Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego on nie dzwoni - przeczytaj

Najprostsze odpowiedzi zazwyczaj są najtrafniejsze. Niekiedy również bolesne (zwłaszcza dla dumy). Chcesz wiedzieć, dlaczego mężczyzna, którym jesteś zainteresowana, nie zachowuje się tak, jakbyś tego oczekiwała?

Było spotkanie jedno czy drugie, spodobaliście się sobie, szykuje się obiecujący ciąg dalszy. Podekscytowana dobierasz w myślach nowe ciuchy, robisz ładny makijaż i uśmiechasz się uwodzicielsko. Sprawy mają się dobrze, na myśl o nim czujesz miłą ekscytację i wszystko byłoby cudownie, gdyby nie fakt, że on, póki co, nie dzwoni. Nie dzwoni, nie esemesuje, nie zaczepia na FB i w ogóle jakby trochę zniknął.

Pewnie musi zebrać myśli, zastanowić się, chwilę odczekać. Nie ma co panikować. Trochę ciszy to jeszcze nie problem. Lepiej taki wyważony w reakcjach, niż nadpobudliwy z darmowymi minutami do wszystkich albo namolny stalker. Brrr, takiego nie chcemy. No, ale może jednak mógłby się odezwać? W końcu powiedział, że wkrótce da znać. Kiedy to "wkrótce"? OK, uznajmy, że dzień "po", to jeszcze za wcześnie.

To zrozumiałe, pewnie nie chciałby wyjść na natręta albo desperata. No to wdech - wydech i zajmijmy się czymś innym. W końcu się odezwie. No, chyba że jednak to on pierwszy czeka na sygnał? Mamy równouprawnienie, po co udawać księżniczkę, faceci takich nie lubią. OK, można zadzwonić. Ewentualnie wysłać wiadomość. Albo w sumie może jednak to on powinien się odezwać? Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy.

Im więcej czasu mija, tym bardziej jesteś rozczarowana, że to oczekiwanie okazuje się takie jednostronne.

Mówił, że ma dużo pracy i w ogóle sporo obowiązków. Trudno swobodnie randkować, kiedy ciągle mało czasu. Ale z drugiej strony, ty też masz dużo zajęć, a chętnie znalazłabyś godzinkę, dwie albo i pięć, żeby się z nim tej codzienności urwać. Im więcej czasu mija, tym bardziej jesteś rozczarowana, że to oczekiwanie okazuje się takie jednostronne. Mija dzień, potem drugi i trzeci, cisza aż dzwoni... Ale tylko ona. Emocje zaciemniają obraz sytuacji, a życie bywa beznadziejnie proste. Jeśli czegoś chcesz, starasz się to osiągnąć, prawda? On z pewnością ma podobnie, więc wyciągnij właściwe wnioski i powściągnij rozbujaną wyobraźnię. Co prawda zawsze istnieje szansa, że on bardzo chciałby, lecz pracuje w tajnych służbach, wyleciał na nagłą misję, trafił do szpitala z amnezją albo niebacznie utopił telefon w sedesie, ale... Nie licz na to.

A może zepsuł się mu telefon? (fot. Pexels.com)A może zepsuł się mu telefon? (fot. Pexels.com)

Jest jeszcze jedna deska ratunku, której można się łapać - "on by chciał, ale brak mu śmiałości". Aha. Serio chciałabyś pana, który nie potrafi się wysłowić nawet w ważnej dla siebie sprawie? Pomyśl więc o karierze logopedy, bo to może być jedyny pożytek z próby rozgadania kogoś, kto sobie z tym nie radzi. Jako drugi fakultet dołóż psychologię, bo kryją się za tym zapewne również poważne problemy emocjonalne.

Prawda jest banalna - jeśli on się nie odzywa, to po prostu dlatego, że nie chce. I nieważne, czy powodem jest twoje wypisane na twarzy rozpaczliwe pragnienie związku, inna panna na oku, koniec jego przepustki z zakładu karnego czy fakt, że żona zaczęła coś podejrzewać - liczy się, że ma inne priorytety. Widać to nie ten, na którego czekasz.

Ten właściwy na pewno będzie potrafił się skontaktować i nie pozostawi żadnych wątpliwości, że jest tobą zainteresowany. Nie zgubi twojego numeru, będzie umiał cię zachęcić, sprawi, że poczujesz się atrakcyjna i adorowana. A czy będzie z tego ciekawa znajomość, a potem dobrze rokujący związek? Aaa, to już zupełnie inna historia.

***

* Dorota Hubert - Kobieta bez serca. Przynajmniej na fejsie :)

LTN

Więcej o: