Pożywka dla pedofila czy chore rodzicielskie ambicje? O teledysku "Chandelier" Sii

Ten artykuł miał być o tym, że tylko chory i zboczony umysł może dopatrywać się "pożywki dla pedofilów? w nowym teledysku Sii. Ale będzie o znęcaniu się nad dziećmi, stanach maniakalnych i fobiach społecznych.

W piosence "Chandelier" zakochałam się od pierwszego słuchania, w marcu. Miłość rozkwitła na nowo po obejrzeniu teledysku do tego numeru - z genialną, drobniutką dziewczynką w biało-blond peruce imitującej uczesanie piosenkarki, miotającą się po dziwacznym, pustym i obskurnym mieszkaniu. Zresztą, zobaczcie sami:

Dla mnie wszystko jest tu zachwycające: idealnie obskurne mieszkanie, okna jak z kreskówki o koszmarach sennych, albo testu psychologicznego, maniackie tarzanie się i przewroty przywodzące na myśl scenę z egzorcysty.

Kadr z teledysku

Kadr z filmu Kadr z filmu "Egzorcysta"

Tym bardziej zadziwiły mnie komentarze o niepokojącym przedstawianiu w tym klipie dziecka jako obiektu seksualnego i o pożywce dla pedofilii. Doprawdy, kto nie wykonywał dzikich tańców i nie wspinał się po framugach drzwi w dzieciństwie niech pierwszy rzuci kamieniem. Ale ja nie o tym chciałam. Zaczęłam zgłębiać symbolikę klipu. Część publikacji w internecie wskazuje na opowieść o dzieciństwie, szczególnie, że teledysk wyreżyserowany został przez samą piosenkarkę. Według niektórych internautów o autobiograficzności dzieła świadczy brak "zdjęcia" taty na lodówce (ojciec piosenkarki był raczej w jej życiu nieobecny) i scena "picia herbatki", która ma symbolizować relacje z matką, która starała się utemperować dziką naturę artystki już w jej dzieciństwie.

Kadr z teledyskuKadr z teledysku

Kadr z teledyskuKadr z teledysku

W samej warstwie tekstowej - "Chandelier" jest opowieścią o uzależnieniu dziewczyny, która wiesza się na żyrandolu, prawdopodobnie podczas dzikiej imprezy, jednocześnie targana poczuciem winy i przeczuciem wstydu, jaki pojawi się rano. Nie można powiedzieć z całą pewnością, że jest to autobiograficzna piosenka, faktem jednak jest, że Sia niejednokrotnie mówiła o swoim uzależnieniu od alkoholu i narkotyków. W 2010 roku, przerażona perspektywą wielkiej sławy i konieczności występów publicznych, przeszła załamanie nerwowe i planowała nawet popełnić samobójstwo poprzez przedawkowanie narkotyków. Na szczęście uratował ją telefon od kogoś bliskiego. Po tym dramatycznym wydarzeniu poszła na odwyk i próbowała odejść na "emeryturę". Skupiła się na pisaniu dla innych. W ciągu tych czterech lat stworzyła wiele hitów, w tym "Diamonds" Rihanny (który napisała w 14 minut).

Patrząc na "Chandelier" z tej strony, można uznać, że jest to opowieść o zwyczajnym szaleństwie i miotaniu się artystki-dziecka zamkniętego w nieprzyjaznym i strasznym mieszkaniu jej dorosłego umysłu. Piosenkarka cierpi na stany depresyjno-maniakalne i fobie społeczne. Co pokazuje - a może symbolizuje? - występ w programie Ellen Degeneres: tyłem do publiczności, pozostawiając mini-siebie - 11-letnią tancerkę Maddie Zeigler w świetle reflektorów.

I tu odsłania się kolejna warstwa. Niesłychanie utalentowana, zaledwie 11-letnia dziewczynka jest jedną z gwiazd reality show "Dance Moms". Zaczęła tańczyć kiedy miała dwa i pół roku w grupie tanecznej, w której rywalizuje z innymi dziećmi i jest - jak to w grupach tanecznych - wysyłana na konkursy. Zaczęłam przeglądać fragmenty programu z udziałem Maddie i dopiero tu coś we mnie pękło. Wiem doskonale (lata w szkole muzycznej i obserwacja koleżanek i kolegów naciskanych przez rodziców) jak destrukcyjne potrafią być ambicje rodziców, ich rozczarowanie możliwym zmarnowaniem talentu i jak zgubna bywa, bez wątpienia w dobrej wierze wywierana, presja. Żaden talent nie rozwinie się sam i niczego nie osiągnie się bez ciężkiej, często katorżniczej pracy - wiadomo. Każdy sukces okupiony jest łzami, załamaniami i zagryzaniem zębów. Ale wywieranie na dzieciakach aż takiej presji to przesada. "Dance Moms” przywodzi na myśl filmy dokumentalne o małych miss w pełnym makijażu i utrefionych fryzurach, prężących się przed publicznością i jurorami. Mała Maddie w jednym z odcinków zapomina kroków i ucieka przejęta ze sceny, po czym wpada w histerię i spazmy, bo jest przekonana, że mama ją ZNIENAWIDZI za tę porażkę. Coś tu jest bardzo nie w porządku.

Bez względu na to, że dzieciak chce być gwiazdą, spełnia swoje marzenia i przede wszystkim kocha to co robi, nie wolno doprowadzać do sytuacji, w której może uznać, że mama lub tata nie będą go/jej kochać jeśli sprawi zawód i nie będzie najlepszy/najlepsza.

instagram.com/madisonziegler1313Maddie i Miley

Więc może - dywaguję, biorąc pod uwagę fakt, że Sia osobiście poprosiła Maddie o wystąpienie w jej teledysku - jest to też na jakimś poziomie komentarz do pop-biznesu tresującego gwiazdy od najmłodszych lat, jak miało to miejsce chociażby w przypadku Britney Spears i Miley Cyrus. Komentarz wyrażony przez naburmuszoną dziewczynkę, która nagle, jak pociągnięty za sznurek pajacyk wygina się i pięknie dyga z wymuszonym, sztucznym uśmiechem.

Maddie w programie EllenMaddie w programie Ellen

Maddie w programie EllenMaddie w programie Ellen

A może to wszystko tylko mi się wydaje. Jedno jest pewne - warto dziecku częściej, niż raz do roku w Dzień Dziecka, trochę poluzować często zbyt mocno dokręconą śrubę rodzicielskich ambicji.

Więcej o: