Hogwart się skończył, czas na Pagford. Kolejna powieść J.K. Rowling już na ekranie

"Trafny wybór" - serial HBO i BBC na podstawie powieści J.K. Rowling - to propozycja dla wielbicieli czarnego humoru i wielkich intryg w małych miasteczkach. Będziecie oczarowani!

Mam słabość do porządnych powieści obyczajowych. Uwielbiam też poetykę prowincjonalnych, pozornie sielskich miasteczek, wsi czy podmiejskich osiedli, w których pod malowniczymi pozorami spokoju i harmonii kryje się zawsze jakieś zło. Grzęzawisko intryg, niechęci, zawiści, małostkowości. Brytyjscy twórcy są absolutnymi mistrzami w obnażaniu tych brzydkich wnętrzności i dekonstruowaniu sielskiego mitu. Ale tak po swojemu - z dystansem i humorem, czasem smoliście czarnym i gorzkim, ale jednak. Ten walor ceniłam zawsze i dostrzegałam u autorów tak krańcowo różnych jak Thomas Hardy, P.D. James, James Herriot, Rachel Cusk czy Posy Simmonds.

Powieść Rowling "Trafny wybór" - pierwsza rzecz, którą napisała po cyklu o Harrym Potterze - wpisuje się w tę tradycję. Opowiada o wydarzeniach mających miejsce w urokliwej małej miejscowości Pagford. Po gwałtownej śmierci jednego z członków rady gminy powstaje wakat, a obsadzenie go swoim człowiekiem gwarantuje lokalny rząd dusz. Jest więc o co walczyć - walka zaś będzie bezpardonowa i rzecz jasna nie obędzie się bez ofiar. Bo miasteczko jest może i małe, ale ambicje niektórych są równie wielkie jak tragedie, które dotykają innych. Taki wielki świat w mikroskali.

Światem tym wstrząsa wspomniana już śmierć Barry'ego Fairbrothera (w filmowej wersji gra go Rory Kinnear), który był nie tylko członkiem rady gminy, ale prawdziwym filarem lokalnej społeczności. Gdy go zabraknie, zachwianiu ulegnie delikatna równowaga i rozmaite siły będą dążyć do konfliktu. Najwyraźniejszy jest konflikt polityczny - konserwatywny Howard Mollison (wspaniały Michael Gambon) i jego żona Shirley (Julia McKenzie) będą próbowali zmienić politykę rady w stosunku do stwarzającego problemy Fields - osiedla zamieszkałego przez tzw. patologię, m.in. narkomankę Terri Weedon i jej córkę Krystal (znakomity debiut Abigail Lawrie), która kochała Barry'ego jak ojca. Ale istotne są też konflikty osobowości i charakterów - prawdziwym adwersarzem Barry'ego, osobą, która niszczy jego dzieło, okazuje się bowiem jego przyrodni brat - Simon Price (Richard Glover), skłonny do przemocy domowy tyran, sycący się cudzym nieszczęściem i z upodobaniem obnażający brzydkie sekrety innych. Dla mnie zdecydowanie istotniejsze są te elementy wiecznej komedii ludzkiej, niż dość pobieżna i płytka publicystyka - choć i tak można tę powieść czytać: przez pryzmat politycznych przekonań autorki. Ona sama się od takich odczytań nie odżegnuje, podkreślając w wywiadach, że bezpośrednią inspiracją do napisania powieści były prasowe doniesienia o wyborach samorządowych.

Materiały prasowe HBO

Jednak dla mnie ciekawsze jest sportretowanie rozmaitych ludzkich typów i ich wzajemnych relacji, próba uchwycenia tych drobnych rys, pęknięć i kolizji we wzajemnych stosunkach, które prowadzą często do bardzo poważnych konsekwencji. Panorama Pagford nakreślona jest z rozmachem - trochę jakbyśmy obserwowali te ludzkie mróweczki przez szybkę terrarium w laboratorium jakiegoś zafascynowanego ludzką naturą naukowca.

Soczysta, wielopłaszczyznowa intryga, świetnie nakreślone postaci, wyraziste konflikty - "Trafny wybór" prosił się o ekranizację. Troszkę drżałam, czy uda się zachować wyczuwalny w powieści ironiczny ton, ale brytyjscy twórcy po prostu czują ten klimat i potrafią go oddać bezbłędnie - półtonami, w niuansach, bez przerysowania. Polecam zarówno lekturę, jak i seans - w dowolnej kolejności. Przyjemność będzie tak samo wielka, a wybór zawsze trafny.

"Trafny wybór" ma premierę dziś o 22.00 na antenie HBO

Więcej o: