To one stworzyły potwora - gwiazdy mojej młodości

"Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci". Dzisiejsze trzydziestolatki nasiąkały za młodu sączonym z VIVY i MTV jadem feminizmu, stąd wszystkie problemy Wszechświata.

Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie Ania Konieczyńska, a konkretnie jej artykuł o dziesięciu powodach, dla których warto polubić Taylor Swift. A jeszcze konkretniej - zdanie:

„Słuchanie Swift to moje doświadczenie pokoleniowe”, próbowałam tłumaczyć mojemu chłopakowi, który kręcąc nosem na blond aniołka made in Nashville, wymieniał swoich artystów "definiujących" - Kazika, Muńka i Tymona.

Zdziwiłam się. W końcu Anna jest prawie w moim wieku, czy ja coś przegapiłam? Doświadczeniem pokoleniowym mojego pokolenia to było banie się wilków z "Akademii Pana Kleksa”. Do dziś z resztą mam ciarki jak oglądam ten fragment i wszyscy pytani o TE wilki znajomi - też. Ktoś nam zafundował traumę do końca życia. Dzięki.

Jeśli zaś chodzi o artystów "pokoleniowych" - każdy miał swoich. "Moje" pokolenie na pewno bardzo ukształtował polski hip-hop, zjawisko w czasach naszego dzieciństwa i młodości nowe i świeże. Czy całe pokolenie? Oczywiście, że nie. Byli metale, byli hip hopowcy, byli miłośnicy szant. Mam też wrażenie (ale może to tylko nostalgia starszej pani), że wtedy muzyka była ważniejsza, bardziej ludzi określała, oznaczała też przynależność do jakiejś grupy.

Nowością w latach 90. i na początku XXI wieku było pojawienie się silnych kobiet w popkulturze. Niezależnych, wyzwolonych, bywało też, że - wulgarnych. I to o nich mogę powiedzieć, że w jakiś sposób ukształtowały pokolenie dzisiejszych trzydziestolatek. Przynajmniej tych z mojego otoczenia.

Salt'N'Pepa

Rap i hip-hop nie kojarzą się z feminizmem - raczej z seksistowskimi tekstami o "suczkach” i innych takich. Salt'N'Pepa wiły się w obcisłych lajkrach, ale równocześnie śpiewały "nie twoja sprawa, jeśli chcę wrócić do domu z poznanym dziś facetem”. Nie jest to mój ukochany zespół, ale nie sposób odmówić mu miejsca w tym zestawieniu.

Gwen Stefani

Gwen w swoich piosenkach mówiła, że nie trzeba być śliczną panienką z różową kokardą. Można być "punkową” chłopczycą i to też jest fajne. Moja miłość do niej zaczęła się od "Just A Girl” - przez moment hymnu niepokornych, za sprawą którego wiele zahukanych dziewcząt zmieniło się w niegrzeczne, pyskate i pewne siebie małe pół-diablice. A przynajmniej bardzo się starały. Przez nią także postanowiłam raz w życiu zostać platynową blondynką, doprowadzając moją biedną matkę do rozpaczy.

(Archiwum prywatne)(Archiwum prywatne)

PINK

Która w wielu piosenkach, a szczególnie w "Stupid Girl” ("głupia dziewczyna”), parodiującej gwiazdki pozujące do zdjęć z maciupkimi pieskami w odsłaniających prawie wszystko kreacjach, krytykuje to, w jak złą stronę poszła nasza kultura. A dosłownie: to, że kobiety walczyły tak długo i ciężko o równouprawnienie, a my, jako cel, do którego należy dążyć wyznaczamy sobie rozmiar "zero”.

Spice Girls

Mówcie co chcecie. Sztuczny, stworzony przez speców od promocji i marketingu zespół - tak. Dobrali je tak, że każda odpowiadała na oczekiwania jakiejś grupy fanów - tak. Komiksowe i przerysowane - tak. Co nie zmienia faktu, że w pewnym momencie prawie każda dziewczynka "była” którąś ze "spajsetek”. One pokazały nam, że warto mówić, czego chcemy, bo nikt tego za nas nie zrobi (albo, co gorsza - zrobi i wtedy dopiero będziemy się miały z pyszna). No i - poza wszystkim - kto wprowadził określenie "girl power” do mainstreamu? No kto?

TLC

Po pierwsze - były piękne i cudowne, po drugie - miały, jako jedne z pierwszych, przedziwaczne teledyski "nowego typu” a po trzecie - mówiły dziewczynom, że nie warto tracić czasu na typków, którzy nie szanują kobiet i nie należy dawać sobie wmawiać, że jesteśmy nieładne tylko dlatego, że nie wpisujemy się w absurdalne i nierealne kanony piękna.

Destiny's Child

Wszystkie niezależne kobiety ręka w górę!

Każdy klip dziewczyn był pochwałą pozytywnych cech - siostrzeństwa, wsparcia, przyjaźni. Albo afirmacją zdolności przetrwania WSZYSTKIEGO ("Survivor”). A jeżeli jakiś facet postanowi wpaść na głupi pomysł, by cię oszukiwać - wiecie: "to the left, to the left”.

Erykah Badu

Królowa. Piękna, majestatyczna, o cudownym głosie, wyjątkowa i jedyna. Ma moją miłość na zawsze.

A wy? Pochwalcie się - jacy artyści mieli na was największy wpływ? Kto i dlaczego odpowiada za to, kim dziś jesteście?

Więcej o: