FochWideo: tajemnica kobiecej torebki

Mityczna zawartość kobiecej torebki: przedmioty, które w niej ponoć widziano są nieraz zastanawiające. Baba z dziadem, kosmiczny prom, kwarki i skwarki. Postanowiłyśmy sprawdzić, co według mężczyzn drzemie w kobiecych torbach, torbiszczach, torebuniach...

Wiem, że są na świecie takie kobiety, które mają małą torebeczkę, a w niej "tylko to, co jest naprawdę potrzebne" - kartę kredytową i telefon. Gdy czegoś im trzeba, zadzwonią po wsparcie lub sobie kupią, co trzeba. Ale to wyjątkowo marna strategia, bo przecież po co komu kolejny krem do rąk, co akurat weszły w fazę "posmaruj nas natychmiast, bo ci odpadniemy"? A co, gdy nagle dopadnie nas katar sienny, a na horyzoncie nikogo, kto poratuje chusteczką? Są przecież takie rzeczy pierwszej potrzeby, które po prostu trzeba przy sobie mieć!

Prawdziwa kobieta ponoć zawsze ma w torebce rajstopy lub pończochy na zmianę. Poza tym: szminkę lub błyszczyk, krem do rąk, zestaw potrzebnych kosmetyków (a co, jeśli nagle staniemy się sławne, jak biedny szary Leopoldo z filmu "Zakochani w Rzymie" Woddy'ego Allena? Ruszy za nami tłum fotoreporterów, a my nie mamy różu na policzkach, rzęsy nieumalowane takie...), parasolkę, chusteczki nawilżone - do twarzy, do rąk. A gdy taka prawdziwa kobieta jest też matką, to ma całe mnóstwo intrygujących przedmiotów z króliczkiem z apaszki na czele (tylko on naprawdę potrafi uspokoić maleństwo).

Są kobiety, które słyną z tego, że mają zawsze wszystko, co może się przydać. Kochamy taką, gdy paskudnie nam pękną spodnie na tyłku, a ona akurat ma przy sobie igłę i zestaw nici, wśród których jest i zgniła zieleń, której akurat nam trzeba. Uwielbiamy, gdy wyjmuje maść cynkową, co pięknie tuszuje pryszcza, który objawił się na naszej twarzy pięć minut przed ważnym spotkaniem. Czujemy niemal czułość, gdy padamy na twarz, a ona wygrzebie z wewnętrznej kieszonki cukierka z guaraną. Albo gdy dopadnie nas głód, a taka miła osoba sięgnie do torby i rzuci w nas sezamkami czy inną przegryzką, mówiąc niedbale, że zawsze ma coś takiego przy sobie.

Bywa jednak, że w torebce są rzeczy zupełnie kosmiczne, tragicznie niepotrzebne, żenująco stare i niepotrzebne. Czymże jednak bez nich byłaby kobieca torebka?

Nasi drodzy specjaliści od spraw damsko-męskich: przystojniaki z Polygamii i Technologii podjęli wyzwanie zmierzenia się z tematem.

A może w kobiecej torebce jest subskrybcja naszego kanału?

Więcej o: