7 rzeczy, które robisz myśląc, że ją podniecasz - a nie

Starasz się bardzo - jak uczniak, który właśnie odkrył, do czego (poza siusianiem) służy penis. Wydaje ci, że jesteś mistrzem ars amandi. Przecież im szybciej będziesz się ruszał - tym będzie lepiej, prawda? Otóż nie jest to takie proste.

Entuzjazm jest ważny, może być bardzo sexy - ale nie zastąpi umiejętności i sukcesu w działaniu. Choćbyś więc z zapamiętaniem chomika w kołowrotku robił swoje, to póki to jest tylko twoje, nie wasze i nie JEJ - może nie być radosnego finału. U ciebie prawdopodobnie będzie, wszak nie jesteś tak skomplikowany jak ona. A ona, cóż. Może od razu ci powie, co robisz źle. Może, nie chcąc cię urazić (męskie ego w tej dziedzinie wrażliwe jak pupcia niemowlaka) poczeka - licząc, że naprowadzając cię delikatnie, sugerując gestem czy jęknięciem - nauczysz się, pojmiesz, załapiesz. I pewnie tak będzie, wszak ci zależy.

To nie zawody. A bywa, że to zawód...To nie zawody. A bywa, że to zawód...

Są jednak i tacy kochankowie, którzy w poczuciu swej zajebistości głusi są i ślepi na jakiekolwiek sygnały. Przyświeca im myśl „te MILIONY przed tobą były zachwycone, więc i ty będziesz”. I rąbią tą siekierką, wióry lecą, ale przyjemności nie ma. Jakie błędy najczęściej popełniają „świetni” kochankowie, choć przekonani są, że nic tak kobity nie podnieca, jak to co robią?

Jestem już PRAWIE gotowy

Prawie robi różnicę, a w seksie nawet BARDZO. Czujesz, że rośnie w tobie podniecenie, że krew płynie ku organowi, z którego już niebawem zrobisz wspaniały użytek? To poczekaj, aż tam dopłynie i umocni organ, tak na mur beton. Nim nie dopłynie - nie ocieraj się o jej udo i łono lekko nabiegłym krwią penisem. To nie jest podniecające. Jeśli chcesz zamanifestować, jak bardzo jesteś napalony - to najpierw naprawdę bądź. Stojąca pała ją zainteresuje. Taka, co myśli dopiero o tym, by powstać - niekoniecznie. A już na pewno nie ładuj się z niepewną erekcją do środka. Ani to podniecające, ani przyjemne.

Ależ mam sprawne dłonie!

Gdzieś wyczytałeś, a może podpatrzyłeś to w jakiejś produkcji dla widzów powyżej 18. roku życia, że kobieta bardzo lubi najpierw być rozgrzana intensywnie palcami. Jest w tym jakaś część prawdy. Zdecydowana większość kobiet (a prawdopodobnie nawet wszystkie!) lubi być najpierw rozgrzana. Jakaś część lubi być rozgrzana palcami. Wśród nich są i takie - co cenią sobie intensywność. Nie myl jednak tego z wpychaniem jej niemal całej dłoni do wnętrza, merdanie palcami jakbyś cierpiał na jakieś neurologiczne zaburzenie rzutujące na skurcze dłoni. Niekoniecznie jej jęki oznaczają zachwyt, pomyślałeś o tym?

Szybki Bill

Znasz piosenkę? „Nie bądź taki szybki Bill, wstrzymaj się przez kilka chwil. Przestań działać jednostajnie” - to kluczowe słowa. Nie musisz gadać o Einsteinie, ale dobrze by było, gdybyś trochę zmieniał tempo, zwalniał, obserwował, szukał. To nie jest tak, że gdy będziesz się ruszał coraz szybciej, coraz szybciej, superszybciutko, uh uh... - to ona będzie zachwycona. Jest taki moment, gdy zaczynasz przypominać w tym maszynę, która raz za razem wali w ten sam punkt. Jeśli jesteś pewny, że to TEN punkt, ma to jakiś sens. Ale co, jeśli jesteś tak zajęty waleniem, że nie masz pojęcia, gdzie noga, gdzie ręka, nie mówiąc już o drobniejszych PUNKTACH jej ciała?

Seks interwałowy

A skoro już była mowa o szukaniu - to i z szukaniem nie można przegiąć. Ona nie jest szmacianą lalką, którą można wywijać w lewo, w prawo, góra, dół. Stół, kanapa, framuga, podłoga. Tak, na filmach to wygląda superintensywnie i ogólnie zajebiście, ale w realu kończy się siniakami. Mocny, intensywny seks - super. Ale nie zapasy, nie trening siłowy, w którym liczy się dla ciebie tylko to, czy już zaprezentowałeś się z każdej swej muskularnej strony i ją obróciłeś w każdy możliwy sposób. Może jakaś pozycja jest jej szczególnie miła, co? To dlaczego chcesz ją zmienić po ustawowych 20 sekundach?!

Ugniatacz

Czyś ty - syn piekarza? Kobiece piersi to nie ciasto, które należy solidnie ugnieść, by wyrosły piękne bochenki chleba. Macanie, pieszczenie piersi, drażnienie brodawek - proszę bardzo. Ale długotrwałe miętoszenie, przypominające zagniatanie przyszłego wypieku - zapomnij. Jeśli nie trafia do mężczyzny, że nie powinien tego robić - no cóż. Można ugnieść mu bagietkę.

Na pewniaka

Kobiety lubią pewnych siebie mężczyzn. To prawda. Ale nie możesz mylić pewności siebie z upierdliwością i wymuszaniem czegokolwiek. Jeśli więc, niczym amant w romansidle, mówisz jej: „wiem, na co masz dziś ochotę”, a ona wyraźnie nie ma ochoty na seks i całą sobą (a także w sposób werbalny: „kotku, nie dziś, serio - dziś nie mam ochoty”) daje ci znać, że NIE, to nie bądź ja jakiś namolny polityk, co odmowę u kobiety bierze za przyzwolenie, ba - za zachętę. To nie pewność siebie, serio. No chyba że lubicie takie gierki. Ale to już sam powinieneś wiedzieć, czy tak jest.

Męski striptiz

Kocie ruchy, powłóczyste spojrzenia i powolne pozbywanie się garderoby? Tak, to jest sexy. Prawie na pewno wówczas, gdy to ona tańczy dla ciebie. Gorzej, gdy zabierasz się za to ty, a wiedzę na ten temat masz znikomą. Jest to urocze, ona się uśmiecha (prawdopodobnie śmieje w głos do środka, jeśli potrafi - nie chcąc cię urazić). Zasłania rękami usta? Tak, to pewnie dlatego, że kryje za nimi uśmiech niedowierzania i zażenowania. Czy ją to podnieca? Cóż. Od czułości do podniecenia u kobiet krótka droga, więc możliwe, że trochę tak.

To pewnie nie wszystkie męskie przewiny. Zakładam, że w komentarzach pojawią się inne ciekawe. Jakby co, nie zapominaj - ogólnie to seks jest fajny!

Więcej o: