Jak być damą? (Oraz po co?)

Trafiłyśmy ostatnio na poradnik, który wyjaśnia mężczyznom po czym poznać damę. Z opisu wynika, że tylko Elżbieta Penderecka dałaby radę sprostać tej kategorii.

Jest rok 2015 - choć jak wiadomo głównie w Kanadzie, a reszta świata trochę nie nadąża. W mentalnych okowach wieku XIX najwyraźniej tkwią autorzy/autorki tekstu "Po tych rzeczach poznasz damę". Kim jest dama?

Nie jada w McDonaldzie i nie pije piwa, za to:

Na pierwszą randkę przyszła ubrana w szpilki, seksowny płaszcz podkreślający talię ołówkową sukienkę, a kiedy zdjęła rękawiczki, żeby podać Ci dłoń zobaczyłeś staranny czerwony maniciure. To oznaki chodzącej perfekcji.*

Aha. No tak. Gdyż albowiem. Nie inaczej. Co jeszcze?

Po elegantce nie spodziewaj się czarnego eyelinera, mocnego makijażu oka czy tony różu na policzkach. Jeśli zobaczysz zmysłowy kobiecy makijaż, to oznaka, że ta dziewczyna ma klasę.

Kobieta bez makijażu zaś klasy nie ma i na pewno nie jest damą. To jasne jak dwa razy dwa!

Nie chichocze jak nastolatka, ani nie śmieje się z byle czego, zamiast tego posyła Ci magnetyzujący uśmiech, który rozbraja Twoje serce. To dobry znak, ta dziewczyna to chodzący ideał.

Dziewczyny, przestańcie się śmiać, do kurwy nędzy. Dama się nie śmieje (bo ma tak naciągniętą twarz, że nie daje rady?). A skoro o kurwie mowa, to:

Twoja ex bluźniła jak szewc i nawet zbytnio Ci to nie przeszkadzało? Ok, prawdziwa dama nigdy nie używa brzydkich słów. Jeśli przez pierwszą godzinę z jej ust nie wymsknęło się nawet standardowe: „kurde”, możesz być pewien - ona jest damą.

W tym miejscu możemy tylko zacytować damę Helen Mirren (tytuł nadany przez królową brytyjską, która coś niecoś tam wie o szlachectwie): "Jako 70-latka mam tylko jedną radę, która chciałabym dać młodszej sobie. Powinnam częściej używać słów: odpierdol się".

Niniejszym dedykujemy autorom tego kuriozalnego tekstu, którzy w roku 2015 próbują wciskać kobiety we wzorce rodem z fantazji XIX-wiecznego gimnazjalisty. Stereotypy trzymają się długo i mocno, ale przy całej naszej miłości do szpilek, czerwonych pazurów, eleganckich konwersacji oraz kunsztownie używanej mowy ojczystej (i nieojczystej też) pragniemy zauważyć, że damą można być bez względu na okoliczności zewnętrzne, po prostu zachowując klasę, życzliwość wobec ludzi i powstrzymując się od oceniania innych. W szpilkach i ze sztucznym uśmiechem jest się co najwyżej pozerką. Której jedynym celem jest wzbudzanie zachwytu w mężczyznach. Ojej, już lecimy się przebrać.

* Pisownia oryginalna.

Więcej o: