Czy jesteś złym pracownikiem? 13 niebezpiecznych oznak

Nigdy nie chciałam zostać szefową. Nie mam do tego głowy ani nerwów. Na złego szefa można sobie ponarzekać, pośmiać się w duchu, huragan trudnych nastrojów przeczekać. Ale ze złym pracownikiem to się dopiero człowiek namęczy, naużera, osiwieje.

Tydzień temu pisałam o złych cechach pracodawcy. O zachowaniach, które nie motywują do pracy. Obserwując otoczenie zdaję sobie sprawę z tego, że cześć tych zachowań jest efektem zarządzania ludźmi. Konieczności pracy z osobami, które są do tego słabo przygotowane. Pokazywania palcem po 20 razy tego samego błędu. Powtarzania, proszenia, tłumaczenia.

Oto najgorsze cechy pracowników, które sprawiają, że za żadne skarby nie chciałabym kierować ludzkim zespołem.

1. Jest leniwy. Praca nie zając, nie ucieknie, on nie będzie jej gonił. Podziwiam niektórych pracowników za luz, którego potrafią doświadczać w zakładzie pracy. Tego przekonania, że to się samo jakoś zrobi, załatwi, zorganizuje. A jak nie samo, to na pewno ktoś się znajdzie. Jakiś łoś biurowy.

2. Nie przywiązuje wagi do terminów. Ma do nich liberalne podejście. Mentalnie jest anarchistą i wiecznym artystą, terminy go krępują i ograniczają twórczą swobodę. Gdy szef przypomina mu o konieczności oddania pracy na czas, w oczach pracownika pojawia się słowo mobbing. Na wtorek, naprawdę, to miało być na TEN wtorek? Ten, który był wczoraj? Oj tam, oj tam, nie przesadzajmy z tymi emocjami, termin nie granica, można przesunąć.

3. Kłamie. Szuka wymówek. Te maile to on wysłał już w ubiegłym tygodniu, tylko, że szef miał zapchaną skrzynkę, dlatego nie doszły. A ten raport, te dokumenty to on już dawno oddał, na biurku położył, nie ma? Na serio? Ktoś musiał w takim razie zabrać. Złodzieja mamy w firmie, skandal!

4. Zwala winę na innych. Jeden z najgorszych typów współpracownika. Nieszczęśliwie zdarza mu się zachorować tuż przed terminem oddania raportu, albo przed szkoleniem. Dzięki temu zostawia ci na głowie całą robotę. Gdy się nie wyrobisz, lub popełnisz błąd, zawsze uczyni cię kozłem ofiarnym.

Z kim ja muszę pracować!Z kim ja muszę pracować! /fot. Magda Acer

5. Zapomina, cierpi na absolutną amnezję. Miał coś zrobić, lecz w „nawale” pracy mu to umknęło. Kiedy szef upomina się o efekty, on przeciera oczy ze zdumienia. Zapomina o zapłaceniu za faktury, o terminach na złożenie dokumentów, zapomina że ma pracę.

6. Zamiata sprawy pod dywan. Coś przeoczył, o czyś zapomniał. Trudno, schowa pismo do szafy i uda, że nigdy go nie było. Trudne sprawy archiwizuje trwale: w niszczarce.

7. Pracuje byle jak. Wychodzi z optymistycznego założenia, że jakoś to będzie. Tu się przylepi, tu się zaszpachluje i jakoś to wszystko wytrzyma. Druciarstwo, tania prowizorka i bezrefleksyjny samozachwyt.

8. Jest powolny. Inaczej mówiąc szanuje pracę. Celebruje ją. Delektuje się każdą chwilą. Swą powolność tłumaczy drobiazgowym rozeznaniem tematu, dogłębna analizą, rozkładaniem na czynniki pierwsze. Powoli, myśli, pisze i mówi. Jest jak film w zwolnionym tempie z długimi przerwami reklamowymi. Potwornie wkurzający.

9. Nie jest zdolny do kompromisów. Jakaś ugoda, współpraca, nie, to bez sensu. Po co się zgadzać, lepiej trwać przy swoim zdaniu twardo i nieugięcie jak posąg na Wyspie Wielkanocnej. Bo to świadczy o konsekwencji światopoglądowej i mocnym charakterze.

10. Panikuje. Kiedy świat pracowy się wali, kiedy hekatobomba, rozwala misterny biznesplan - on histeryzuje. Zamiast zwarcia pośladków i zimnej krwi jest lament, płacz, miotanie się po pokojach i spazmy w łazience.

11. Jest niesamodzielny. Trzeba mu wszystko pokazywać i tłumaczyć po dziesięć razy. Brak mu inicjatywy. Można mu powierzyć jedynie odtwórcze zadania, proste, powtarzalne sekwencje, nie wymagające samodzielnego myślenia. Wykonuje swoją pracę po najmniejszej linii oporu, bez zaangażowania, bez serca, bez sensu.

Znowu mi nie wyszło ...Znowu mi nie wyszło ... /fot. Magda Acer

12. Nie wie. Wiedza jest przereklamowana i dla lamusów. Przez pięć lat siedzi w odwołaniach, ale jak spytać o coś konkretnego, to nie wie, nie jest pewien. Lubi słowa „chyba”, „może” i jakieś pokrętno-wymijające odpowiedzi.

13. Jest zarobiony. Wiecznie. Prośba o wykonanie jakiegoś zadania napotyka na ścianę milczenia lub opowieść o nawale pilnych zleceń. Nie ma czasu, ponieważ ciągle coś robi, coś ważnego, pilnego i w ogóle nie ma czasu na tę rozmowę.

Ze złym pracownikiem jest gorzej niż z koszmarnym bachorem, który za pomocą szantażu emocjonalnego doprowadzi do tego, że i superniania wyląduje na karnym jeżyku nerwowo obgryzając paznokcie. Szef może jeszcze takiego szkodnika zbesztać, niestety reszta musi z nim współpracować.

Wasza Korespondentka z Wydziału Odzyskiwania Zdrowego Rozsądku

Więcej o: