18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

13 najbardziej parszywych tekstów, jakie mężczyzna może powiedzieć kobiecie w trakcie seksu

"Jak masz na imię?", "Dlaczego JESZCZE nie masz orgazmu?" oraz "Prezerwatywy mnie uczulają" - to wybrane przez nas (i szczerze znienawidzone) teksty, które padły z ust mężczyzn w trakcie seksu. Tak, naprawdę. I niestety, na tych wymienionych, nasza lista się nie kończy.

Są zdania, które dobrze brzmią wyłącznie w głowie i lepiej ich nie wypowiadać. Zwłaszcza podczas seksu. Najwłaściwsze byłoby o nich zapomnieć, ale bardziej praktycznym rozwiązaniem wydaje mi się ich wydrukowanie i powieszenie w okolicy sypialni. Na wszelki wypadek. Tak, aby kochanek miał szansę rzucić na nie okiem (zrzucając jednocześnie spodnie) i w ten sposób uniknąć dyskwalifikacji już na starcie. I nawet jeśli nie zamierzasz wręczyć wybrankowi powrotnego biletu do sypialni, to przynajmniej unikniesz usłyszenia tekstów, które działają jak kubeł zimnej wody.

TEGO nie mówi się NIGDYTEGO nie mówi się NIGDY

Oto 13 najbardziej sparszywiałych zdań wszech czasów. Mam nadzieję, że miałaś więcej szczęścia niż niektóre dziewczyny i nigdy ich nie słyszałaś. Bo to, co przeczytasz nie jest wytworem mojej wyobraźni. Te "perełki" nietaktu, głupoty i zwykłego chamstwa zostały NAPRAWDĘ wypowiedziane. Jeśli należysz do grona tych nieszczęśnic, które to słyszały, ale po latach terapii wyparły je, to ostatni moment, aby zadbać o swoje dobro psychiczne. Bo czy możesz sobie wyobrazić większą potwarz niż, gdy on - będąc już w tobie - pyta:

1. Jak masz na imię? I nawet nie chodzi o to, że nie wiedział, wszak namiętność niekiedy przychodzi znienacka. Bardziej destabilizujące jest to, że w trakcie był w stanie zebrać myśli. Gorsze od tego jest jedynie pomylenie imion. Drodzy panowie, po to właśnie wymyślono przecież te wszystkie: kochanie, kotku, skarbie, kocico. Aby ukryć nieznajomość imienia, ale stworzyć za to wrażenie zaangażowania emocjonalnego. Tak, niekiedy udawanego lub podyktowanego narastającym podnieceniem. Wracajmy do akcji! Porozmawiamy potem albo nigdy.

2. Zawsze tak długo dochodzisz? Ewentualnie od razu delikatnie podpowiadając odpowiedź - jesteś oziębła? Tak, widzisz mój miły, kobieta jest nieco bardziej skomplikowanym mechanizmem niż przysłowiowy cep. Jeśli nie wiesz, co zrobić, aby kobieta pod twoim wpływem rozpływała się z rozkoszy, idź na korepetycje. Z czegokolwiek. Bo wiele wskazuje na to, że jesteś oporny w przyswajaniu wiedzy. Tak, gra wstępna to nie to samo, co zdjęcie butów i skarpet. I nie, nie był to jedyny popełniony przez ciebie błąd.

3. Zrobimy to bez gumki, bo mam uczulenie na lateks? Zróbmy to bez gumki, bo mój penis jest tak duży, że prezerwatywa i tak pęknie? Ha ha ha. Jedyna możliwa odpowiedź to - NIE. Temat przez nas już poruszany, nie stracił na aktualności.

4. Zrobimy to "na żywca", bo mam błyskawiczny refleks? Aha, jasne, oczywiście. W końcu tyle się mówi o niżu demograficznym w Polsce. Nie ma to jak sprawdzone metody antykoncepcji z ruletką watykańską na czele. Poza tym nie ma chyba lepszego afrodyzjaku niż lęk przed ciążą (uwaga - sarkazm). O niczym innym nie marzę jak o seksie, w trakcie którego będę w uwagą śledziła wyraz twarzy i tempo oddechu kochanka, aby wiedzieć, kiedy zbliża się to przeklęte JUŻ.

5. O, rodziłaś naturalnie? Aaaargh! Porównać mogę to jedynie do puszczenia przez mężczyznę bąka podczas namiętnego fellatio.

6. Wiesz co, a może jednak zrobimy to jak z moją byłą dziewczyną/żoną na pieska/misjonarza (wstaw cokolwiek)? To dlaczego do cholery nie zrobisz tego z nią? Aby zniwelować fatalne wrażenie po tak felernej wypowiedzi można tylko wyjść (w każdy tego słowa znaczeniu). Taktownym rozwiązaniem jest też śmierć. O zmarłych mówi się zazwyczaj dobrze.

7. Nie myślałaś nigdy o silikonach? A ty o pompce powiększającej penisa? Bo jak na razie odnoszę wrażenie, że twoje przyrodzenie jest bardziej jak przykrótkie spaghetti niż choćby penne al dente.

8. Mogę odpalić filmik z RedTube? JASNE! Możesz też przejrzeć walla na fejsie, włączyć telewizor, zaprosić kilku kumpli lub swoją mamę. Z seksu nici.

9. Nie wolałabyś przy zgaszonym świetle i od tyłu? Wolałabym być gdziekolwiek indziej.

10. Lubię gdy jest ciasno, więc może teraz w pupę? Proszę bardzo, wetnij sobie, co tylko du(sz/p)a zapragnie, ale w swoją własną. Bo widzisz MALEŃKI, lubię duże penisy, więc najwyraźniej nie dokonałam najlepszego wyboru.

11. Dlaczego tak dziwnie jęczysz / wykrzywiasz twarz / podkurczasz palce u stóp? Nie ma to jak skrupulatny obserwator trzymający na wodzy emocje. Chyba nie sądzisz, że ktoś taki nie zauważy cellulitu albo rozstępów? Zauważy i jest wielce prawdopodobne, że ci o tym powie. Kto wie, może znów podczas seksu.

12. Skończyłem, a ty? Też, ale z tobą.

13. Dobrze ci było? Nieprzypadkowo w finale. To niczym gwóźdź do trumny. Skoro nie wiesz, to raczej nie - ciśnie się na usta automatycznie. Myśl - Będzie mi jeszcze lepiej, gdy wyjdziesz. Także z mojego mieszkania - kroczy tuż, tuż.

Oczywiście, jeśli kochanek jest młody, tak młody, że dopiero rozpoznaje "teren" to wymienione sformułowania nie są aż tak wielkim wykroczeniem. Ale jeśli ty spółkujesz z małoletnim, to owszem, to już jest wykroczenie. W obu wypadkach - lepiej się wystrzegać.

Więcej o: