Bo czymże jest piosenka bez pokrycia? (część 1)

Mężczyzna Inaczej w trosce o nasze jesienne wieczory podsyła pakiet swoich ulubionych "pokryć". Do porównywania z oryginałami. I nucenia.

Zapewne każdy z nas ma jako takie pojęcie, czym w aspekcie finansowym jest "pokrycie" (inne z aspektów pozostawiam np. Lindzie Lovelace). Na potrzeby obecnych, raczej lekkich rozważań, wystarczy nadmienić, że jeżeli mamy do czynienia z czekiem bez pokrycia, to jest on bezwartościowy. Podobnie jest z piosenkami. O ich wartości świadczy fakt, że ktoś postanowił wykonać ich cover. To angielskie słowo znaczy m.in. "pokrywać", stąd na zasadzie żartobliwych skojarzeń można wnioskować, że te wartościowe piosenki zawsze doczekają się pokrycia i tak jak czek posiadający pokrycie, potwierdzą swoją wartość. Bo - przyznajcie - czyż dobrej piosenki nie ma się ochoty śpiewać i śpiewać, i śpiewać? Niektórzy zaś mają ochotę oprócz samego śpiewania, dać coś od siebie i zaśpiewać ją odrobinę inaczej (a "inaczej", to coś dla mnie).

Niniejszym więc, chciałbym przedstawić skromny fragment mojego zestawienia piosenek z odpowiednim "pokryciem" (a właściwie jego część pierwszą). Zacznę od utworu, który doczekał się około 900 coverów, tj. A Whiter Shade Of Pale zespołu Procol Harum. Oczywiście nie mam zamiaru przytaczać tutaj wszystkich dziewięciuset, a jedynie jeden, ten w wykonaniu Annie Lennox. W końcu to kobiecy serwis i należy promować covery kobiece (choć od razu zastrzegam - będą i męskie). Przy okazji tego utworu warto wspomnieć, że on sam także jest w pewnym stopniu coverem. Otóż motyw przewodni, słyszany już w początkowym fragmencie utworu (i cyklicznie w nim powtarzany) jest wariacją Arii na strunie G z III Suity Orkiestrowej D-Dur Jana Sebastiana Bacha.

Równie często i chętnie "pokrywaną" piosenką jest Little Wing Jimmiego Hendrixa. Jednym z moich ulubionych coverów, jest ten w wykonaniu zespołu The Corrs, w którym mamy aż trzy panie (siostry) oraz jednego pana (ich brata). Cover charakteryzuje się bardzo ciekawą, akustyczną aranżacją w stylu folk (gitara, flet, skrzypce, bodhrán czyli irlandzki bęben obręczowy). Całości dopełnia oryginalny głos wokalistki.

Innym coverem, który dla mnie jest o tyle istotny, że to był mój pierwszy kontakt z utworem Little Wing, jest wykonanie Stinga. Dopiero po wielu latach zorientowałem się, że to nie jest jego kompozycja (no cóż, kiedyś nie było internetu... w ogóle).

Skoro już wspomniałem Stinga to i jego piosenki doczekały się "pokrycia". Jedną z nich jest np. Fields of gold, którą bardzo oryginalnie zaaranżowała (niestety przedwcześnie zmarła) Eva Cassidy. Daje się w tym coverze poczuć błogie lenistwo letniego popołudnia.

Pora na covery kolejnych pań. I to covery specyficzne, bo i takie się przecież zdarzają. Myślę, że piosenki Who wants to live forever zespołu Queen nie trzeba nikomu przybliżać, jest ona szeroko znana (tak fanom zespołu, jak fanom filmu "Nieśmiertelny"). Natomiast cover, który chcę zaprezentować, zapewne już tak znany nie jest. Wykonuje go zespół Dune i jeśli omijać wzrokiem wdzięczącą się wokalistkę (no cóż - taka poetyka), to cover ten ma w sobie jakiś urok. Może chodzi o tę miękkość frazy, tak odbiegającą od pierwowzoru, może też o użycie wyższych rejestrów. Bezsprzecznie zaś duża rolę odgrywa tu wykorzystanie orkiestry symfonicznej.

Kolejny specyficzny cover, to wykonanie utworu Nights in white satin, zespołu The Moody Blues, przez Sandrę. Nie wiem czy to przez kontrast w stosunku do oryginału, czy dyskotekową aranżację, ale to "pokrycie" utkwiło w mej pamięci (tu znowu wdzięczenie się wokalistki oglądamy oczami szeroko zamkniętymi).

Na koniec polski akcent. W Teatrze Telewizji, w sztuce Petera Quilta - "Rodzinny Show", Danuta Stenka wykonała cover utworu Scarborough Fair duetu Simon & Garfunkel. Był to cover z tłumaczeniem słów oryginału na język polski. Akompaniował jej na gitarze (podejrzewam, że rzeczywiście, ponieważ posiada tę umiejętność) i wspomógł głosem Maciej Zakościelny. Ciekawe czy to wykonanie przypadnie wam do gustu, tak samo jak mnie.

Myślę, że tyle utworów, jak na część pierwszą, wystarczy. Mam nadzieję, że miło spędziliście z nimi czas.

Mężczyzna Inaczej

Więcej o: