Bo to zła kobieta była: Katherine Mary Knight, australijska Hanna Lecter

Zjawisko przemocy domowej najczęściej przedstawiane jest jako znęcanie się mężczyzny nad kobietą. Mężczyźni wstydzą się przyznać, że padają ofiarami partnerki, a ich życie zamienia się w koszmar ukryty w czterech ścianach domu. W dzisiejszym odcinku przedstawię sylwetkę Katherine Mary Knight, która w swoim kraju została okrzyknięta Hanną Lecter. Pseudonim nadany przez opinię publiczną nawiązuje do postaci Hannibala Lectera - smakosza ludzkiego ciała.

Dzieciństwo Katherine należało do trudnych i traumatycznych, co oczywiście nie zwalnia jej z winy, której dopuściła się jako osoba dorosła. Urodzona w roku 1955 Katherine była bita i zastraszana przez swojego ojca, sadystę i alkoholika. Oprócz tego dziewczynka i jej siostra bliźniaczka musiały wysłuchiwać opisów gwałtów, których ojciec dokonywał na ich matce. Matka Katherine w ten sposób próbowała szukać wsparcia u córek, opisując im czyny, których dopuszczał się ich ojciec. To nie jest koniec koszmaru, który dział się w domu małej Kathy. Jak wynika z jej późniejszych zeznań dziewczynka była regularnie molestowana seksualnie przez dalszych członków rodziny. Napaści seksualne ustąpiły, kiedy dziecko skończyło 11 lat.

Życie w takich warunkach, może wypaczyć każdy umysł i tak też się stało w przypadku Katherine Mary Knight. Przemoc, której doświadczyła już w dzieciństwie doprowadziła do tego, że dziecko z ofiary stało się katem. Brak prawidłowych wzorców w rodzinie nie pozwolił Kathy na prawidłowy rozwój emocjonalny. W szkole podstawowej jak i w gimnazjum dziewczynka nie potrafiła kontrolować swoich impulsów. Znęcała się nad słabszymi uczniami, znęcała się nad zwierzętami, a kiedy ktoś się jej przeciwstawił to wpadała w szał.

Jarosław Stukan w swojej książce „Seryjne morderczynie” napisał, że Kathy napadła na nauczyciela, który zranił ją w obronie własnej. Niepojęte jest dlaczego dziewczynka nie została wtedy objęta opieką, lub nie stanęła przed sądem dla nieletnich. Bardzo możliwe, że szkoła chciała po prostu pozbyć się problemu, jakim niewątpliwie były wyskoki Kathy. Zamiast jej pomóc, przepuszczali ją z klasy do klasy, żeby jak najszybciej się jej pozbyć. Za tą teorią stoi fakt, że dziewczyna opuszczając szkołę nie umiała czytać ani pisać. Kathy miała wtedy 15 lat. Zaniedbanie, którego doświadczyła w domu rodzinnym plus zaniedbanie ze strony placówki oświaty były doskonałą pożywką, która doprowadziła do zaniku empatii i przemiany w brutalną morderczynię.

Wcześniej wspomniałam, że Katherine miała siostrę bliźniaczkę, która wychowywała się w identycznych warunkach więc była również obciążona patologią, która miała miejsce w domu rodzinnym. Wszystko wskazuje na to, że siostrze udało się uniknąć molestowania seksualnego ze strony dorosłych, a więc jej dzieciństwo nie zostało tak brutalnie zmiażdżone jak było to w przypadku Kathy. Myślę, że aspekt przemocy seksualnej w dużym stopniu zaważył na tym, jaką osobą stała się Katherine.

Siedemnastoletnia Katherine Mary Knight została zatrudniona w rzeźni, gdzie początkowo obrabiała podroby, a następnie została przeniesiona do działu w którym oddzielano mięso od kości. Do pracy dostała zestaw noży rzeźnickich, które zaczęła zabierać ze sobą do domu i chować na noc pod łóżkiem. Podczas aresztowania Knight powiedziała, że praca w rzeźni była jej ulubioną pracą, a noże, które ze sobą zabierała stały się jej talizmanami. Po roku pracy kobieta związała się z kolegą po fachu Davidem Kelletem, którego życie zamieniła w koszmar.

Od samego początku ich związek należał do burzliwych, Katherine biła partnera, obrzucała wyzwiskami, groziła śmiercią. David nie odszedł od kochanki bo bał się, że jej pogróżki o śmierci spełnią się. Kolejnym powodem dla którego Kellet nie porzucił Knight był wstyd, którego doświadczał. JWstydził się, że bije go kobieta.

Po roku znajomości para zawarła związek małżeński. Zachowanie takie nie jest zaskakujące dla tych, którzy sami zetknęli się z przemocą domową, bądź byli jej ofiarami. Aby lepiej zrozumieć takie zjawisko należy poznać cykl przemocy, do którego was odsyłam. Ofiara czuje się tak zniewolona, że nie ma siły na opuszczenie toksycznego związku.

W noc poślubną znowu doszło do eskalacji przemocy ze strony Kathrine, która próbowała udusić małżonka bo ten podobno nie zaspokoił jej seksualnie. Małżeństwo Davida było jednym pasmem przemocy, którą serwowała mu żona. Kellet był bity i poniżany za to, że się źle spojrzał, spóźnił się na obiad, nie zaspokoił seksualnie żony, albo za to, że po prostu siedział na kanapie. Każdy powód był dobry, żeby znęcać się nad mężem. W pewnym momencie Kellet zaczął chować się przed żoną u sąsiadów, a nawet wzywał policję. Niestety za każdym razem unikał złożenia skargi ze strachu, że Katherine go zabije. Dwa lata po ślubie para doczekała się dziecka - córeczki Melissy. Krótko po tym jak dziecko przyszło na świat David odważył się uciec od żony. Wyjechał do innego miasta do kobiety, którą wcześniej poznał.

Poniżenie jakim było odejście męża odbiło się nie tylko na rodzinie Katherine, ale i na zupełnie obcych osobach. Kobieta musiała wyrzucić z siebie całą złość i nienawiść, która ją przepełniała. Pierwszą ofiarą padła jej własna córka, którą zabrała na spacer i zaczęła „rzucać wózkiem”, w którym znajdowała się dziewczynka. Na szczęście dla Melissy, ktoś zawiadomił policję, która zdążyła przyjechać na czas. Dziecko przeżyło, a Kathy została umieszczona w szpitalu psychiatrycznym, w którym leczono ją tylko przez klika tygodni. Lekarze zdiagnozowali u kobiety depresję poporodową, bo nie chcieli dopuścić do siebie tego, że matka może chcieć zabić dziecko na złość mężowi. Po wyjściu ze szpitala położyła Melissę na torach kolejowych, zdobyła topór (sic!) i zaczęła grozić śmiercią przypadkowym przechodniom. Na szczęście dziecko zostało uratowane, a Katheryn ponownie aresztowano i umieszczono w szpitalu psychiatrycznym.

Nie wiem jak działa prawo w Australii, ale po tym zdarzeniu Kathy wypisała się ze szpitala na własne życzenie i to jeszcze tego samego dnia! Dla mnie jest to tak absurdalne, że gdyby sprawa nie wydarzyła się naprawdę, uważałabym ją za słaby filmowy scenariusz.

Na kolejny atak kobiety nie trzeba było długo czekać. Już tydzień po opuszczeniu szpitala napadła na przypadkową kobietę, której kazała zawieźć się do miasta, w którym mieszkał David. Kobiecie udało uciec się podczas jednego z postojów. Na pamiątkę spotkania z Katherine pozostały jej blizny na twarzy, gdyż ta pocięła ją nożem. Kobiecie udało się zawiadomić policję, która przyjechała na miejsce zdarzenia. W tym czasie nasza bohaterka na zakładnika wzięła małego chłopca, któremu groziła poderżnięciem gardła. Na szczęście policjantom udało się obezwładnić kobietę i ponownie umieszczono ją w szpitalu psychiatrycznym. Jej pobyt w szpitalu znowu był krótki trwał zaledwie kilka miesięcy. W opuszczeniu szpitala pomógł jej mąż... do którego doszły informacje na temat Katherine. Podobno zrobił to bo Kathy opowiadała, że jak tylko wyjdzie na wolność to zabije Davida, jego matkę i mechanika, który naprawił mu samochód, dzięki któremu Kellett opuścił miasto. Kellet musiał wierzyć w groźby żony, bo wolał sam do niej wrócić. Jakby tego było mało para doczekała się drugiego dziecka. W roku 1980 urodziła się ich młodsza córka Natasha Maree. Po czterech latach Katherine sama znudziła się mężem i definitywnie od niego odeszła.

Dwa lata później związała się z kolejnym mężczyzną i powtórzył się schemat przemocy znany z jej pierwszego związku. Jej nowy partner David Saunders również był bity i poniżany. Kiedy próbował od niej odejść Katherine na jego oczach poderżnęła gardło szczeniakowi mówiąc, że spotka go taki sam los, jeżeli ją porzuci. David bał się o życie, więc został. Z tego związku również urodziło się dziecko. Katherine po raz trzeci została matką dziewczynki, której dano na imię Sarah. Po powrocie z porodówki Kathy „udekorowała” cały dom skórami i czaszkami zwierząt. W niektórych miejscach w domu ustawiła pułapki na zwierzęta. Te upiększenia były gwoździem do trumny jej związku z Saundersem. Mężczyzna zdecydował się na ucieczkę od niezrównoważonej partnerki. Na jego szczęście Katherine nigdy go nie odnalazła.

Trzecim partnerem furiatki został John Chillingworth, z którym również doczekała się dziecka. Tym razem na świat przyszedł chłopiec o imieniu Erick. Ten związek różnił się od poprzednich. Katherine nie stosowała przemocy w stosunku do partnera, ale też szybko się nim znudziła i odeszła do Johna Price'a. Ten ostatni mężczyzna miał najmniej szczęścia, gdyż związek z Kathy skończył się jego śmiercią.

W momencie, w którym John poznał Kathy jej niechlubna opinia była już powszechnie znana. Price'owi początkowo nie przeszkadzał temperament partnerki oraz nie wierzył we wszystkie pogłoski jakie o niej krążyły. Price śmiał się z jej byłych partnerów, że nie potrafili zadowolić kobiety to nie dziwne, że dostawali po głowie. Ich relacja zmieniła się w roku 1998, kiedy odrzucił oświadczyny Katherine. Wzgardzona kobieta wszczęła bójkę z partnerem, a w ramach zemsty poinformowała szefa Johna o jego kradzieżach. John podkradał kasety video. Ta informacja doprowadziła do zwolnienia go z pracy. Po tym incydencie John wyrzucił Katherine z domu, ale z jakiś powodów sam do niej wrócił już po kilku miesiącach. Możliwe, że poczuł, że potrafi okiełznać kobietę i to on będzie rządził w związku.

Ważnym elementem tego patologicznego układu były dzieci, które mieszały z parą. Kathy miała ich czworo, a John troje. Początkowo dzieci Johna bardzo lubiły swoją macochę. Z czasem zobaczyły jednak jak złą osobą jest partnerka ojca.

W lutym 2000 roku podczas jednej z kłótni Katherine pchnęła Johna nożem w klatkę piersiową. Ugodzony mężczyzna nie wniósł przeciwko niej oskarżenia, ale zaczął się coraz bardziej obawiać o swoje życie. Jego obawy spełniły się 28 lutego 2000 roku. Katherine zamordowała partnera podczas snu. Zadała mu 37 uderzeń nożem. Następnie obdarła jego ciało ze skóry, którą rozwiesiła na drzwiach w salonie. Obcięła głowę, z której postanowiła ugotować zupę, a pośladki mężczyzny usmażyła na patelni. Obiadem chciała nakarmić dzieci Johna...

Kobietę aresztowano jeszcze tego samego dnia, a policjanci, którzy zjawili się na miejscu zbrodni nie mogli uwierzyć w to co zobaczyli. Katherine została poddana obserwacji psychiatrycznej podczas której ustalono, że w momencie popełnienia przestępstwa była w pełni poczytalna. Dr Milton czołowy australijski psychiatra stwierdził, że Kathy cierpi na na zaburzenie osobowości borderline, ale morderstwo popełniła w pełni świadomie i z premedytacją.

8 listopada 2001 roku sąd skazał Katherine na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W roku 2006 osadzona próbowała odwołać się od wyroku twierdząc, że kara dożywotniego pozbawienia wolności nie jest adekwatna do zbrodni, której dokonała. Sędziowie odrzucili jej prośbę.

Przypadek Katherine Mary Knight każe zastanowić się nad tym, kiedy system sprawiedliwości i opieka psychiatryczna w Australii popełnili błąd. Dzieciństwo i dorastanie Katherine było nacechowane przemocą, ale jak widać z opisu przypadku można było uniknąć najgorszego. Można było uchronić Johna Price'a przed brutalną śmiercią. Dla mnie to system zawiódł na całej długości. Nikt nie zajął się odpowiednio Katherine i nie zatrzymał zła, które eskalowało z roku na rok.

Bibliografia:

Simon Baron-Cohen "Teoria zła"

Jarosław Stukan "Seryjne morderczynie"

Kazimierz Pospiszyl "Psychopatia"

Więcej o: