Koronki, geometria i (nadal) kolor miętowy. Trendy na wiosnę/lato 2015

Zimo! daj żyć i idź już sobie stąd. Lepienie bałwana ze śniegu lub błota zaliczone. Błoto pośniegowe i zniszczone buty również. Jak ktoś chce pojeździć na nartach lub desce to znajdzie cię w górach. Sio mi stąd!

Nie ukrywam, że jestem już zmęczona zimą i ciepłymi ubraniami. Chciałabym zrzucić gruby płaszcz i śniegowce, a przywdziać wiosenną kurtkę i tenisówki. Marzy mi się wychodzić z domu bez szalika, czapki i rękawiczek za to w sukienkach i bez rajstop. Mając takie marzenia postanowiłam zajrzeć do internetu i sprawdzić jakie trendy na wiosnę/lato 2015 przygotowali dla nas projektanci.

Mając w głowie zeszłoroczne halki, które należało nosić jak sukienki, podeszłam do tego zadania z pewną dozą nieśmiałości. Okazuje się, że dobrze zrobiłam, bo to co zobaczyłam przekonało mnie, że znowu będę chodzić w starych ubraniach, które w sumie bardzo lubię. Jak się nad tym zastanowić, to same plusy widać. Projektanci nie trafili specjalnie w mój gust, czyli więcej kasy zostanie mi w portfelu.

Ciekawe, czy was zachwycą propozycje na nowy sezon i udacie się na zakupy. Ciekawa też jestem opinii panów - chcielibyście widzieć swoje partnerki, siostry lub matki w takich ubraniach?

RÓŻ I MIĘTA

Osobiście bardzo lubię różowy kolor ale w wydaniu fuksja, a nie majtkowym, który ma być ponoć super modny w tym sezonie. Jest on dla mnie nijaki, taki ą, ę romantyczna dzidzia piernik. Redakcja serwisu Ofeminin użyła stwierdzenia

"Zaszufladkowany, jako kolor przeznaczony dla małych dziewczynek, teraz wkracza do mody damskiej.”

Nie obrażę się na świat, jak ten odcień zostanie w szafie na zawsze, najlepiej przykryty czymś czarnym.

Podobnie mam z kolorem miętowym. Nie sądzę żebym kupiła cokolwiek w tym odcieniu, skoro do tej pory tego nie zrobiłam. Miętowy od kilku już sezonów gości na sklepowych półkach. Wiem to oczywiście tylko z tego co wyczytałam, bo jakoś sama nie zauważyłam. W sumie to nie jestem w stanie przypomnieć sobie, żeby którakolwiek z moich koleżanek miała coś miętowego. No, może czasami Mojito w ręku, ale z garderoby to raczej nic.

Miętowe sukienkiKolaż Groszki.pl

CIENKIE RAMIĄCZKA BLUZEK I SUKIENEK

Były, nie raz, nie dwa, w moim przypadku nigdy nie zdały egzaminu. Cienkie ramiączka wbijają mi się w skórę, poza tym nie przepadam za samonośnymi biustonoszami, a ramiączka stanika pod ramiączkami "makaronami" to jeden z gorszych widoków. Jestem zwolenniczką nienoszenia biustonoszy, ale czasami trzeba założyć zbroję, zwłaszcza do ubrań, gdzie coś może nam się przodem lub bokiem wydostać. Jeżeli któraś z was zdecyduje się jednak na noszenie takich bluzek/sukienek, to proszę nie noście wtedy zwykłych biustonoszy i unikajcie silikonowych ramiączek - też je widać i wygląda to koszmarnie. Jakiś mądry człowiek wymyślił biustonosze samonośne lub bez ramiączek. Moim zdaniem warto zainwestować w taki zakup, jeżeli już chcemy nosić się modnie.

Imprezowe topy Ralph Lauren 309 zł

GŁĘBOKI DEKOLT

Po pierwsze, gdzie mam iść w takiej bluzce lub sukience? W biurze to raczej nie przejdzie, obiad z rodzicami i teściami też może być problematyczny, więc może wyjście do pubu, pełnego obcych ludzi, którzy na bank nie będą patrzeć mi się w oczy? JASNE.

Nosząc taką bluzkę cały czas odczuwałabym dyskomfort, że c(yc)uś zupełnie mi wyskoczy i będzie to po prostu idiotycznie wyglądało. Można pewnie przykleić pierś do materiału specjalną taśmą, ale skoro ktoś decyduje się na dekolt do pępka, to nie wiem czy rozważa użycie taśmy?

Agnieszka Kaczorowska    2015-02-09Agnieszka Kaczorowska, Telekamery 2015, Fot. KAPIF

KOMBINEZON

Nie rozumiem tego ubrania. O co chodzi z modą, która zmusza człowieka do prawie całkowitego rozebrania się w celu pójścia do ubikacji? W swoim domu to może nie być jeszcze takie straszne, bo w końcu dbamy o porządek w toalecie (prawda?), ale wyobrażacie sobie rozebrać się z tego opakowania w jakiejś knajpie, albo na pikniku w lesie? Sorry, wzdryga mną obrzydzenie, na samą myśl, że górna część ubrania mogłaby nawet na sekundę dotknąć posadzki w publicznej toalecie.

kombinezonyKombinezony - kolaż Groszki.pl

DŁUGIE KAMIZELKI I GEOMETRYCZNE SPÓDNICE

Pomysł na długą kamizelkę jest fajny, bo można zatuszować nią duże biodra, jeżeli ktoś nie lubi u siebie tej części ciała. Osobiście wolałbym po prostu cienki sweter, który byłby od razu uzupełnieniem garderoby na wieczór. Ale to jest jak na razie pierwsza pozycja z trendów na wiosnę, która mi się spodobała. Drugą pozycją jest geometryczna spódnica. Takie kroje trafiają w mój gust, chociaż osobiście niezbyt dobrze w nich wyglądam. To jest opcja dla dziewczyn z ładnymi nogami, gdyż nierówności w materiale przyciągają wzrok i skupiają go właśnie na nogach.

PROSTE KROJE KONTRA ZWIEWNE TUNIKI

Jestem fanką prostych krojów, zwłaszcza w wydaniu sukienek i wiosennych kurtek. Kojarzy mi się to z postacią graną przez Mię Farrow w "Dziecku Rosemary”. Jak dobrze poszperam w szafie, to powinnam znaleźć coś w tym stylu.

t kolaż Lula.pl

Kontrą do prostych krojów będą zwiewne, prawie przeźroczyste tuniki. W sumie to każda kobieta jaką widziałam w takiej kreacji, ładnie się w niej prezentowała. Nie miało znaczenia, czy była bardzo szczupła, niska, okrągła, czy wzrostu koszykarki. Moim zdaniem ten strój dodaje po prostu kobiecie uroku.

Osobiście unikałbym przeźroczystych materiałów i dołożyłabym pasek. Oto w końcu chyba chodzi w modzie, żeby dostosowywać ją do nas, a nie na odwrót.

Reasumując, nie będę raczej zaawansowaną zakupoholiczką ubraniową tej wiosny. Prędzej kupię sobie nową torbę, bo tych u mnie nigdy dość.

Więcej o: