Najlepsze kosmetyki do makijażu dla cery suchej? To skomplikowane, ale możliwe

Wydawałoby się, że nie ma nic trudniejszego, niż dostateczne nawilżenie skóry suchej. A jednak! Znacznie trudniejsze jest dobranie produktów do jej makijażu. Nie rońcie jednak łez, udało mi się to zrobić!

Cera sucha ma wymagania - oto kosmetyki, które je spełnią (fot. Marta Lewin)Cera sucha ma wymagania - oto kosmetyki, które je spełnią (fot. Marta Lewin)

Co trzeba zrobić, żeby makijaż wyglądał na skórze dobrze? Przede wszystkim - dobrze nawilżyć skórę. Co trzeba zrobić, żeby makijaż wyglądał dobrze na suchej skórze? To skomplikowane.

Baza

Wiem, że wiele spośród was nie lubi wielowarstwowego makijażu, i kiedy tylko wspominam o bazach, oburza się. Tymczasem dobrej jakości baza silikonowa może być zbawienna dla suchej cery. O właściwościach silikonów już kiedyś pisałam, przypomnę więc tylko krótko, że wbrew powszechnej opinii pomagają one zatrzymać wilgoć w skórze. Przetestowałam to na sobie - porównałam stan mojej skóry po dwóch godzinach spędzonych w samolocie w makijażu nałożonym na silikonową bazę i bez niej. Skóra pod bazą nie była wysuszona ani zaczerwieniona w odróżnieniu od skóry, na którą nałożyłam sam podkład. Moja baza silikonowa była dość prymitywna, ale mogę sobie wyobrazić, jakie efekty przyniosłoby zastosowanie bazy nawilżającej Smashbox. Przy okazji - bazy Smashbox to niekwestionowany numer jeden wśród baz. W bogatej ofercie Smashbox ma zieloną bazę do cery naczynkowej i z zaczerwienieniami. Baza tak dobrze wyrównuje kolor twarzy (oraz ukrywa pojawiające się rumieńce), że zielony korektor jest już niepotrzebny.

Jeśli nie przekonałam was do stosowania silikonowych baz, znajdziecie też specjalne mocno nawilżające kremowe bazy. Pozostaje jednak pytanie, czy jest sens wyposażać w nie swoją kosmetyczkę. Myślę, że na co dzień wystarczy dobry nawilżający krem nałożony na twarz przed aplikacją makijażu. No, chyba że okazja nie jest "codzienna", a "szczególna' i martwicie się o trwałość makijażu. W takim wypadku polecam Vitamin Enriched Face Base Bobbi Brown.

Podkład do cery suchej powinien mieć płynną konsystencję. Taki produkt łatwiej się rozprowadza, nie podkreśla przesuszonych skórek oraz oczywiście lepiej, niż podkłady o bardziej stałych konsystencjach, nawilża. Faworytem w tej kategorii jest Moisture Rich Foundation Bobbi Brown. Zadowoli zarówno osoby, którym wystarczy delikatne krycie, jak i osoby, które potrzebują mocniejszego kamuflażu (nawet kilka warstw podkładu nałożonych na twarz daje naturalny efekt).

W tej kategorii godne polecenia są także podkłady: Couleurs Nature Tenit Creme Comfort Yves Rocher (mocno kryjący), Unifiance Creme La Roche Posay (dobrze kryjący), Redness Solution Makeup Clinique (do cery z zaczerwienieniami), Repeirwear Laser Focus All-Smooth Makeup Clinique (do cery dojrzałej), Podkład do twarzy YSM Inglot (średnio kryjący).

Korektor

Tu nie powinno być problemu, większość korektorów ma lekką płynną konsystencję i nie przesusza skóry. Ja jestem przywiązana do korektorów (zarówno zielonego, jak i w kolorze skóry) z Inglota. Wracam do nich raz po raz i mogę powiedzieć z całą pewnością, że nie tylko świetnie stapiają się ze skórą, nie podkreślają suchych skórek, ale i nawilżają. Ciekawa jestem, jacy są wasi ulubieńcy w tej kategorii?

Puder

Dobra wiadomość dla tych, którzy nie lubią nakładać na twarz zbyt wielu produktów: jeśli macie suchą cerę możecie zapomnieć o pudrze. No dobrze, zdarzają się tak zwane "sytuacje", w których zapominać nie należy, na przykład - sesja zdjęciowa.

Róż do policzków

Róż należy wybierać zgodnie z zasadą, że cera sucha lubi konsystencje kremowe i płynne. Zatem najlepsze będą róże w kremie i tinty. Jeśli się boicie takich konsystencji, pocieszę was. Róż w kremie rozprowadza się o wiele lepiej i przyjemniej, niż róż w kamieniu. A i efekt jest ciekawszy. Absolutnie straciłam głowę dla róży w kremie, od kiedy wpadła mi w ręce paletka do ust i policzków MAC. Jest to idealny zestaw do nauki, bo błyszczyki/róże są półtransparetne więc trudno namalować sobie nimi poliki Picachu. Kremowe róże ma też w swojej ofercie Inglot (nie używałam jeszcze, a wy?).

Smakowite odcienie oferuje Bobbi Brown (Pot Rouge For Lips and Cheeks). Wielokrotnie próbowałam upolować w drogeriach kremowe róże Maybelline i MaxFactor. Bezskutecznie. Jestem ciekawa, czy ich używałyście i czy, co najważniejsze, polubiłyście?

Dla cery suchej najlepsze będą róże o kremowej, nawilżającej konsystencji (fot. Marta Lewin)Dla cery suchej najlepsze będą róże o kremowej, nawilżającej konsystencji (fot. Marta Lewin)

Bronzer

Lubicie konturować twarz? Gorąco namawiam was zatem, aby używać do konturowania płynnego... podkładu. O ton czy dwa ciemniejszego, od tego, który nakładacie na całą twarz. Żeby przekonać was do tej metody napiszę, że wbrew obawom, konturowanie za pomocą podkładu jest łatwe i daje bardziej naturalny efekt, niż bronzer. Płynny podkład łatwiej rozetrzeć na skórze, łatwiej też rozetrzeć przejścia pomiędzy poszczególnymi kolorami. No i trwałość konturowania za pomocą produktu płynnego jest na suchej skórze nieporównywalnie lepsza, niż konturowanie z pomocą produktu w kamieniu. Bowiem "pylący" bronzer nie ma się czego trzymać, jeśli nie użyjecie pudru, prawda? Owszem, istnieją opowieści o nieco bardziej "tłustych" bronzerach w kamieniu, ale nawet jeśli taki odnajdziecie, to wiedzcie, że będzie go trudniej rozblendować niż produkt "suchy".

Jeśli poszukujecie "prawdziwych" produktów typu bronzer w kremie (a nie kuglarskich sztuczek z podkładami), to na pewno warto wypróbować Face Contour Mix Kobo i Chubby Stick Sculpting Contour Clinique.

Konturować można także podkładem, polecam (fot. Marta Lewin)Konturować można także podkładem, polecam (fot. Marta Lewin)

To co - jeszcze tylko cienie do powiek, eyeliner, tusz do rzęs, konturówka, szminka, błyszczyk (ileż tego jest!) i makijaż gotowy. W finale polecę ci film, który wskazuje jak zmieniały się trendy w makijażu na przełomie ostatniego wieku. Może cię zainspiruje.

Więcej o: