Miesiąc z Chodakowską: 5 kobiet, 1 trening - wyzwanie Focha!

Redakcja Focha podejmuje wyzwanie: miesiąc ćwiczeń z Chodakowską. Pięć dziewczyn, pięć różnych sylwetek i jeden skalpel. Czy da radę pomóc wszystkim?

Pierwsze powiewy wiosny zmotywowały naszą nadobną redakcję do walki z własnym lenistwem i do starań o lepsze sylwetki. Skalpele pójdą w ruch! Przez miesiąc pięć redaktorek będzie dzielnie wykonywać słynne ćwiczenie Ewy Chodakowskiej - skalpel. Na jakie efekty liczą nasze dziewczyny?

OLGA SOBKOWICZ

Kilka lat temu chodziłam na sekcję wspinaczkową - dwa do czterech razy w tygodniu po dwie do trzech godzin naprawdę ciężko pracowałam - pot, krew i łzy na każdym chwycie i stopniu. Efekt był taki, że mogłam jeść, co chciałam, forma była, rzeźba była. Obecnie spodnie jakby złośliwie skurczyły się o rozmiar, oddech krótszy, kręgosłup boli i takie tam. Do tego nienormowany czas pracy, więc o regularnych treningach nie ma mowy.

Postanawiam spróbować z Chodakowską - nazwa skalpel mnie trochę bawi, ale jeśli będą efekty? Dodatkowo zamierzam jeść zdrowo i racjonalniej - na pierwszy ogień robię detoks Czystkiem i odstawiam cukier.

foch.plfoch.pl

Trzymajcie kciuki.

MONIKA MĘŻYŃSKA

Lata walki z zajadaniem emocji, ciąża oraz najzwyklejsze lenistwo zamieniły moje ciało w rozlazły żelek Haribo. Nie mam specjalnej nadwagi (no, może kilo lub dwa), ale jedyne sprawnie działające u mnie muskuły to język i mięśnie gałek ocznych. Swoją kondycję w skali od 1 do 10 oceniam na minus 100, wejście po schodach na pierwsze piętro kończę najczęściej stanem przedzawałowym.

Przede wszystkim pragnę pożegnać się z pociążową oponą (hoduję ją od 6 lat). Byłoby miło posiadać jakieś mięśnie w miejscach innych niż wymienione wcześniej. Bardzo bym też chciała podciągnąć się kondycyjnie. Dieta? Tak, ale bez szaleństw, po prostu ograniczę węglowodany. Zamierzam pracować przede wszystkim nad jakością mojego ciała.

foch.plfoch.pl

Mam szczerą nadzieję, że nie wyzionę ducha w ciągu najbliższych kilku dni... Ale trudno, mam misję - precz wałkom!

PAULINA GORZKOWSKA

Lubię jeść, a sport to raczej oglądać w telewizji. Wcześniej jakoś uchodziło mi to na sucho, ale teraz, w wieku 35 lat, ważę więcej i wyglądam gorzej, niż kiedykolwiek i nie zatuszują tego żadne luźne szaty ani sprytne makijaże. Postanowiłam więc wrócić na ścieżkę kulinarnej cnoty i podbić stawkę ćwiczeniami. Problem polega na tym, że by wytrwać w postanowieniu regularnego machania kończynami, potrzebuję noża na gardle, stałej kontroli i/lub grupy wsparcia. Dlatego pomysł koleżanek z redakcji na wspólne przetestowanie - i opisanie - słynnego treningu Ewy Chodakowskiej nie mógł trafić na podatniejszy grunt, tym bardziej że jeśli wcześniej uprawiałam jakieś sporty, to w grupie lub na świeżym powietrzu, a nigdy w domu przed komputerem. Panią Ewę kojarzę tylko z twarzy i nazwiska, nigdy też nie fikałam do Mel B z Youtube'a czy Cindy Crawford z VHSu. Jestem bardzo ciekawa, jak na nowe doświadczenie zareaguje i moje ciało, i głowa.

foch.plfoch.pl

Czego oczekuję od tego eksperymentu? Najpierw zakwasów, a potem lepszej kondycji i samopoczucia, a na koniec może w końcu znów dojrzę w lustrze swoje kości policzkowe i wcięcie w talii. Poćwiczymy, zobaczymy.

KINGA BURGER

Wiele rzeczywistych tragedii spotkało mnie w zeszłym roku, a najsmutniejsza w październiku. Przestałam biegać regularnie i pogrążyłam się delicjach. Cztery i pół miesiąca takiej dekadencji i jest mnie tyle więcej, że mieszczę się tylko w te z moich ubrań, które są bardzo rozciągliwe. Fochowe wyzwanie z Chodakowską jest częścią większego planu, w którym zawiera się też odwyk czekoladowy, bieganie wzdłuż Tamizy i inne tego typu rozrywki.

foch.plfoch.pl

Właśnie przeprowadziłam się do nowego mieszkania i czuję, że to dobry moment, żeby się zrestartować i poczuć znowu jak ja.

MARTA LEWIN

Ze względu na dość duże skrzywienie kręgosłupa powinnam regularnie ćwiczyć i być względnie szczupła. Z powodu mojego trybu życia (etatowa mama 24 godziny na dobę i dodatkowo pisanie tekstów wieczorami), trudno mi wygospodarować czas na regularne treningi. Duże znaczenie ma tu czynnik "zawsze coś" - a to dodatkowa praca, a to zmęczenie, a to choroba dzieci lub moja, a to sprzątanie...

Skalpel Chodakowskiej zaciekawił mnie, ponieważ jest to stosunkowo krótki trening (trwa niewiele ponad pół godziny). No i dlatego, że jest taki popularny i wzbudza ogólny zachwyt kobiet. Nie wydaje mi się szczególnie trudnym treningiem i tym bardziej jestem ciekawa, czy mogę się po nim spodziewać widocznych efektów. A o jakie efekty mi chodzi? Wzmocnienie mięśni pleców, wzmocnienie i wyrzeźbienie mięśni brzucha (tak, chciałabym mieć kaloryfer, tylko chyba jestem za leniwa, żeby uzyskać ten efekt), wysmuklenie całego ciała.

foch.plfoch.pl

Ponieważ trening jest krótki, może uda mi się wykonywać go trzy razy w tygodniu (do tej pory szczytem marzeń były dwa treningi). O, i to jest kolejna rzecz, której się po Chodakowskiej spodziewam - że dzięki niej uda mi się regularnie ćwiczyć!

OD REDAKCJI: Ponieważ w tego typu akcjach jak nasz "Chodak" najważniejsza jest motywacja i wzajemne podtrzymywanie się na duchu, to założyłyśmy na Facebooku grupę Wyzwanie Focha - miesiąc z Chodakowską, do której serdecznie zapraszamy wszystkie dziewczyny, które nie boją się skalpela i chcą ćwiczyć z nami. Albo kibicować.

Więcej o: