W co się nie ubierać do biura - cenne wskazówki dla panów

Nawet w biurach, gdzie przez cztery dni w tygodniu trzeba wciskać się w elegancki garnitur, obowiązuje pewna dyspensa przypadająca w piątek. W ten dzień można pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa (choć w wielu urzędach to w ogóle można oszaleć niezależnie od dnia tygodnia). W każdym razie w piątek pracownicy potrafią pokazać modowy pazur i zaskakujące skarby z dna szafy. Są to takie stylizacje, gdzie dżinsy są szczytem elegancji, a podkoszulek z pofałdowanym kołnierzykiem z jedną tylko plamą - emanacją dobrego gustu.

W miesiącach letnich popularny jest wśród panów styl działkowicza, który dzień rozpoczyna od chłodnego browarka wyznając świętą biwakową prawdę: "piwo z rana jak śmietana". Działkowicz obowiązkowo nosi militarne szorty z milionem kieszeni, w których potrafi ukryć to, co kobieta w swojej torebce. Czyli wszystko. Stopy otula skarpetkami, ponieważ tak jest cieplej i delikatne pięty nie obcierają się w sandałach. Niewykluczone, że chowa stopy w bawełnianym beciku, gdyż przeprowadza tajny eksperyment z paznokciami. Sprawdza jak długo można ich nie obcinać, żeby nie porobiły się dziury w butach. Zamiast sandałów może nosić crocsy. Na marginesie drobna wskazówka dla panów: otóż crocsy to obuwie, które sprawia, że szanse na seks spadają poniżej zera. Działają na kobiety tak, jak szary lakier do paznokci na mężczyzn - po prostu odstraszająco.

www.faszynfromraszyn.plwww.faszynfromraszyn.pl

Myśleliście, że to takie polskie, że będę się tu śmiać z polskiego modelu mody letniej? Wręcz przeciwnie. Polska moda to awangarda i chwała naszym mężczyznom, bo na świecie też się na tym poznali. Dlatego w kolekcji męskiej Andrea Pompilio Spring 2015 znajdziecie takie rzeczy. Po prostu must have.

www.thesartorialist.comwww.thesartorialist.com

Styl działkowicza może ewoluować w kierunku wędkarza. Wędkarz przywiązuje mniejszą wagę do czystości swoich ubrań, które i tak pobrudzą się przy pracy. Dlatego wędkarze pracują w odosobnieniu.

Leśny dziadek. Pan w okolicach wieku emerytalnego. Spodnie podciąga pod pachy, ale nie nosi szelek. Dzięki temu osiąga efekt Obelixa. Bywa rubaszny i lekko poczochrany. Potrafi zrobić sobie zaczeskę z pięciu włosów. Lubi sztruksowe garnitury z łatami na łokciach. Ma kolekcję krawatów z lat osiemdziesiątych w fantazyjne wzory kwiatopodobne. Nosi też spodnie z rantem w okolicach kostki. Również relikt z ubiegłego stulecia. Zimą zakłada golf do wełnianej marynarki. Jest bardzo zżyty ze swoimi ubraniami. Jest też szczęśliwym posiadaczem kubka w kształcie kobiety o bujnych kształtach. Na kubku jest szpetna rysa, którą łatwo pomylić z włosem. Nie, to jednak jest włos.

Informatyk. Jeszcze dziesięć lat temu poznać go można było po tureckim swetrze. Obecnie informatyk woli polar, który jest lżejszy, ma kieszenie oraz kaptur. W kieszeniach jak wiadomo można przechowywać wiele cennych rzeczy, a kaptur zawsze się przyda. Polar również bardziej pasuje do podkoszulka z zawadiackim napisem. Można go też rozpiąć, gdy brzuch się nie mieści. Polar mieszka w biurowej szafie i rzadko, stanowczo za rzadko, odwiedza pralkę. Na szczęście większość informatyków pozbyła się już kitek i długich włosów. Prawdziwy informatyk założył garnitur dwa razy w życiu: na studniówkę i na ślub. To oczywiście krzywdzący stereotyp, ponieważ znani mi informatycy ubierają się świetnie.

Maminsynek ubiera się w to, co naszykuje mu mamusia. A mamusia kupuje rzeczy praktyczne, porządne i beżowe. Beżowe ubrania zlewają się z kolorem szaf aktowych. Maminsynek ubiera się do pracy stosownie. Ale tak przeraźliwe nudno.

Księżniczka wie wszystko o mikrodemabrazji, maseczkach i niezawodnych sposobach na suche pięty. Księżniczka eksponuje wiotkie łydki w obcisłych rurkach. Problem w tym, że jego strój bardziej pasuje do hipsterskiej knajpy niż do jednego z biur na Domaniewskiej. Za to: doradzi ci w sprawach depilacji i diety. Wszystkie żeście jak idiotki myślały, że księżniczka gra do innej bramki, a okazało się że jednak woli dziewczyny, ale tylko do czasu. Teraz to już mało je lubi, bo podbierają mu kremy i karnety do SPA.

www.thesartorialist.comwww.thesartorialist.com

Ekolog szanuje wodę, środowisko naturalne i pracę chińskich dzieci, dlatego przez dwa tygodnie chodzi w jednych spodniach. Spodnie dżinsowe nadają się do prania, gdy zaczynają się świecić i stają się śliskie. Wiadomo, częste mycie skraca życie, a częste pranie niszczy ubranie.

Na koniec przyznaję, że to jedynie niechlubne wyjątki. Większość panów coraz lepiej się ubiera i z przyjemnością sobie na nich patrzymy.

Wasza Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku

Więcej o: