Seksoholizm - kiedy seks staje się narzędziem

Pisałam ostatnio o współuzależnieniu od seksu i widziałam, że temat był dla was interesujący. Dziś kilka słów o samym uzależnieniu od seksu. To temat, który cały czas budzi wątpliwości i kontrowersje.

Jak króliki, jak żuki? / fot. 123rf.comJak króliki, jak żuki? / fot. 123rf.com

Kiedy seks nie jest "zdrowy"?

Przez ostatnie trzydzieści lat wiedza o seksoholizmie bardzo wzrosła. Pierwszy program terapeutyczny dla seksoholików powstał w 1976 roku w Bostonie. Wcześniej trudno było nawet seksoholizm zdiagnozować. Pomaganie seksoholikom i leczenia seksoholizmu to efekt ostatnich dwudziestu lat. W tym czasie powstało dużo specjalistycznych programów, mających pomóc uzależnionym w wyjściu z choroby. Obecnie w Stanach Zjednoczonych istnieją stowarzyszenia adaptujące do leczenia według 12 Kroków Anonimowych Alkoholików, powstały również ośrodki leczenia zamkniętego i funkcjonują liczne poradnie prowadzące warsztaty. Co ważne, rośnie również liczba terapeutów specjalizujących się właśnie w tej dziedzinie. Wielu z nich - podobnie jak w przypadku uzależnienia od alkoholu - przeszło proces zdrowienia i trzeźwienia na sobie.

Jak działa grupa wsparcia?

Grupy wsparcia - czyli anonimowe, samopomocowe wspólnoty - są jedną z form wsparcia dla osób uzależnionych od seksu. W Polsce samopomocowa grupa wsparcia Anonimowi Erotomani istnieje od 1993 roku i jest skierowana przede wszystkim do samego uzależnionego i tylko na chorym się skupia. Z biegiem czasu grupy się rozrastały, a obecnie spotykają się one w kilkunastu miastach Polski. Grupa Anonimowych Erotomanów pracuje na zasadzie 12 kroków i opiera się przede wszystkim na zawierzeniu różnie rozumianej „Sile Wyższej”, która ma pomóc w rozwiązaniu problemów związanych z uzależnieniem, zrozumieć istotę błędów i przywrócić zdrowie.

Warto rozróżnić dwa pojęcia: abstynencję i trzeźwość. O określeniu trzeźwości seksualnej decyduje cała grupa, która robi to w formie narady wspólnoty i dzielenia się osobistymi doświadczeniami. Dla seksoholików (zwłaszcza na początku), którzy bardzo mocno przeżywają swoje zachowania, definicje odnośnie istoty znaczenia trzeźwości są mniej ważne - zależy im głównie na tym, aby móc przerwać ciąg destrukcji. Samo adaptowanie programu dla uzależnionych od alkoholu do osób uzależnionych od seksu nie jest łatwe z uwagi na to, że seksualna trzeźwość jest czymś innym niż trzeźwość w przypadku uzależnienia od alkoholu czy narkotyków. Celibat do końca życia nie musi być bowiem dobrym rozwiązaniem, a do wyleczenia zaburzenia należy przede wszystkim znaleźć jego przyczyny.

Przedstawiciele grupy podkreślają, że seks, jako element bliskości, nie zaburza samego procesu zdrowienia, jednak jest możliwy po obowiązkowym okresie odstawienia i ze stałym partnerem. Grupa Anonimowych Erotomanów dla osoby, która chce rozpocząć proces zdrowienia, może być dobrym początkiem do pracy nad sobą, do przyjrzenia się własnym emocjom, decyzji do procesu psychoterapii lub wizyty u lekarza seksuologa.

Terapia

Decyzja o skorzystaniu z terapii nie jest krokiem łatwym. Sam proces leczenia wymaga nakładu pracy i wielu wyrzeczeń. Co warto podkreślić, to to, że obejmuje on trzy etapy: etap zdrowienia uzależnionej osoby, etap zdrowienia partnerki(a), jak również etap zdrowienia ich związku. Czasem uzdrowienie relacji jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe do osiągnięcia. Co uważa się za sukces terapeutyczny? W przypadku alkoholizmu chodzi o to, by alkoholik przestał pić. W przypadku seksoholizmu nie chodzi jednak o to, by seksoholik stał się abstynentem seksualnym, ale by zmienił sposób postrzegania seksu. Całkowita wstrzemięźliwość seksualna nie stanowi celu terapii. Seks ma ponownie dawać szczęście parze, ma budować bliskość i przynależność, ma elementem cementowania związku, a nie aktem, który kompulsywnie zaspokaja wewnętrzną pustkę.

seksoholizm1/  fot. gazeta.plSeksoholizm / fot. gazeta.pl

Osoby zgłaszające się do gabinetu specjalisty najczęściej nie są zaniepokojone swoją aktywnością seksualną, ale konsekwencjami, które one przynoszą i podczas spotkań wymieniają obszary, które w wyniku zachowań się "rozsypały": dylematy moralne, konsekwencje społeczne, często prawne i zdrowotne (jak np. infekcje przenoszone drogą płciową) - to dość częste są powody, dla których uzależnione osoby zgłaszają się do gabinetu terapeuty.

Skuteczna pomoc uzależnionemu powinna mieć miejsce przy głębokiej psychoterapii. Mnogość szkół psychoterapeutycznych wskazuje na różne modele i podejścia pracy. Jednak, aby zrozumieć przyczyny i skutki zaburzenia, należy poznać zarówno jego aspekty emocjonalne, jak i poznawcze.
Coraz częściej w terapii osób uzależnionych od seksu najbardziej efektywne zdaje się być podejście łączące różne systemy terapeutyczne. Co to znaczy i jakie są to podejścia?

Model systemowy leczenia

W psychodynamicznym modelu kluczowe dla terapii seksoholizmu jest rozumienie roli traumy (często wczesnodziecięcej, gdyż osoby uzależnione same często doświadczały przemocy lub wykorzystywania seksualnego) oraz roli więzi i przywiązania pomiędzy dzieckiem (obecnie seksoholikiem) a jego opiekunem (najczęściej matką). Model systemowy ma na celu przede wszystkim przyjrzenie się „systemowi”, w jakim osoba uzależniona funkcjonuje, czyli głównie rodzinie pochodzenia i obecnego środowiska. Bardzo często osoby są już do nałogu odpowiednio „ukształtowane”, powielają schemat z domu rodzinnego, gdzie byli świadkami zachowań nałogowych i przemocowych.

Systemowe ujęcie kładzie nacisk na przyczyny nałogu w szerokim kontekście, uwzględniającym historię rodziny i ich stosunek do seksualności i do relacji interpersonalnych. Pozwala również zrozumieć, jaki wpływ na kształtowanie się zachowań seksualnych ma kultura i środowisko, jak również to, jakie funkcje takie zachowania mogą spełniać. Osoba uzależniona od seksu najczęściej traktuje go, jako sposób na rozładowanie emocji i napięć, np. lęku czy frustracji. Aby zrozumieć te emocje, nałogowiec musi nauczyć się je rozpoznawać. Warto, aby wiedział, czym jest tzw. cykl nałogowy, kiedy się rozpoczyna, jakie są symptomy i jak można je zatrzymać. Tego uczy z kolei podejście poznawcze. Ważne jest w nim nauczenie się innych sposobów radzenia sobie z emocjami, również tymi trudnymi. Jednak, aby nauka mogła być efektywna, osoba uzależniona musi zrozumieć z czego te emocje wynikają. Przed czym jest to lęk? Czego się boję? Seksoholik musi tym samym nie tylko nauczyć się je rozpoznawać, ale przede wszystkim mieć zgodę na ich doświadczenie i przeżywanie.

Jak leczyć?

Pierwszym krokiem w leczeniu uzależnienia jest całkowita abstynencja przez okres od 30 do 90 dni. Dlaczego? W przypadku uzależnienia seks najczęściej pełni rolę rekompensowania potrzeb pozaseksualnych i sprawia, że te emocje, które do tej pory były seksem przykrywane, zaczynają się ujawniać. Aby proces zdrowienia mógł się rozpocząć należy sięgnąć dna, czyli do ich przyczyn, do mechanizmów ich powstawania. Nie można jednak do nich dotrzeć bez całkowitego odsłonięcia i wewnętrznej zgody, aby im się przyjrzeć.

Kobiety chcą miłości / fot. ShutterstockKobiety chcą miłości / fot. Shutterstock

W toku pracy indywidualnej okazuje się, że mężczyznom seks służy jako sposób na rozładowanie napięcia emocjonalnego, takiego jak stres czy lęk. Bardzo często pod maską mężczyzny, który uprawia seks bezrefleksyjnie kryje się chęć dowartościowania, potrzeba miłości i bezpieczeństwa. Kobiety z kolei najczęściej mylą uprawianie seksu z miłością, chcą w swoich oczach zasłużyć na miłość partnera i wydaje im się, że seks będzie ku temu skuteczną metodą. Dodatkowo spełnia on rolę budowania poczucia atrakcyjności i akceptacji, podbudowania poczucia swojej kobiecości. Dlatego też praca z kobietami i mężczyznami jest inna - i aby była skuteczna należy przede wszystkim znaleźć przyczyny leżące u podłoża zaburzenia.

Dodatkowo, nie bez znaczenia w pracy terapeutycznej właśnie z osobami uzależnionymi od seksu jest sam terapeuta. Oprócz tego, że musi być wykwalifikowany, to kluczowym obszarem jest jego świadomość w zakresie własnej seksualności. Jakiekolwiek nierozwiązane problemy terapeuty w sferze seksualnej, brak akceptacji dla zachowań, orientacji seksualnych będą miały przełożenie na relację terapeutyczną, a zatem również na pacjenta i na terapię.

Uczciwość, świadomość własnych granic, normy, czy światopogląd - to obszary, w których terapeuta powinien się bardzo dobrze poruszać, tak, aby móc zbudować bliskość i szacunek wobec pacjenta i jego zachowań. Celem terapii jest bowiem w dużej mierze umiejętność budowania zdrowych relacji, opartych na szacunku i życzliwości, bezpiecznych więzi międzyludzkich, opartych na możliwości pokazania się z każdej strony, tak ważnej w przypadku np. okazania przez pacjenta ogromnego wstydu z powodu swoich zachowań seksualnych.

Więcej o: