Znowu migrena? Pożegnaj wino, orzechy i... seks

Oraz muzykę jazzową. Jak twierdzi neurolog Adam Kobayashi wszystkie te czynniki mogą wywoływać paskudne bóle głowy. Da się z tym cholerstwem w ogóle coś zrobić? Tak!

rys. Magda Danajrys. Magda Danaj

Na skali natężenia bólu od 1-10 migrenie daję jakieś 8-9 punktów, potem to tylko ból woreczka żółciowego i poród. Ten ostatni zdarza się kobietom najwyżej kilka razy w życiu, na woreczek cierpią wybrani nieszczęśliwcy, za to migrena zbiera największe żniwo, łapie wszystkich, bez różnicy. Wyłącza z życia, zabiera przyjemność, niszczy. Co robić, gdy tak cholernie boli głowa?

Mam aurę, zaraz odpadnę

Migrena, literacko zwana globusem, najczęściej dokucza kobietom. Zdarza się również mężczyznom, dzieciom, wszystkim niezależnie od wieku, ale należy do panteonu lekceważonych "kobiecych przypadłości".

Jeśli ktoś mówi, że to tylko wymówka i bez przesady, od takiego bólu się nie umiera, to na pewno nigdy nie miał okazji zaznać tej "przyjemności". Migrena potrafi porządnie przeczołgać. Ból jest ostry, z reguły czujemy go w jednej części głowy, pulsujący. Wiążą się z nim nudności, wymioty, zaburzenia widzenia, światłowstręt, nadwrażliwość na dźwięki. Według mnie nie da się go pomylić z innym bólem głowy. A jest ich podobno ponad sto rodzajów! Ci, którzy cierpią na migreny, wiedzą, kiedy się zbliża. Dama zapowiada uderzenie tzw. aurą. Wtedy widzisz błyski, masz mroczki przed oczami, czujesz dziwne zapachy i jesteś rozdrażniona.

- Zdarza się, choć bardzo rzadko, że migrena przebiega bez bólu. Wtedy dokuczają głównie dziwne wrażenia zapachowe, wzrokowe, może pojawić się niedowład - tak jak przy udarze - mówi dr hab. n. med. Adam Kobayashi, neurolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, z którym rozmawiam o naturze migreny.

Dr hab. n. med. Adam Kobayashi (fot. archiwum prywatne)Dr hab. n. med. Adam Kobayashi (fot. archiwum prywatne)

Objawy bywają dość indywidualne, każdego jednak migrena wyłącza z życia na kilka godzin, a nawet na kilka dni. Ból obezwładnia. Boisz się ruszyć, jest ci niedobrze, każdy dźwięk wzmaga ostre szarpnięcia w głowie. Czasem jest tak źle, że jedziesz do szpitala. Zdarzyło się to ostatnio naszej redakcyjnej koleżance Miss Olgu. Najadła się strachu, ból był tak silny, że myślała, że to coś znacznie poważniejszego.

- Dobrze, że koleżanka pojechała do szpitala, zwłaszcza gdy ból nie ustępował mimo tabletek. Nie ma co czekać, lepiej w takich wypadkach zawsze chuchać na zimne. Ostry ból to nie żarty. Migrena nie jest dla większości pacjentów groźna, ale bóle głowy to nie tylko ona - mówi doktor.

Dziwka-migrena jednak nie zabija

OK, czyli migrena nie jest poważnym schorzeniem, nie jest groźna. Tylko dlaczego w takim razie tak męczy! Cierpienie wcale nie uszlachetnia w tym wypadku.

- Ale naprawdę nie zabija. Ta dolegliwość, owszem utrudnia życie, ale mu z reguły nie zagraża. Bywa, że ból migrenowy skłania do samobójstwa, zwłaszcza gdy chory cierpi na depresję. To są jednak rzadkie przypadki. Świadczą o tym, że migreny, mimo wszystkich obiegowych opinii, nie powinniśmy bagatelizować. I żadne cierpienie nie uszlachetnia, dlatego warto wybrać się do lekarza i sprawdzić, co może wywoływać ból, jak sobie z nim radzić - tłumaczy doktor.

Zgłoś się do lekarza, nawet jakby miał cię wyśmiać

No dobrze, pójdę do lekarza, pewnie wtedy, gdy migrena minie. Bo myśl o tym, że miałabym się gdzieś ruszyć, gdy moja głowa przeżywa dywanowe naloty bólu, mnie przerasta. Większość z nas zwyczajnie przecierpi, da radę, migrena ustąpi po proszkach. Do lekarza, tak od ręki, zresztą trudno się dostać. Nawet prywatnie to trwa. I co? Powiem, że trzy dni temu bardzo bolała mnie głowa, to pewnie migrena, ale ja się niepokoję, może to sprawdzimy? Przecież większość lekarzy nie potraktuje mnie poważnie. Nie oszukujmy się! - protestuję.

- To prawda. Wielu lekarzy pierwszego kontaktu nie uzna tego za podstawę, by wysłać nas na badania. Mamy jednak większe szanse postawić na swoim i sprawdzić wszystko, jeśli jesteśmy świadomi. Powiedzmy lekarzowi, jaki to był ból, czy się powtarza, po czym wystąpił. Wtedy będzie mu łatwiej podjąć decyzję i rzeczywiście prawidłowo nami pokierować - mówi doktor.

Lekarza pierwszego kontaktu można pominąć i po prostu prywatnie iść do neurologa - dodaję.

- Tak. To na pewno skróci diagnostykę i szybciej będzie można wdrożyć jakiś plan zaradczy. Neurolog wiele wyjaśni na podstawie rozmowy z nami. Nie trzeba w większości przypadków drogich badań, np. tomografii - potwierdza doktor Kobayashi.

To pocieszające, tomografia prywatnie kosztuje. No dobrze, a może skoro ta migrena nie zabija, da się z nią żyć, choć bywa to upierdliwe, to może jednak darować sobie wizytę u lekarza. Pal sześć.

- Nie, lepiej jednak sprawdzić. Bóle głowy mogą sygnalizować wiele poważnych schorzeń. Wasza koleżanka bała się, że to powtórka udaru. Ból migrenowy bywa podobny do tego, który występuje przy pękniętych tętniakach. Tu potrzebna jest szybka interwencja lekarzy! Może też świadczyć o nowotworze. Sami tego nie ocenimy. Jeśli to tylko migrena, lekarz pomoże ją okiełznać, złagodzić ból, wyeliminować jego przyczyny. Wie, co poprawić np. w diecie czy trybie życia, by migreny nie były tak dokuczliwe - radzi doktor.

Ser żółty wywołuje migrenę, seks też!

A co można poprawić? Kurczę, jem zdrowo, staram się trochę ruszać, owszem, dużo pracuję, ale zawsze tak pracowałam. A migreny mam, jak miałam. Myślałam, że po urodzeniu dzieci mi odpuszczą, ale nie. Niektórym podobno ciąża pomaga.

- Taka już natura tego bólu - nie ma reguł na migreny! Mogą dokuczać przed ciążą, a potem znikają z naszego życiorysu, może być odwrotnie. Zdarza się, że ból wywołują niektóre produkty, np. żółte sery, orzechy, czerwone wino, czekolada, a nawet uznawane za bardzo zdrowe jabłka - mówi Kobayashi.

Cholera! Przerywam lekarzowi - toż to są same kobiece produkty. Ja ostatnio miałam fazę na orzechy, dosłownie je pożerałam. I tak, w krótkim czasie zaliczyłam dwie migreny z całym dobrodziejstwem paskudnych okoliczności towarzyszących!

- Zgadza się! Dlatego rozmowa z lekarzem pozwoli ci wyeliminować to, co może wywoływać ból - śmieje się doktor Adam - Migreny może wywoływać też wysiłek fizyczny, seks, a nawet określony rodzaj muzyki. Znałem kiedyś dziewczynę, która po koncertach jazzowych cierpiała na paskudne bóle głowy.

Ale że seks? - nie dowierzam.

- Niestety tak. Nadmierny wysiłek fizyczny może być katalizatorem bólu migrenowego. Nie mówiąc już o tym, że może doprowadzić np. do pęknięcia tętniaka. Wtedy ból oczywiście nie ustanie, jest bardzo silny, trzeba szybko jechać do szpitala. Dlatego nie bagatelizowałbym żadnej migreny i jednak zawracał głowę lekarzowi, chyba że już ten ból znamy i jesteśmy pewni, że jest to migrena i potrafimy sobie z nim poradzić. U niektórych osób migrena może występować np. tylko w weekend. Cały tydzień aktywności, sen góra 4-5 godzin, a w weekend nagła zmiana. Można się wyspać, ale nasze ciało zamiast tego reaguje silnym bólem głowy. Wśród czynników jest też oczywiście stres. Migrena może być oznaką wypalenia, przemęczenia, nadmiaru pracy.

A jak w takim razie leczyć to cholerstwo?- dopytuję o najważniejsze.

- Objawowo. Jeszcze nie ma lekarstwa, które w stu procentach usunęłoby każdą przyczynę migreny, jednak większości pacjentów udaje się dobrać odpowiednie leczenie. Ale niektóre leki może polecić tylko lekarz, więc i tak musisz do niego w końcu pójść. No i zmiana trybu życia, jeśli lekarz taką zaleci - mówi doktor.

Ok, pójdę, jeszcze raz mnie tak przeczołga i obiecuję, że pójdę. Pewnie, gdyby taki napad migrenowy zdarzył się mojemu dziecku, nie wahałabym się ani chwili i nie przejmowała tym, czy mnie jakiś lekarz wyśmieje, że z byle bólem głowy przychodzę.

- Na migreny mogą cierpieć też dzieci. I tu rzeczywiście nie ma na co czekać, warto iść z dzieckiem od razu do lekarza, najlepiej neurologa i wszystko sprawdzić. Też w większości przypadków pewnie nie będzie konieczności robienia tomografii. Ale to już lekarz zadecyduje - tłumaczy doktor.

- U dzieci jest tylko taka trudność, że czasem nie wiedzą, co dokładnie je boli, nie potrafią tego określić. Może to nic nie znaczyć, a może się okazać, że to coś poważniejszego. Bądźmy czujni po prostu - dodaje.

Boli was głowa? To do lekarza!

Więcej o: