"Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów" - czy obcowanie z przywódcą III Rzeszy mogło się dobrze skończyć?

Książka Jacka El-Hai jest próbą odtworzenia relacji pomiędzy doktorem Douglasem M. Kelly'm a marszałkiem III Rzeszy. Niewątpliwie jest to gratka dla osób, które interesują się historią II Wojny Światowej. Moim zdaniem jest to też pozycja dla tych, którzy chcieliby zgłębić wiedzę na temat ludzkiej psychiki.

Na tę pozycję trafiłam przypadkiem, wam polecam (fot. mat. promocyjne)Na tę pozycję trafiłam przypadkiem, wam polecam (fot. mat. promocyjne)

Niewątpliwie większość z nas, słysząc nazwisko Hess czy Göring, wie o kim mowa. Historia tych zbrodniarzy wojennych jest dość znana. Jak zapewne wiecie Hermann Göring został skazany na karę śmierci przez Trybunał w Norymberdze. Wyrok jednak nie został wykonany. Marszałek sam odebrał sobie życie zażywając cyjanek potasu - dodam, że ten wątek jest dość istotny - jeszcze do niego wrócimy. Rudolf Hess natomiast został skazany na dożywocie, bo lekarze mieli problem ze stwierdzeniem czy jest osobą poczytalną. Do końca życia przebywał w więzieniu w Spandau w Berlinie, gdzie w wieku 93 lat popełnił samobójstwo. Po jego śmierci zlikwidowano więzienie w Spandau.

Co stało za tą decyzją? Obawiano się, że więzienie może stać się miejscem pielgrzymek jego fanów (tak, fascynacja złem jest nieodgadnionym zjawiskiem). W 2011 roku zlikwidowano również grób rodziny Hess. Szczątki zbrodniarza zostały ekshumowane, spopielone i rozrzucone w nieznanym miejscu.

Część z nas nie jest w stanie pojąć i raczej nie pojmie tego, jak ci ludzie mogli doprowadzić do zagłady milionów ludzkich istnień. Zresztą, ja również chociaż jestem po lekturze książki "Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów", nadal nie jestem w stanie tego zrozumieć. Najprościej myśleć, że byli to szaleńcy lub psychopaci, którzy w jakiś sposób na siebie trafili i razem pchnęli ludzkość ku zagładzie. Niestety, to co wydaje się najprostsze, nie jest takie oczywiste. O tym właśnie opowiada historia spisana przez Jacka El-Hai.

Książkę polecam wszystkim tym, którzy są ciekawi etapów "przemiany" jaka zachodziła w psychice zbrodniarzy wojennych po osadzeniu w więzieniu. Z osób, które do tej pory siały terror i postrach, osadzeni przeistoczyli się w skazańców, którzy nie mają władzy, nie mają możliwości decydowania praktycznie o niczym. Najciekawszy jest tutaj bez wątpienia Göring, który trafiając do amerykańskiego centrum śledczego Mondorf-les-Bains w Luksemburgu miał własnego służącego, pudła z kapeluszami, okularami, mnóstwo biżuterii, jedwabną bieliznę itp. Marszałek przeżywa prawdziwy szok, kiedy rzeczy zostają skonfiskowane przez amerykańskich żołnierzy, a służący odesłany.

Amerykańskie wojsko, które sprawowało nadzór nad zbrodniarzami, regularnie urządzało w celach rewizje w poszukiwaniu kontrabandy. Przeszukiwania te miały również na celu wykrycie wszelkich możliwych substancji i materiałów, które mogłyby posłużyć aresztowanym do popełnienia samobójstwa. Niestety, mimo licznych kontroli, nie udało się zapobiec samobójstwu Roberta Leya jak i samego marszałka III Rzeszy.

Ten pierwszy odebrał sobie życie w kilka dni po odczytaniu mu aktu oskarżenia. Göring popełnił samobójstwo, tuż po tym, jak dowiedział się, że ma zostać powieszony. Bynajmniej nie z poczucia winy. Nie mógł pogodzić się z takim wyrokiem, nie tylko dlatego, że cały czas uważał się za niewinnego zarzucanych mu zbrodni, ale również dlatego, że ten rodzaj kary był przeznaczonych dla "zwykłych" rzezimieszków.

Oskarżony Goering stwierdza, że jest niewinny (fot. AP)Oskarżony Göring stwierdza, że jest niewinny (fot. AP)

Chciałabym was zachęcić do zapoznania się z tą pozycją, nie tylko dla biografii zbrodniarzy, bo godny uwagi jest też sam dr Kelly. To on bowiem przez kilka lat badał swoich pacjentów i przygotował szczegółowy opis ich psychiki. Był najbliżej jak tylko można. Jak ciężkie mogło być to doświadczenie? Odpowiedzią wydaje się to, że wiele lat po tych wszystkich wydarzeniach związanych z pracą ze zbrodniarzami wojennymi - popełnił samobójstwo. Dodatkowo tragiczne w tej śmierci jest to, że lekarz odebrał sobie życie na oczach żony i syna. Do popełnienia samobójstwa wybrał kapsułkę z cyjankiem. Jak Göring.

Ale dr Kelly był nie tylko lekarzem zbrodniarzy, był również prekursorem terapii grupowej dla żołnierzy, których dotknął stres bojowy podczas II Wojny Światowej. W wyniku urazów psychicznych wielu żołnierzy nie było w stanie kontynuować walki na froncie i byli odsyłani do domu. Dr Kelly początkowo zajmował się pojedynczymi przypadkami pacjentów i próbował złagodzić ich cierpienie spowodowane doznanym szokiem i stresem. Z uwagi na fakt, że terapia indywidualna pomagała, ale przynosiła ilościowe małe efekty dr Kelly wpadł na pomysł terapii grupowej. Wyniki były zaskakująco dobre. Więcej niż połowa żołnierzy, która miała objawy stresu bojowego, po takiej terapii była w stanie wrócić do czynnej walki.

Kolejną dziedziną, w której dr Kelly był uważany za świetnego specjalistę, był test plam atramentowych Rorschacha. Testowi temu poddał również Göringa, jak i resztę aresztowanych, którzy przebywali w Norymberdze.

Długo jeszcze mogłabym wymieniać interesujące fakty, które poznałam podczas lektury tej książki, ale nie chcę wam odbierać powodu, aby po nią sięgnąć. Bo choć nie jest to najprzyjemniejsza z książek jakie miałam w dłoni, to z pewnością jest to intrygujące studium ludzkiej psychiki.

Więcej o:
Skomentuj:
"Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów" - czy obcowanie z przywódcą III Rzeszy mogło się dobrze skończyć?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX