Jak zrobić przetwory i się nie zmęczyć? Przepisy dla leniwych i opornych kulinarnie

Jesienią wszyscy albo jeżdżą na grzyby, albo robią przetwory z warzyw i owoców. Są też tacy, którym się nie chce, "bo to za dużo roboty". Też zawsze tak myślałam - nie będę się bawiła w pasteryzację! A można i bez niej. Oto dowody.

Bardzo lubię domowe przetwory, szczególnie ceniłam sobie te od babci Heli i cioci Hanki. Babcia Hela robiła najlepszą na świecie marynowaną cukinię i przecier szczawiowy na zupę oraz wszelkie dżemy i konfitury, a ciocia Hanka robi doskonałe korniszony (zdobyłam ostatnio dwa słoiki).

Omnomnom... / fot. Agnieszka HaponiukOmnomnom... / fot. Agnieszka Haponiuk

Dawniej, gdy zimą nie było w sklepach świeżych warzyw, przetwory były na porządku dziennym. Moja babcia nie wyobrażała sobie jedzenia świeżego ogórka zimą, zawsze powtarzała, że to sztuczne i należy jeść kiszone i koniec dyskusji. Świeży ogórek z marketu wylatywał do śmietnika, a na stół wjeżdżały marynowane papryki, ogórki, śliwki, dynia... No cóż, nie odziedziczyłam po babci zamiłowania do robienia przetworów. Jak dla mnie to za dużo babraniny, skomplikowanych zabiegów związanych z pasteryzacją i brakuje mi cierpliwości. Z tego samego powodu nie piekę też ciast. W obecnych czasach można znaleźć całkiem smaczne przetwory w sklepach, ale to jednak nie to samo, co ogóreczek czy też śliweczka w occie domowej roboty.

Od pewnej miłej pani Ani dostałam przepisy przetwory bez pasteryzowania: śliwki w occie oraz ogórki marynowane w curry. Z rozpędu zrobiłam też gruszki. Szczerze mówiąc, nie wiem jak mi wyszło, bo jeszcze nie próbowałam. Ale wyglądają całkiem ładnie. No dobra, podjadłam ogóreczki w curry - są boskie, takie ostre jak lubię.

Zanim przystąpicie do działania, kupcie lub pozbierajcie od znajomych słoiki i słoiczki. Te niezbyt duże o pojemności 300 ml są najlepsze.

ŚLIWKI W OCCIE

Składniki:

- 1 kg śliwek węgierek;

- 2 szklanki octu 10%;

- 2 szklanki wody;

- paczka goździków;

- dużo cukru (około pół kilo).

Śliweczki / fot. Agnieszka HaponiukŚliweczki / fot. Agnieszka Haponiuk

Przygotowanie:

Śliwki wydrylować za pomocą nożyka, ale nie przecinać całych na połówki. W garnku zagotować wodę, ocet i goździki. Śliwki przełożyć do dużej miski i zalać gorącą zaprawą. Przykryć i zostawić w chłodnym miejscu na noc i pół dnia (minimum 20 godzin). Na drugi dzień przygotować słoiczki i cukier. Odcedzić śliwki od marynaty, ale nie osuszać ich całkowicie. Śliwki ułożyć w słoiku warstwami, zasypując każdą z nich cukrem. Na wierzchu posypać cukrem dość obficie. Dokładnie zakręcić słoik i odstawić na półeczkę. W trakcie przechowywania cukier się rozpuści i wytworzy się swego rodzaju zalewa. Co kilka dni można potrząsnąć słoiczkiem ze śliwkami. Po tygodniu można skosztować, a najlepsze są podobno po roku. Doskonale smakują ze wszelkim mięsiwem albo zjadane ot tak, bez niczego.

Śliweczki / fot. Agnieszka HaponiukŚliweczki / fot. Agnieszka Haponiuk

GRUSZKI W OCCIE

Składniki:

- 1 kg twardych gruszek;

- 2 szklanki wody;

- 2 szklanki octu 10%;

- paczka goździków;

- cukier (około pół kilo, sypałam na oko).

Gruszki / fot. Agnieszka HaponiukGruszki / fot. Agnieszka Haponiuk

Przygotowanie:

Postępujemy tak samo, jak przy śliwkach. Gruszki obieramy, wydrążamy nasiona i kroimy wzdłuż na kawałki. Wodę zagotowujemy z octem i goździkami, zalewamy gruszki i odstawiamy na noc w chłodnym miejscu. Do słoików wkładamy niezbyt ciasno i obficie zasypujemy cukrem. Gruszki można zjadać już po tygodniu. Ja zjadam je prosto ze słoika, bez niczego. A co.

Gruszki / fot. Agnieszka HaponiukGruszki / fot. Agnieszka Haponiuk

I teraz moje ulubione:

OGÓRKI MARYNOWANE W CURRY i OCCIE

- 1,5 kg ogórków gruntowych;

- 3 łyżki soli;

- 2 łyżki curry;

- 2 szklanki octu 10%;

- 2 szklanki wody;

- łyżka gorczycy;

- kilka ząbków czosnku.

Ogóry w curry / fot. Agnieszka HaponiukOgóry w curry / fot. Agnieszka Haponiuk

Przygotowanie:

Ogórki należy obrać i pokroić na 2-3 centymetrowe kawałki. Wrzucić do miski, zasypać solą, curry i dodać pokrojony w kawałki czosnek. Wymieszać i odstawić na 12 godzin. Następnie, gdy ogórki puszczą soki, odcedzić je i włożyć wraz z czosnkiem do słoików. Zagotować wodę z octem i gorczycą i gorącą zaprawą zalać ogórki i natychmiast zakręcić. Odstawić w chłodne i ciemne miejsce. Można jeść już po trzech dniach. Są genialne w smaku: ostre curry, mmmm...

Ogóry w curry / fot. Agnieszka HaponiukOgóry w curry / fot. Agnieszka Haponiuk

PS. Moje gruszki są mega ostre, możecie dodać mniej octu.

Więcej o: