Chudnij ze smartfonem - 15 najlepszych aplikacji

Wśród tysięcy aplikacji dostępnych na smartfony można znaleźć wiele takich, które pomogą schudnąć, zmienić złe nawyki żywieniowe i poprawić kondycję. Poznajcie najlepsze.

Czy noszenie smartfona można uznać za trening siłowy? (foch.pl)Czy noszenie smartfona można uznać za trening siłowy? (foch.pl)

Wiosna już niedługo, więc rozwinęłam się próbnie ze wszelkich palt i szalików i z niepokojem skonstatowałam, że sesje z delicjami i serialami kryminalnymi spowodowały, że jest mnie zdecydowanie więcej niż we wrześniu. Natychmiast zatem zaczęłam planować wielką akcję pozbywania się zbędnych kilogramów. Pierwszy krok to przegląd wszystkich aplikacji, które mogą być pomocne.

Jak wiadomo, żeby schudnąć trzeba robić ogólnie dwie rzeczy: rozsądnie jeść i dużo się ruszać. I tak też można podzielić aplikacje na smartfona. Zacznę od tych do ruszania się.

RUSZAJ SIĘ!

1. Warto na początek sprawdzić, co telefon już dla nas robi, bo najprawdopodobniej na przykład skrupulatnie liczy nasze kroki i informuje nas, jak daleko nam od zalecanych 10.000.

2. Następnie można przejść do 7 Minute Workout - aplikacji, która zawiera kilka nieskomplikowanych 7-minutowych programów treningowych, do których niepotrzebne są żadne sprzęty poza krzesłem i ścianą.

3. Nike ma całą gamę ciekawych aplikacji, a moją ulubioną jest Nike Training Club, który zawiera całą masę treningów i wszystkie są dostępne zupełnie za darmo (aczkolwiek aplikacja delikatnie zachęca do zakupu ubrań, w które ubrane są dziewczyny prezentujące ćwiczenia). Ze wszystkich korporacji produkujących sportową odzież, to Nike właśnie najlepiej sobie radzi w nowej cyfrowej rzeczywistości. Ostatnio nawet tworzy swój własny serial na YouTube, w który, ku mojemu własnemu zażenowaniu, się wciągnęłam.

W aplikacjach wydaje się to wszystko szalenie łatwe /fot. NTC app screenshotW aplikacjach wydaje się to wszystko szalenie łatwe

4. Świat niedawno odkrył też Freeletics. Są to bardzo intensywne programy, których największą zaletą jest to, że nie potrzeba do nich żadnych sprzętów (oprócz drążka do podciągania się w niektórych treningach), a do ćwiczeń używa się jedynie ciężaru własnego ciała. Można się kłócić, na ile rewolucyjne jest robienie pompek, ale apka jest bardzo atrakcyjna i wydaje mi się rozsądna. Po co wydawać pieniądze na ciężarki, kiedy sama jestem zdecydowanie wystarczająco ciężka. Ostatnio aplikacja Freeletics wyprodukowała też swoją odnogę Freeletics Running z interwałowymi treningami biegania.

5. Najprostszymi aplikacjami do ruszania się są aplikacje, które mierzą nasze bieganie/chodzenie/jeżdżenie na rowerze i następnie (jeśli sobie życzymy) informują naszych znajomych na Facebooku o tym, ile przebiegłyśmy, jak prędko i ile kalorii przy tym spaliłyśmy. Gdy mam dość powtarzania skomplikowanych sekwencji ruchowych i robienia brzuszków, odpalam MapMyRun i ruszam przed siebie. Jako soundtrack polecam Spotify, gdzie nie tylko można stworzyć własną playlistę do biegania, wybrać jedną z tysiąca dostępnych ale też poprosić Spotify, żeby nam sam coś wybrał na poczekaniu, mierząc nasze tempo biegania i dostosowując się do naszych gustów muzycznych.

PILNUJ DIETY!

Gdy już poćwiczymy, to nie warto tego zaprzepaścić wciągnięciem kilograma frytek i worka czekolady.

6. Foodily - aplikacja i strona internetowa pod taką samą nazwą. Mimo że jest to aplikacja czasem bardzo humorzasta i tak polecam ją na pierwszym miejscu, bo nigdzie indziej zdrowe jedzenie nie prezentuje się tak apetycznie. W dodatku za nic tu nie trzeba płacić, a przepisów można znaleźć więcej niż obiadów będziemy w stanie ugotować do końca życia. Wystarczy wpisać składnik, który nam zalega w lodówce i z którym nie ma co zrobić, żeby zostać zalaną mnóstwem pysznych propozycji. Dodatkowo można sobie zaznaczyć, że chce się żeby były to na przykład przepisy wegańskie lub bezglutenowe.

Nic tylko się zdrowo odżywiać /fot. Foodily app screenshotNic tylko się zdrowo odżywiać

7. EatingWell - dość prosta aplikacja zawierająca przyzwoity zestaw przepisów na zdrowe jedzenie. Za dodatkową opłatą można ich ściągnąć jeszcze więcej.

8. Deliciously Ella - to oczywiście więcej niż aplikacja na telefon. To strona internetowa, książki, cały ruch! Ella proponuje przepisy niesłychanie zdrowe - nie ma w nich mięsa, cukru, nabiału, pszenicy i przetworzonych produktów a mimo wszystko, przepisy, które przetestowałam smakowały obłędnie. Jest to aplikacja płatna, ale niedużo, więc warto zainwestować. Osobiście nie umiałabym przejść na wegańsko-bezcukrowo-bezglutenową dietę kompletnie, bo bym się zapłakała z tęsknoty za kanapką z serem i kiełbasą, ale sprawdza się świetnie jako zdrowe urozmaicenie.

9. Jeżeli ktoś nie chce się bawić w układanie sobie diety samemu i chce żeby mu jasno powiedzieć co ma zjeść na śniadanie a co na obiad i jeszcze podać listę zakupów, to może ściągnąć sobie Eat Fit lub DietPoint, które to aplikacje zawierają całe plany żywieniowe skomponowane na różne potrzeby.

Telefon będzie uporczywie przypominać o gimnastyce /fot. Pixabay.com CC0Telefon będzie uporczywie przypominać o gimnastyce /fot. Pixabay.com CC0

ZACHOWAJ RÓWNOWAGĘ!

10. Gdy już ustalimy co będzie ćwiczone i co będzie jedzone, należy sprawdzić czy jest zachowana równowaga. Tu z pomocą przychodzi MyFitnessPal - jedna z moich ulubionych aplikacji. Działa na prostej zasadzie - po wprowadzeniu naszych danych, wagi, wieku i celów jakie chcemy osiągnąć wyznacza nam dzienny limit kalorii i makroskładników. Wprowadzanie danych jest bardzo łatwe, bo znajdują się tam wszystkie produkty (możemy też dodawać własne, jak również tworzyć przepisy łączące istniejące produkty). Możemy nawet dodawać zjedzone produkty skanując ich kody kreskowe (trzeba pamiętać zanim się wyrzuci papierek!). Aplikacja jest też popularna w Polsce i setki użytkowników dzielnie wprowadziły do bazy danych mnóstwo rodzimych produktów.

MyFitnessPal łączy się z krokomierzem, jak również z aplikacjami takimi jak MapMyRun i dodaje spalone kalorie - można je również dodawać samodzielne dla różnych aktywności, których naszemu smartfonowi nie udało się zmierzyć. Na koniec, niczym dobry księgowy, wszystko oblicza i chwali nas w dobre dni, wymownie milczy w te gorsze, ale też ostrzega jeżeli zauważy, że się głodzimy.

11. Na koniec - dla tych, którzy mają mało czasu a dużo pieniędzy stworzone zostały holistyczne aplikacje sygnowane przez gwiazdy fitnessu. Te programy podają ci wszystko na tacy kompleksowo - co masz zjeść na każdy posiłek, co ćwiczyć każdego dnia i kiedy odpoczywać. Jednak oczywiście taka wygoda odpowiednio kosztuje. Bogatym i zajętym polecam Sweat with Kayla - aplikację Kayli Itsines, Glow Guides - aplikację Madeleine Shaw albo aplikację Jillian Michaels nazwaną skromnie po prostu: Jillian Michaels.

Powodzenia!

Więcej o: