno było je rozróżnić, bo wszystkie ładniutkie, wypacykowane, ale jakieś takie nijakie. Chociaż nie, ostatnia (Stacey Keibler) była profesjonalną wrestlerką, to robi wrażenie...

Wcześniej były jakieś kelnerki, zapoznane w Paryżu czy w Las Vegas, nieznane szerszej publiczności modelki (Elisabetta Canalis, Lisa Snowdon itd.). Te bardziej rozpoznawalne partnerki (w tym Renee Zellweger) rzadko wytrzymywały z nim dłużej niż miesiąc. Bo Georgie chyba nie jest chłopakiem idealnym, np. nie rozumie idei prezentu urodzinowego. W latach 80. podarował Kelly Preston całkiem potężnego świniaka i udawał, że nie spełnił tym samym SWOJEGO marzenia. Na finiszu romansu zażądał zwrotu zwierzęcia. Z Maxem zaprzyjaźnił się do tego stopnia, że w ogóle odechciało mu się wchodzić w głębsze relacje międzyludzkie.

Foch Gościnny

Nabijanie się z gustu Clooneya stało się w Hollywood powszechnie akceptowane. No bo niby dlaczego facet z ambicjami reżyserskimi/producenckimi/politycznymi/zbawiania świata nie chce znaleźć sobie dziewczyny, która skończyła chociaż dwa lata college'u? Na Złotych Globach dopiekła mu urocza Amy Poehler, której udało się podsumować „Grawitację” w jednym zdaniu.

Foch Gościnny

Jeśli nie widzieliście filmu o unoszeniu się w kosmosie, polecam czterominutowy skrót (uwaga, zawiera sceny flirtu z kobietą w jego wieku):

George nie przejął się zbytnio żartem duetu Fey i Poehler, może dlatego że jego nowa ukochana zbliża się (już prawie, już prawie!) do czterdziestki. Kim jest Amal Alamuddin? To uznana prawniczka uprawniona do pracy w USA i Wielkiej Brytanii. Studiowała na Oksfordzie i w NYU, reprezentowała Julian Assange'a i Julię Tymoshenko, doradza Kofi Annanowi w negocjacjach z Syrią. W dodatku mówi w trzech językach (wliczając ojczysty), co w Ameryce zdaje się robić wrażenie. Wygląda na to, że stary George poszedł po rozum do głowy i wymienił kobietę z barami (Stacey Keibler, to ta z ringu) na kobietę z barami metaforycznymi.

Rzecz jasna Clooney nie byłby sobą, gdyby jego kobieta sukcesu nie była przy tym śliczna i zgrabna. Amerykańskie media podkreślają, że 36-latka zdobyła pierwsze miejsce w rankingu najseksowniejszych prawników Londynu. Zaraz, co??? Czy w Wiekiej Brytanii naprawdę istnieją oficjalne rankingi atrakcyjności każdej grupy zawodowej? Okazuje się, że sprawcą zamieszania jest mały blogasek o nazwie Your Barrister Boyfriend, prowadzony przez dwie dziennikarki. Poważnie, zaraz zacznę komponować listę najpiękniejszych hydraulików Mazowsza.

Zadajecie sobie pytanie, co taka poważna pani adwokat widzi w bawidamku Clooneyu? Chłopak ma złote serduszko. Zbierał datki dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti, angażował się w rozwiązanie konfliktu w Darfurze. Został nawet aresztowany podczas protestu przed ambasadą Sudanu. Nie kryje też zaangażowania politycznego. Jako wierny poplecznik Obamy może liczyć na honory, takie jak VIP-owski pokaz „Obrońców Skarbów” w Białym Domu (to ten film, który krytycy gorąco nam odradzają). W tej sytuacji Clooney musiał postarać się o partnerkę, którą wypada zabrać na wieczorek filmowy u Baracka.

Czy Amal Allamuddin będzie pojawiać się u boku George'a także na czerwonym dywanie, tak jak jego poprzednie wybranki? Tegoroczne Oscary aktor po prostu olał, może obrażony za brak nominacji za rolę polonijnego podrywacza w skafandrze (znów „Grawitacja”). Początek marca spędził u boku nowej partnerki w Londynie.

Bardziej prawdopodobne wydaje się, że Alamuddin będzie unikać fotoreporterów i bankietów, z których byłe dziewczyny Clooneya trafiły prosto do „Tańca z gwiazdami”. Może to George pojawi się jako plus one pani Alamuddin na jakiejś zamkniętej imprezie dla ważnych i możnych tego świata? Każda kobieta sukcesu zasługuje na przystojniaka u boku, ot, zamiast luksusowej torebki.

***

Natalia Kędra - kulturoznawca z wykształcenia i zamiłowania, pismak z natury. Po godzinach ogląda wszystkie seriale Ameryki oraz filmy, o których nikt nigdy nie słyszał. Sprawnie porusza się między bankietami dla celebrytów, a najbardziej obskurnymi lokalami Warszawy.

Więcej o: