Wiosna w pełni, biusty w górę!

O dobieraniu idealnego biustonosza i do biustu, i do ubrania, które planujemy założyć; o tym, że nie ma kobiet idealnych, a także o sekretach brfittingu opowiada Katarzyna Deskur, współzałożycielka sklepu bieliźniarskiego Mambra.

Robi się cieplej, rozbieramy się coraz bardziej, pokazujemy więcej i... często okazuje się, że bielizna, mniej lub bardziej widoczna pod cienkimi bluzkami, nie wygląda najlepiej. Jednym słowem - strzela nam focha i jakoś tak się składa, że zazwyczaj akurat wtedy, gdy na dobrym wyglądzie zależy nam szczególnie.

Ręka w górę, która z was nigdy nie męczyła się w źle dobranym staniku. Albo za luźny w obwodzie, albo przecina piersi na pół robiąc tak zwane "buły". Producenci nie przewidują też często tego, że ktoś mający niewiele w żebrach - na przykład 60 (jak ja) - może wcale nie mieć biustu "jak dwa piegi". Jeżeli macie koleżankę obdarzoną większym biustem, to już na pewno wiecie o co chodzi - dobieranie odpowiedniej bielizny, to często droga przez mękę. "Problem w tym, że producenci masowi chcieliby wtłoczyć wszystkie kobiety, małe i duże, chude i te pełniejsze, w cztery-pięć standardowych rozmiarów. Według nich, co druga dorosła Polka nosi rozmiar 75B, a to jakiś absurd" - mówi Katarzyna. Na pomysł założenia sklepu z bielizną wpadły wraz z koleżanką podczas wyjazdu do Londynu, jeszcze na studiach. "Tam okazało się, że w sklepie można wybierać i dobierać, że to biustonosz ma być dopasowany do piersi, a nie piersi wciśnięte w najbliższy w miarę pasujący rozmiar. I to wszystko nie w wersji biały, cielisty lub czarny, ale we wszystkich kolorach i wzorach. Pomyślałyśmy, że byłoby miło, gdyby u nas też był taki wybór".

Dobrze dobrany biustonosz (Fot. Mambra)Dobrze dobrany biustonosz na pokaźnym biuście (Fot. Mambra)

Pół biedy jeżeli ktoś ma naturalnie bardzo mały i niepoddający się grawitacji biust. Wtedy można nosić cokolwiek, bez większego uszczerbku. Poza tym przypadkiem, lepiej zainwestować w porządne "rusztowanie". No, chyba, że komuś nie zależy na tym, jak biust wygląda i wyglądać będzie za kilka lat. I wszystko fajnie, tylko dlaczego to musi być aż taka inwestycja? Dlaczego dobry biustonosz po prostu nie może kosztować 30 złotych, jak na promocji w supermarkecie? "W dzisiejszych czasach biustonosz to nie dwa kawałki materiału które potrafią jedynie przykryć biust o rozmiarze miseczki A. To konstrukcja nad którą wyspecjalizowane firmy bieliźniarskie pracują (i ją testują) nawet półtora roku" - tłumaczy Katarzyna. "Podstawową funkcją biustonosza jest, zresztą zgodnie z jego nazwą, noszenie biustu, jego podtrzymywanie, a tym samym zapobieganie rozciąganiu się skóry. Dobry biustonosz to konstrukcja, która spełnia swoje zadanie w bardzo szerokim zakresie rozmiarowym - zarówno w przypadku miseczek, jak i obwodów. W Mambra na przykład można dostać rozmiary do miseczki K, według brytyjskiej tabeli rozmiarów".

Dobrze dobrany biustonosz (Fot. Mambra)Dobrze dobrany biustonosz - dla dużych i dla mniejszych piersi (Fot. Mambra)

Chodzi pokrótce o to, by dla każdego typu sylwetki dobrać bieliznę, która nie tylko nada pożądany kształt, ale przede wszystkim podtrzyma piersi i zadziała jak stabilizator asekurujący przed zbyt intensywnym ruchem biustu podczas codziennych czynności. Nie mniej ważne, niż wygoda fizyczna, jest dobre samopoczucie, jakie zdaniem Katarzyny daje dobrze dobrany stanik. "Przecież nosisz go cały dzień. Fajnie, żeby nie uwierał, żeby dawał poczucie komfortu. Gdy masz do czynienia z biustonoszami z sieciówek o rozmiarach 1, 2, 3, 4 albo 70A, 75B itd.., a nie wpisujesz się w te rozmiary (a tak naprawdę niewiele z nas się w nie wpisuje), możesz nabawić się kompleksów. To tak, jakby całą populację kobiet próbować wcisnąć w ciuchy o rozmiarze 36" - argumentuje Katarzyna.

Dobrze dobrany biustonosz (Fot. Mambra)Dobrze dobrany biustonosz, niewidoczny pod bluzką (Fot. Mambra)

A co z fiszbinami, przez jednych krytykowanymi, przez innych wychwalanymi? - "Nikt nie każe nam nosić staników fiszbinowych, możemy nosić staniki bez fiszbin. Problem polega na tym, że do tej pory nikt nie wymyślił lepszego sposobu na nadanie piersiom krągłego kształtu, dlatego kobiety tak często wybierają fiszbiny. W przypadku dobrze dobranego modelu i rozmiaru stanika fiszbiny są naszym przyjacielem, a nie wrogiem!"

Źle dobrany biustonosz (Fot. Mambra)Źle dobrany biustonosz - ani to ładne, ani wygodne (Fot. Mambra)

Zatem w jakim momencie życia warto iść do brafitterki - gdy nagle przytyjemy lub schudniemy? W ciąży? Po trzydziestce lub czterdziestce? - "To nie jest tak, że do brafitterki idziesz tylko, gdy coś się dzieje. Warto iść za każdym razem, gdy chcesz sobie kupić nowy biustonosz. To dość proste, wyobraź sobie, że masz do wyboru dwie opcje: sklep, gdzie musisz się sama obsłużyć, wszystko sobie sama przynieść z wieszaków, jeżeli nie pasuje, to ponownie ubrać się, wyjść i znów szperać. Często też nie przymierzysz czegoś, bo z góry zakładasz, że będzie źle leżało albo rozmiar na metce wprowadzi cię w błąd. I opcja druga: salon taki jak Mambra, gdzie bez żadnych dodatkowych opłat brafitterka poda ci wszystko do przymierzalni, udzieli porady, jeśli tylko sobie życzysz i zaproponuje modele, o których może byś nie pomyślała, a które mogą okazać się strzałem w dziesiątkę. Warto dodać, że ceny tych dobranych biustonoszy i takich z „markowych” bieliźniarskich sklepów sieciowych są porównywalne. Co wybierzesz?"

Na stronie Mambra możecie poczytać więcej o tym, jak dobrać odpowiedni rozmiar biustonosza i do biustu i do ubrania, jakie na niego założycie, jak odpowiednio się mierzyć i jak prawidłowo zakładać biustonosz.

A specjalnie dla czytelniczek Focha Mambra przygotowała specjalną zniżkę: na hasło FOCH w salonie Mambra w Warszawie przy Marszałkowskiej 18 otrzymacie do końca maja 15% zniżki!

Więcej o: