Zostawcie w spokoju mojego koka!

Uderz w stół... Po tekście Miss Olgu na temat modnej ostatnio męskiej fryzury redaktor Patryk Chilewicz postanowił stanąć w obronie męskiego koka. Moc jest w nim silna!

Ostatni dzień kwietnia był o tyle miły, o ile wolny. Z radością usiadłem do śniadania, przeczesałem włosy związując je gumką, wszedłem na mój ulubiony Foch.pl. I zrobiło mi się nieswojo.

Miss Olgu popełniła tekst "Wysyp klonów - o modzie męskiej na jedno kopyto", w którym udowadnia, że mężczyźni „w swojej pogoni za świetnym wyglądem stracili zupełnie na wyjątkowości i zlewają mi się w jedną masę.” Na mężczyznach przyszło znać mi się lepiej niż na każdej innej płci, więc może rzeczywiście warto przyjrzeć się im bliżej?

Etap zapuszczania tej cholernej mody. Osiem miesięcy temu/ fot. Patryk ChilewiczEtap zapuszczania tej cholernej mody. Osiem miesięcy temu/ fot. Patryk Chilewicz

Ale od początku - odkąd tylko pamiętam ja, moja mama i babcia (do tekstu zostały poczynione badania środowiskowe) młodzi ludzie szli za pewnymi trendami. Z perspektywy czasu fryz na Kajagoogoo kojarzy nam się bardziej z koszmarem minionych lat niż z pociągającym chłopakiem, ale wierzcie mi lub przypomnijcie sobie, że kiedyś naprawdę tak było.

Moda ewoluowała, zmieniała się też estetyka preferowana przez młodych ludzi. Nie dziwi fakt, że dziś moje koleżanki z zażenowaniem patrzą na swoje super modne stylizacje z lat 90. („jak ja mogłam to nosić?!”), by dziś wbijać się w pastelowe sukienki. Kto wie czy za dziesięć lat nie spotkam się z nimi na... no właśnie, bo prosecco pewnie już wyjdzie z mody... na alkoholu i znów usłyszę wspomniane wyżej zdanie. I co w tym złego? Wydaje mi się, że nic.

Darth Maul (Miss Olgu?) chce zrobić mi trepanację czaszkiDarth Maul (Miss Olgu?) chce zrobić mi trepanację czaszki.

Autorka ostro potraktowała męskiego koka, którego mam czelność nosić od prawie roku. Ponoć jest na niego moda, choć zagraniczne media piszą, że jest już passe. Moi koledzy z kolei nosili go pięć lat temu. To gdzie w takim razie leży prawda? Kto ma rację? Wydaje mi się, że to mało ważne.

Dalej w tekście Miss Olgu było jeszcze ostrzej. Autorka wylicza kolejne „błędy” mężczyzn: duże dekolty, pinrollowanie spodni (szczerze to też pierwszy raz zetknąłem się z tym słowem), długie rozpinane swetry... Z całym szacunkiem dla autorki, której pióro i humor cenię, ale chyba to już troszeczkę czepianie się na siłę.

Każde pokolenie ma swoje trendy - i tak wśród młodych mogą to być wspomniane koki, a wśród pań koło 40. bufiaste sukienki księżniczki w stylu Agnieszki Jastrzębskiej. Wierzcie mi, coraz częściej spotykam tzw. kobiety sukcesu w niemal identycznych outfitach. Czy to rodzi we mnie agresję, irytację czy przynajmniej palpitacje serca? Zupełnie nie.

Oczywiście, że na ulicach pełno jest klonów przebranych na siłę - zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Tu problemem wydaje mi się brak osobowości i własnego zdania, bo to tak naprawdę na tych cechach powinna się opierać świadoma moda, a nie na zakazach, nakazach, rankingach i opiniach mądrych pań z telewizji.

Modo, ojczyzno moja! Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił...Modo, ojczyzno moja! Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił...

A więc biegnę nałożyć maskę keratynową, by mój kok ładnie błyszczał się w majowym słońcu oraz zgolić brodę - mimo niewątpliwej mody na tę ostatnią zdecydowanie preferuję maksymalnie trzydniowy zarost. I to jest właśnie kwintesencją mody - świadomy wybór nie wbrew trendom, ale z wykorzystaniem ich. Będąc na siłę na opak można wpaść w inny, świetnie już zresztą opisany trend, czyli bycie poza trendami. I uwaga, to jest całkiem modne!

Patryk Chilewicz

* Patryk Chilewicz - dziennikarz pop i kulturalny. Redaktor naczelny Vogule Poland, zastępca redaktora naczelnego magazynu PRIDE, redaktor prowadzący PRIDEmag.pl. Interesuje się leżeniem, serialami oraz dramatami. Nie lubi hałasów, nie umie jeździć na rowerze. Pracował w dziesiątkach miejsc, zna tysiące osób, lecz interesują go tylko miliony.

Więcej o: