Rzeczy, które warto mówić swoim dzieciom

Bycie dzieckiem to frajda, nie bez powodu jako dorośli zmagamy się z poczuciem pustki po bezpowrotnej utracie tego stanu. Zapominamy przy okazji, że dzieciństwo i dojrzewanie to czas nieustannych prób, porażek, rozczarowań i niepewności. Dlatego warto czasem mówić małym ludziom proste, ale ważne prawdy.

Nim wypuścisz dziecko w świat, dobrze je do tego przygotuj (fot. DW)Nim wypuścisz dziecko w świat, dobrze je do tego przygotuj (fot. Pexels.com CC0)

Widzę, jak zmagają się z emocjami, które potrafiłyby ruszyć z posad największe bryły świata. Czasem mam ochotę wrzasnąć, tupnąć i wybuchnąć. A potem liczę do miliona, oddychając głęboko i jakoś mi przechodzi. Nie zawsze, ale jednak zazwyczaj nie dopuszczam do eksplozji. I wiem, że są rzeczy, których dzieciom lepiej nie mówić  (i wcale nie chodzi o frazę "i tak wszyscy umrzemy”) oraz takie, które mówić trzeba, bardzo często. Jak na przykład "kocham cię”.

Im bardziej dzieci są marudne, im mocniej mnie wkurzają, im bardziej mam ochotę ukręcić łeb hydrze, tym bardziej mówię do ucha "kocham cię”. Nazywam to terrorem miłości. Jest w tym coś z zaklinania rzeczywistości i z mantry, która ma przypomnieć wszystkim nam, że "niezależnie od tego jak jest, kocham cię i akceptuję".

Może trywialne, może spowszedniały, ale proste prawdy i szczere pochwały są potrzebne w świecie małych ludzi; źródło:Pexels.comMoże trywialne, może spowszedniały, ale proste prawdy i szczere pochwały są potrzebne w świecie małych ludzi; (fot. Pexels.com CC0)

Ostatnio znajoma wynorała taki fajny materiał o innych sformułowaniach, które powinniśmy jak najczęściej mówić swoim dzieciom. Jakie to zdania?

1. Wyrażające zaufanie, podziw i uznanie dla ich osiągnięć, dopingujące do działania, budujące poczucie własnej wartości i przeświadczenie o tym, że to, co robią jest ważne.

- Ufam ci.

- Szanuję twój wybór.

- Wierzę w ciebie. Nie będzie łatwo, ale jestem pewna/y, że zrobisz to tak, jak potrafisz.

- Robisz wszystko we właściwy sposób.

- Rozumiesz to doskonale.

- Powiedz mi, jak udało ci się zrobić to tak dobrze?

- Nauczysz mnie, jak to zrobić, żebym mógł/ mogła odnieść taki sukces, jak ty?

- Tobie wyjdzie to znacznie lepiej, niż mnie.

- Jesteś w tym lepszy/a ode mnie.

2. Doceniające ich ciężką pracę.

- Widzę, jak dużo trudu wkładasz w to, co robisz.

- Widzę, że bardzo się starałeś/aś. Robisz naprawdę duże postępy!

- Potrafię sobie wyobrazić jak wiele wysiłku kosztowało cię osiągnięcie tego.

3. Wyrażające wdzięczność za czas spędzony razem.

- Doceniam, że chcesz ze mną być właśnie teraz.

- Nie mogę się już doczekać jutra, kiedy znów będziemy mogli się razem bawić.

- Zabawa z tobą jest znacznie bardziej interesująca, niż myślałam/em!

- Cieszę się bardzo, że jesteś teraz ze mną w domu.

- Bycie z tobą dostarcza mi wiele radości.

4. Pomagające im ocenić ich własne występy.

- Co ty o tym myślisz?

- Z którego momentu jesteś najbardziej dumny/a?

- Co myślisz o wyniku? Jak życzyłbyś/życzyłabyś sobie, żeby to się potoczyło?

5. Wyrażające wdzięczność za ich pomoc.

- Dziękuje ci bardzo za to, że mi pomagasz.

- Naprawdę mi pomogłeś/aś, bez ciebie to by się nie udało!

- Dzięki twojemu wsparciu udało nam się szybciej skończyć!

6. Opisujące to, co widzisz.

- Ale masz porządek w pokoju! Robisz postępy!

- Hej, pościeliłeś/aś swoje łóżko! Fantastycznie!

- Użyłeś/aś tylu pięknych kolorów, by wykonać ten obrazek.

- Zauważyłam, że posprzątałeś/aś po sobie ze stołu! Dobra robota!

7. Opisujące to, co czujesz.

- Uwielbiam należeć do twojej drużyny!

- Dobrze znać twoje zdanie.

- Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że mam ciebie!

Oryginalny tekst zawierał jeszcze kilka tym podobnych stwierdzeń i pytań. Przy niektórych moje sarkastyczne serduszko aż drżało, a gen ironicznego dziada uaktywniał się kopiąc mnie w mentalną piszczel. No jak to tak? Wciskać dziecku takie głodne kawałki? Ano właśnie. Cała zabawa polega na tym, by zdobyć się na szczerość i umieć wyartykułować takie pozytywne zdania bez oszukiwania siebie i innych.

Najgorzej jednak jest bezrefleksyjnie klepać te wszystkie formułki w trybie „na odczepnego”. Wiadomo, że wielu zdań nie powiecie w takiej formie, bo nie pasuje do waszego stylu, ale od siebie dorzucę jedno. Zburzyć w dzieciaku poczucie własnej wartości jest cholernie łatwo. Przekonać go, że nam na nim zależy, a to, co robi jest dla nas ważne, NAPRAWDĘ WAŻNE i dobre - to prawdziwa orka na ugorze.

Więcej o: