10 największych kłamstw, w które wierzą kobiety

Kobiety zbyt chętnie wierzą w kłamstwa: od stereotypów po zwykłe męskie ściemy. A negatywnych tego skutków jest wiele - od braku wiary we własne możliwości, po leniwe i destrukcyjne trwanie w zakłamanej rzeczywistości.

10 największych kłamstw, w które wierzą kobietyWiara w kłamstwa ma destrukcyjny skutek (fot. pexels.com)

1. Kobiety są beznadziejne z matematyki

Straszna, straszna bzdura. W latach 2005-2007 prof. Jane Hyde z Uniwersytetu w Winsconsin-Madison przeprowadziła testy dotyczące zdolności matematycznych wśród siedmiu milionów (!) uczniów obojga płci. Pomiędzy wynikami żeńskiej i męskiej części badanych nie było żadnej różnicy. To stereotypy kulturowe oraz same kobiety deprecjonują kobiece możliwości. W zakresie matematyki, informatyki oraz w wielu innych dziedzinach! Biorąc pod uwagę, jak wielu programistów potrzebuje współczesny rynek pracy, jest to cholernie złe i frustrujące.

2. Kobiety są fatalnymi kierowcami

Ech, te żenujące dowcipy o babach za kierownicą... Gdyby kobiety były takimi beznadziejnymi kierowcami, to faceci nie byliby o 77 procent bardziej narażeni na śmierć w wyniku wypadku samochodowego. O ilu katastrofach w ruchu drogowym, ilu śmiertelnych wypadkach spowodowanych przez kobiety można usłyszeć? Niewielu, prawda? No tak, ale kobiety są za kierownicą do dupy, bo jadą w terenie zabudowanym 50 km/h zamiast zapierdalać o 100 km/h szybciej i kosić po drodze przystanki autobusowe. Bo dobry kierowca to tylko taki kozak przecież.

3. Kobiety lubiące seks to zdziry

Tak, ja wiem, jesteśmy całe dziesięciolecia po rewolucji seksualnej i każda kobieta robi co chce i z kim chce. Banały prawię. Serio? Ten stereotyp ciągle w ludzkiej mentalności tkwi i wyleźć z ludzkich głów nie chce. Facet zaliczający laski na lewo i prawo to macho, a w najgorszym wypadku dziwkarz. Kobieta nie ukrywająca swoich zainteresowań seksem to po prostu nieszanująca się dziwka. Albo jeszcze gorzej - feministka! Samo zło i degrengolada.

10 największych kłamstw, w które wierzą kobietyTężyzna fizyczna to rzecz bardzo względna (fot. wixphoto.com)

4. Kobiety są słabsze od mężczyzn

Ten punkt jest trochę przekorny, ale nie mogłam się powstrzymać. Wiecie do czego piję? Do tego błyskotliwego powiedzenia „feminizm kończy się wtedy, kiedy trzeba wnieść lodówkę na dwunaste piętro”. Mężczyźni są silniejsi od kobiet fizycznie, oczywiście. Ale ilu znacie facetów, którzy wtargają rzeczoną lodówę chociażby na drugie piętro? Samodzielnie? Muszą poprosić kogoś o pomoc, czyż nie? Widzicie jakie to względne?

5. Kobiety są bardziej odporne na ból

Nie są, niestety. To mężczyźni słabiej odczuwają ból. Dzieje się tak dlatego, że mają mniej receptorów odpowiedzialnych za odczuwanie bólu. Na 1 cm kwadratowy kobiecej skóry przypada dwa razy tyle włókien nerwowych co u mężczyzn. Nie jesteśmy więc tak twarde jak sądzimy. Jedyny plus jest taki, że lepiej od facetów znosimy długotrwały ból (podobnie jest ze stresem).

10 największych kłamstw, w które wierzą kobietyNikt nie jest idealny (fot. Merelize/freerangestock.com)

6. Kobieta musi być idealna

Większość ludzi nie jest idealna. Ale potrzeba dążenia do ideału w przypadku kobiet jest o wiele silniejsza niż u mężczyzn. Tak, wybaczamy sobie różne potknięcia, ale z tyłu głowy ciągle siedzi diabeł i mówi „możesz być lepsza, teraz jesteś do bani”. Kobieta chce być więc lepszą kochanką, żoną, matką i pracownikiem. Wszystko naraz. Miota się i każdy wydaje się jej lepszy niż ona sama.

7. Nie mam nic do zaoferowania

A no właśnie - wszyscy są lepsi. We wszystkim. Kobiety non stop katują się myślą, że w porównaniu z innymi niewiele są warte. Że inne koleżanki są na bank lepszymi kochankami, matkami, że są ładniejsze, bardziej seksowne, bardziej wygadane i w ogóle są bardziej. Gdy starają się o pracę, tak, opowiadają cichutko o swoich zaletach, ale żeby podobnie jak płeć męska próbować przekonać wszystkich od razu o swojej zajebistości i asertywnie walczyć o dobrą pensję? Nie, no głupio tak jakoś, na pewno są tu lepsi, bardziej doświadczeni, najpierw pokażę co potrafię, później może mnie docenią i dadzą podwyżkę. Tere-fere!

8. Istnieje gdzieś przeznaczona dla mnie dieta cud!

To tak a propos dążenia do ideału. Jak wiadomo kobieta rzadko kiedy jest z siebie zadowolona. Oesu, tak bardzo chciałoby się czasami wziąć przykład z mężczyzn! Widziałyście kiedyś faceta zmartwionego, że latem na plaży nie będzie się prezentować dostatecznie dobrze? To było pytanie retoryczne... A więc by być idealną, czyli szczupłą, należy się w końcu odchudzić. Na sport nie ma czasu, pozostaje dieta cud. Piszą co prawda tu i ówdzie, że cudowne diety nie istnieją, ale...

10 największych kłamstw, w które wierzą kobietyNie ma książąt z bajki, są tylko normalni faceci (fot. ByChanceTV)

9. Mój książę z bajki na pewno istnieje

Od dzieciństwa kobiety karmione są ckliwymi opowieściami o nierealnej miłości. Książę (młody, przystojny i bogaty) przybywa na białym rumaku, ratuje z opresji, natychmiast się oświadcza, a potem wszyscy żyją długo i szczęśliwie, upojeni romantyzmem, niekończącym się idealnym seksem oraz wzruszeni widokiem cudownych bobasków. A to wszystko w dostatku naturalnie. Bo wspomniałam, że książę jest bogaty? Wspomniałam. Wiecie, jak Christian Grey albo inny Gideon Cross. To straszne, ale ta chora wiara siedzi w prawie każdej kobiecie, nie pozwalając im cieszyć się tym, co mają.

10. On się zmieni

Nie, on się nie zmieni. Nie zmienią go ani twój oszałamiający intelekt, ani obezwładniający dowcip, ani obłędne umiejętności łóżkowe, ani dzieci, które mu urodzisz. Jeżeli już na początku związku czujesz, że zgrzyta, że są rzeczy, nad którymi nigdy nie będziesz w stanie przejść do porządku dziennego, a on nie wykazuje zainteresowania jakimkolwiek kompromisem - odpuść. Wymaganie, by ktoś dla ciebie zrezygnował ze swojego ja (nawet jeżeli jest ono paskudne i mroczne), jest tyle naiwne, co aroganckie.

Więcej o: