Movember - ten wąs ma sens

Może zauważyliście podejrzane zagęszczenie wąsaczy w przestrzeni publicznej i mediach? Spokojnie, to nie niedobitki po imprezach halloweenowych, po prostu nadszedł Movember.

Mo - co? Movember. Czyli po polsku wąsopad. Nazwa to zbitka dwóch słów: moustache (wąsy) i November (listopad).

Mnie o nadejściu wąsopada przypomnieli komentatorzy piłki nożnej w NC+, którzy w miniony weekend pojawili się w studio z nieśmiało rysującymi się wąsami. Och nie! - zakrzyknęłam w duchu - znów nadszedł ten nieszczęsny czas, gdy zewsząd straszyć będą wąsacze. A - umówmy się - mało komu z wąsem jest do twarzy. Nawet Danielowi Craigowi, który jest jednym ze sławnych ludzi wspierających akcję.

Actor Daniel Craig poses for photos following the Broadway opening performance of 'A Steady Rain' on Tuesday, Sept. 29, 2009 in New York. 'A Steady Rain' stars Daniel Craig and Hugh Jackman. (AP Photo/Evan Agostini)Fot. Evan Agostini AP

No dobra, może Danielowi troszkę. Choć i tak mnie kojarzy się przede wszystkim z hydraulikiem Mario.

W internecie pojawią się w listopadzie dziesiątki bardziej lub mniej zabawnych zdjęć panów, którym bardzo wąsy nie pasują, i śmiesznych filmików o wąsach. Jak ten, przekonujący o tym, że wszystko smakuje lepiej "przefiltrowane” przez wąs (uwaga! czytelnicy posiadający traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa pod postacią wujków z wąsem umazanym sałatką całujących dziatwę - nie odpalać!).

Heheszki, heheszkami, ale nie w tym rzecz, by się powygłupiać w internecie. A o co chodzi? Chodzi o świadomość. Otóż Movember ma, w ramach profilaktyki raka, zachęcić panów do badania jąder i prostaty. Działa to tak: zapuszczasz wąs, by wyglądać inaczej niż na co dzień i każdego, kto zapyta o zarost, informujesz o akcji i o tym, jak ważne jest badanie się pod kątem "męskich" raków.

Pomysł narodził się w 1999 roku jako imprezowy żart, a dekadę temu podchwyciło go 30 panów z Melbourne, którzy zapuszczając wąsy przez 30 dni chcieli zwrócić uwagę na problem raka prostaty i depresji u mężczyzn. Powstała wkrótce po tym fundacja "Movember”, przez minione dziesięć lat pracy zebrała ponad pół miliarda dolarów i pomogła w rozpropagowaniu badań profilaktycznych na całym świecie. Bo profilaktyka, profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka jest najważniejsza w skutecznym i szybkim wykryciu tych rodzajów raka. Rak prostaty to drugi co do częstości występowania nowotwór złośliwy, dający przerzuty, a bardzo łatwy do wykrycia. W Polsce, według statystyk, co roku diagnozuje się go u 10 tysięcy mężczyzn, z czego aż 4 tysiące, czyli prawie połowa, umiera z powodu zbyt późnego wykrycia. Rak jądra wykryty odpowiednio wcześnie to w 99% w pełni uleczalna choroba. Wykryty za późno - jest śmiertelny.

Samo bezmyślne zapuszczanie wąsów "dla jaj" jest oczywiście dość idiotyczne ale jeśli idzie za nim działanie i świadomość może mieć znaczenie - bo każde zapytanie o "obciachowy” wąs może być przyczynkiem do dyskusji o konieczności dbania o siebie i robienia badań. Niestety - jak mówi Wojtek Walczak, autor bloga "Złap raka za jaja" - "Większość pewnie tego nie zrobi, choć, z mojego punktu widzenia, nawet jeśli będzie to tylko kilku, którzy dzięki badaniu wykryją nowotwór szybko i wyleczą się - to jest sukces".

Wojtek wie, o czym mówi. Ma 38 lat, żonę, dziecko. W lutym tego roku "wynalazł" przypadkiem u siebie raka jądra. "Oczywiście najpierw sprawę zbagatelizowałem. Człowiek tak ma, że niemiłe sprawy od siebie odsuwa. Wyczułem jakieś zgrubienie i wmówiłem sobie, że to nic takiego. Ja miałbym być chory? A gdzie tam! Ale nie dawało mi to spokoju, zacząłem przeglądać internet, a tam przerzuty, chemia, wlewki. Przez tydzień tak to we mnie siedziało aż poszedłem do lekarza". Potem sprawy potoczyły się tak szybko, że sam nie nadążał za ich biegiem. Może to dobrze, bo - jak mówi - nie miał czasu się na serio przerazić. Wszystko "działo się" trochę poza nim.

Dziś prowadzi bloga o chorobie, badaniach, leczeniu. Trochę dla siebie - terapeutycznie, a trochę dla innych - żeby wytłumaczyć, co robić, jak się do tego zabrać. W przypadku profilaktyki raka u kobiet jest bowiem lepiej - akcja różowa wstążeczka ma wiele lat, świadomość jest duża a darmowe badania mammograficzne powszechne. W przypadku profilaktyki raka jąder i prostaty tak nie jest. "Normalnie na takie badania trzeba czekać trzy miesiące i lepiej odczekać, bo jak zrobi się je prywatnie, to potem już tą prywatną ścieżką trzeba iść, w razie wykrycia czegoś" - mówi Walczak.

Zatem...

Drogie Czytelniczki! Namówcie swoich partnerów i innych bliskich mężczyzn na badania. Nie dawajcie się zbyć przekonywaniem, że przecież on jest zdrowy - bo je dużo warzyw, nie pali i biega. To nie ma znaczenia. Jeżeli go kochasz, wyślij go na badania. Według lekarzy każdy mężczyzna czterdziestoletni, bez względu na tryb życia i stan zdrowia, powinien na takie badania się wybrać.

Drodzy Czytelnicy! Zapuszczajcie wąsy albo nie, wrzucajcie sobie zdjęcia "a la wujek Leszek” na Facebooka i Instagrama albo nie, ale przede wszystkim - idźcie o krok dalej. Idźcie na badania. Że to niby straszne, bo jakiś obcy typ będzie was dotykał TAM? Po pierwsze, wasze partnerki przerabiają takie badania dość regularnie u ginekologów i jakoś żyją (statystycznie o osiem lat dłużej niż Wy, przypadek?), więc chyba nic Wam się strasznego nie stanie. Po drugie - lekarz do którego pójdziecie "macał” obcych facetów już setki jeśli nie tysiące razy i raczej nie robi to na nim najmniejszego wrażenia. To kilka minut, które może uratować Wam życie.

Możecie też pomóc innym - na przykład, wpłacając pieniądze na konto Fundacji Kapitan Światełko, wspomożecie sfinansowanie darmowych badań w Warszawie. Będzie można wejść "z ulicy" do Instytutu Onkologii, powołać się na akcję i zrobić sobie markery nowotworowe za darmo.

Gdyńska Fundacja Most Nadziei prowadzi akcję profilaktyczną Odwazni.com, zachęcającą do samobadania. Może będą mogli zorganizować podobne badania na Pomorzu? Na razie propagują badania tym oto filmikiem.

Jedyne, co nie podoba mi się w tej akcji, to retoryka "robienia sobie jaj” poprzez zapuszczanie wąsów. A co ze wszystkimi wąsaczami, którzy swój zarost noszą z godnością i nie dla jaj przez cały rok? Mam nadzieję, że nie jest im przykro i specjalnie dla nich (oraz miłośniczek wąsa) wybrałam naszych redakcyjnych ukochanych wąsaczy.

Will Ferrell jako Ron Burgundy

Will ferrellAP

Dennis Farina

Dennis FarinaAP

Tom Selleck

Tom SelleckEast News/Dan Steinberg AP

Freddie Mercury

Freddie MercuryAP

Clark Gable jako Rhett Butler

przeminęło z wiatrem, scarlett o'hara, rhett butler

P.S. Redakcja Focha z powodów natury technicznej nie jest w stanie wąsa zapuścić, ale całymi naszymi czarnymi serduszkami wspieramy akcję i wszystkich mężczyzn na badania namawiamy.

Redaktor Super Mario (Fot. Wojtek Krosnowski)Redaktor Super Mario (Fot. Wojtek Krosnowski)

Więcej o: