Nie chcę być strażakiem... ale mogę być informatykiem - świetny spot "Sprawnych w pracy"

Strażak bez nogi, strażak na wózku, strażak niewidomy... oj, to by się źle skończyło! Na szczęście niepełnosprawność pozwala z powodzeniem wykonywać inne zawody - być programistą lub nauczycielem. Najnowszy spot promujący portal sprawniwpracy.pl znakomicie to pokazuje!

Nie wszyscy marzą o tym, by zostać strażakami, niektórzy po prostu chcą pisać świetne programy komputerowe albo uczyć dzieci. Nawet jeśli są osobami z niepełnosprawnością. Najnowszy spot promujący portal sprawniwpracy.pl może pomóc właśnie takim ludziom. Filmik swą internetową premierę miał 9 marca i z miejsca podbił serca użytkowników. Przede wszystkim dlatego, że przełamuje pewne tabu i podchodzi do kwestii niepełnosprawności z dystansem i humorem.

Pomysły bycia strażakiem, piosenkarką czy astronautą nigdy mnie nie pociągały - mówi jedna z bohaterem filmu Maria Olejniczak. Choć fajnie byłoby zostać prawnikiem, planując swoją przyszłą karierę dziewczyna musiała wybierać inaczej. Maria jest osobą niedosłyszącą. Maria mimo młodego wieku jest też świetnie wykwalifikowanym pracownikiem działu kadr, obecnie łączy pracę zawodową ze studiami na wydziale zarządzania zasobami ludzkimi. Ma za sobą praktyki zawodowe w roli rekrutera. Jest pogodną dziewczyną, która uważa, że jeśli marzenia odpowiednio się przekształci, są możliwe do zrealizowania.

Nie chcę być strażakiem, ale...

Artur "Tetrus” Wachowicz dla odmiany, jak wielu małych chłopców, marzył w dzieciństwie o tym, by gasić pożary, ratować ludzi, brać udział w policyjnych pościgach - jednym słowem robić coś spektakularnego, najlepiej będąc w ciągłym ruchu. Artur musiał jednak zmienić plany i zostać analitykiem internetowym, bo wskutek wypadku obecnie może poruszać się wyłącznie na wózku inwalidzkim.

Artur w pogoni za wozem strażackim, brawurowa rola analityka internetowego; źródło: spot Artur w pogoni za wozem strażackim, brawurowa rola analityka internetowego; źródło: spot "Nie chcę być strażakiem"

- Planując swoją przyszłą karierę zawodową musiałem dostosować swoje marzenia do możliwości. Bycie analitykiem internetowym nie wymaga ode mnie dużej mobilności - przyznaje w rozmowie ze mną. Gdy pytam o inne predyspozycje, choćby o to, czy jest przysłowiowym ścisłowcem i miał smykałkę do matematyki, odpowiada, że wystarczyły kursy i szkolenia, by w kilka dni opanować umiejętności związane z analizowaniem danych. Wszystko się da zrobić.

- Bardzo zależało nam na promowaniu portalu, a pomysł na kampanię promocyjną stworzyli kreatywni pracownicy agencji Walk Digital - mówi Tomek Pisarzewski z Fundacji Integracja odpowiedzialnej za portal sprawniwpracy.pl. Zazwyczaj o niepełnosprawności mówi się w kontekście tragedii, krzywdy, wypowiedziom towarzyszy patetyczny ton, rodzi się dystans i obawa, jak o "tym” mówić, by nikogo nie urazić. Sami bohaterowie spotu "Nie chcę być strażakiem” mówią, że często pełnosprawni są znacznie bardziej zdystansowani, niż same osoby z niepełnosprawnością.

A my przecież umiemy się śmiać i chcemy pracować

Umiemy też zdawać sobie sprawę z naszych ograniczeń - mówią bohaterowie spotu. Maria, z którą rozmawiałam drogą mejlową, przyznała wprost, że osoby obdarzone różnymi dysfunkcjami w gruncie rzeczy nie różnią się od reszty społeczeństwa.

Fajnie było zostać strażaczką choć na jedną noc, jeszcze lepiej jednak pracować na stanowisku, do którego ma się pełne kwalifikacje - Maria, na co dzień kadrowaFajnie było zostać strażaczką choć na jedną noc, jeszcze lepiej jednak pracować na stanowisku, do którego ma się pełne kwalifikacje - Maria, na co dzień kadrowa

- Na przykład w moim przypadku, to, że niedosłyszę sprawiło, że jestem bardziej wrażliwa na problemy społeczne, musiałam wyrobić w sobie nawyk, bycia bardziej uważną (czytam z ust). Osoby niepełnosprawne stają się silniejsze, kiedy pogodzą się ze swoją barierą. Stają się silniejsze, bo wiedzą, że tylko przełamując swoje trudności, otwierając się na otoczenie i mówiąc o swoich dysfunkcjach po pierwsze - pomogą innym nieśmiałym, niewierzącym w siebie z powodu jakiejś wady, a po drugie - pomogą sami sobie - pisze młoda kadrowa.

Tomasz Pisarzewski dodaje też, że wszyscy zaangażowani w powstanie filmiku strażacy z niepełnosprawnością to osoby aktywne zawodowo, pracujące właśnie na takich stanowiskach, jak podano w finale spotu.

- Sytuacja na rynku pracy powoli się zmienia. Najbardziej otwarte na zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami są duże firmy, w których świadomość przepisów i możliwości dostosowywania warunków pracy są większe. Mali przedsiębiorcy wciąż boją się, nie tylko tego jak mają podchodzić do takich pracowników, ale przede wszystkim jakie formalne obowiązki muszą spełniać. Nasza kampania ma szansę to zmienić - mówi Pisarzewski. Spot "Nie chcę być strażakiem” promuje z jednej strony nową odsłonę portalu pomagającego znaleźć zatrudnienie osobom z niepełnosprawnością, z drugiej też podnosi świadomość społeczną i skłania do namysłu. Wraz z premierą filmiku wystartowała też zbiórka podpisów pod petycją proponującą zmiany w przepisach. Te bowiem z jednej strony odstraszają wielu potencjalnych pracodawców, z drugiej są krzywdzące dla pracowników.

"Jedną z głównych barier jest wykluczająca, dyskryminująca terminologia, stosowana w ocenie zdolności do pracy - nie do przyjęcia w XXI wieku. Rzecz w tym, że osoba z orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy... z powodzeniem pracuje. Absurd? Tak, ale wyłącznie nazewniczy” - czytamy na stronie internetowej, na której każdy może podpisać petycję.

W pełni zdolni

Maria, choć na co dzień radzi sobie doskonale, szukając pracy obawiała się, że wpisując w CV fakt, iż niedosłyszy, z miejsca może zostać odrzucona jako kandydatka na dane stanowisko.

- Oczywiście na rozmowach rekrutacyjnych mówiłam, że jestem osobą niedosłyszącą, jednak pracodawcy mieli możliwość sami się przekonać, że nie ma większych problemów w bezpośredniej komunikacji ze mną - wspomina Maria. Dodaje też, że za każdym razem, gdy starała się przeszukiwać bazę ofert pracy dla osób z orzeczeniem o niepełnosprawności i z wykształceniem kierunkowym, trafiała na mało atrakcyjne oferty. Większość była poniżej jej kwalifikacji, często były to także oferty nieatrakcyjne finansowo.

- Mam nadzieję, że dzięki naszemu spotowi wielu pracodawców dostrzeże, że pracownicy z niepełnosprawnością to także wspaniali specjaliści w wielu dziedzinach i chcą pracować zgodnie ze swoimi kompetencjami - zauważa Pisarzewski.

Było super!

Spot "Nie chcę być strażakiem” nie powstałby, gdyby nie zaangażowanie wszystkich stron odpowiedzialnych za tworzenie go. Agencja Walk Digital, która jest autorem strategii i kreacji, dom produkcyjny Lucky Luciano, który pomógł zrealizować film, studio Sound Tropez odpowiedzialne za dźwięk, postproducenci z Dl Factory i LocoMotiv, reżyser Maciek Kowalczuk, oraz realizujący zdjęcia Bartek Kaczmarek pracowali pro bono.

Jak przyznaje Tomasz Pisarzewski, nie było też problemu z castingiem na bohaterów - chętnych było znacznie więcej, a wszyscy uznali, że to świetny pomysł. Dzięki udziałowi w filmie wreszcie osoby takie jak Artur "Tetrus” mogły choć na chwilę wystąpić w strażackich kombinezonach i poczuć się prawie jak na prawdziwej akcji.

- Wszyscy bawiliśmy się świetnie, choć nie była to łatwa praca. Film kręciliśmy całą noc - wspomina Artur.

Jak pokazują reakcje internautów - było warto. Dobrze też, jeśli cała akcja odniesie tak pozytywny skutek. Przygotowując ten materiał miałam okazję rozmawiać z trójką świetnych ludzi, serdecznych, kompetentnych i obdarzonych poczuciem humoru. Wśród pracowników szukających zatrudnienia na portalu sprawniwpracy.pl takich osób jest więcej. A ilu zdolnych ludzi zaklasyfikowanych przez krzywdzące prawo jako "niezdolni do pracy” mogłoby śmiało podjąć zajęcia zarobkowe, ale boją się?

Mogę domyślać się tylko, że jest was mnóstwo. I mam poczucie, że warto dla was działać.

Więcej o: