Na Fochu wieje wiatr zmian

Zazwyczaj wieje u nas lekką grozą, ale tym razem letni wiatr przyniósł zmiany: pożegnania, powroty, nowe drogi życia i miejsca zamieszkania. Dzieje się i chcemy żebyście byli dobrze zorientowani w gąszczu wydarzeń.

Moja piękna, mądra, złożona z wybujałych osobowości i niesubordynowana redakcja postanowiła rozwijać się prężnie i przemieszczać radośnie w kilku kierunkach jednocześnie. Jak wielokrotnie mówiłam, umiejętności przedszkolanki, poskramiacza lwów i żonglera są na moim stanowisku niezbędnym minimum. Dlatego z niewzruszonym spokojem przyjmuję i z radością Was informuje o następujących zmianach:

Sekred Gosia - raczyła była wyjść za mąż (weselisko było na sto dwa! a raczej na trzydzieści, bo na trzydziestym pietrze Pałacu Kultury) oraz wyemigrować do pięknego, uporządkowanego kraju na lewo od Odry. Nie oznacza to, że przestaje być członkiem redakcji - w końcu jest internet, praca zdalna i takie tam, ale zakres jej działalności siłą rzeczy nieco się zmieni. Wielbicieli aktorskiego talentu Gosi uspokajam, cykl "40 to nowe 20" będzie nadal realizowany. Obiecała też, że umieści przy swoim biurku tekturową atrapę naturalnej wielkości, żeby nam się nie ckniło do niej za bardzo.

Gosia taka Panna MłodaGosia taka Panna Młoda

Red. Sosin - raczyła była przyczynić się do wzrostu przyrostu naturalnego i niebawem uda się na tzw. urlop (hahaha) macierzyński. W związku z tym należy się spodziewać, że rzadziej będzie się tu pojawiać. Ale może nowy obywatel okaże się łaskawy dla swej Mamy i Czytelników Focha. Pomysł z tekturową atrapą w tym przypadku też godny zastosowania, bo bez Natalii tzw. środowisko pracy bardzo straci na urodzie.

W związku z powyższymi ścieżkami rozwoju osobistego na łono redakcji powraca... (werble!) Red. Kocica, znana w cywilu jako Monika Muraviova (de domo Cieślik - też nam dziewczę zmieniło stan skupienia cywilny). Jej działalność stanie się wkrótce bardziej widoczna, na razie ogranicza się do zapamiętywania kolejnych haseł i loginów. Wesprzyjcie ją dobrym słowem.

Fot. Natalia SosinFot. Natalia Sosin

A ja tradycyjnie witam wszelkie zmiany moim legendarnym zenem (trenuję trzy razy w tygodniu na specjalnym worku treningowym) i szlocham w toalecie nie częściej niż raz w tygodniu. Będzie dobrze - wiem to. Teraz możecie wyrazić swoje uczucia - czekamy :)

Pustki w redakcji mojej (rys. Magda Danaj)Pustki w redakcji mojej (rys. Magda Danaj)

Więcej o: