5 najważniejszych książek dziecięcych 2015 roku

O tym, który z pięciu tytułów zostanie uznany za Najlepszą Książkę Dziecięcą 2015 roku to już zdecydujemy my, czytelnicy. Ale zanim zagłosujemy, poczytajmy.

fot. Ania Okafot. Ania Oka

Nie mam pojęcia, jak można wybrać jedynie pięć książek ze wszystkich wspaniałych tytułów wydanych w minionym roku. Jurorzy nagrody "Przecinek i kropka" mieli naprawdę niewdzięczne zadanie. Ich ocenie zostały poddane książki dla dzieci w wieku 5-8 lat. Co było brane pod uwagę? Walory edytorskie i wartościowa treść - to oczywiste. Ale poza tym liczyły się: unikanie stereotypów, korzystny wpływ na kształtowanie osobowości dziecka, promowanie właściwych zachowań, rozbudzanie zainteresowań, prowokowanie do myślenia i budowanie pozytywnego stosunku do świata.

„PSZCZOŁY” ilustracje Piotr Socha, tekst Wojciech Grajkowski, wydawnictwo Dwie Siostry„PSZCZOŁY” ilustracje Piotr Socha, tekst Wojciech Grajkowski, wydawnictwo Dwie Siostry

„PSZCZOŁY” ilustracje Piotr Socha, tekst Wojciech Grajkowski, wydawnictwo Dwie Siostry

Książka tak idealna, że miałam dwa egzemplarze - zdarza wam się kupować po sztuce dla dziecka, bo mogą nie wznowić? - a nie mam żadnego. Jeden pożyczony, drugi wyjechał za granicę. Nie miałam serca odmówić. Bo "Pszczoły" to samo dobro. To ten przypadek książki, kiedy tekst i ilustracje są tak idealne, że nawet jeśli należysz do wyjątkowo marudnych osób, nie masz się do czego przyczepić.

Album jest wielki. W formacie, w temacie i w treści. Stylizowany na encyklopedię dla najmłodszych ma całostronicowe ilustracje z wąskimi paskami treści na dole. Na tych paskach mieści się naprawdę dużo informacji o pszczołach - zarówno przyrodniczych, jak i historycznych. A i na humor wystarczyło miejsca. I ciekawostki, które pozwolą błysnąć na placu zabaw, lekcji, czy podczas plotek przy herbacie słodzonej miodem. Tak, bo to tytuł dla dzieci (myślę, że nawet 2-3 latki będą zainteresowane), jak i dla dorosłych. Jestem przekonana, że większość z nas nie wie o pszczołach nawet połowy tego, co jest w książce.

Jeśli jeszcze nie znacie "Pszczół" musicie to nadrobić. Myślę, że to jedna z najładniejszych książek nie tylko roku, ale dekady.

"KRÓLIK I CHOPIN" Miquel Sousa Tavares, ilustracje Fernanda Fragateiro, wydawnictwo REA-SJ

"KRÓLIK I CHOPIN" Miquel Sousa Tavares, ilustracje Fernanda Fragateiro, wydawnictwo REA-SJ

Przyroda i muzyka. Piękne połączenie. Choć, kiedy pierwszy raz przeczytałam tytuł wydał mi się dziwny. Tymczasem okazało się, że skrywa niebanalną opowieść, której jednym z głównych bohaterów jest Fryderyk Chopin. Najpierw jednak poznajemy Ismaela. Królika najmądrzejszego w całej, licznej rodzinie. To właśnie jemu ojciec przekazuje wszystkie rodowe mądrości. Uczy syna życia zgodnie z porami roku, zdobywania jedzenia, objaśnia mu tajemnice lasu, aż wreszcie dzieli się z Ismaelem największym sekretem. Opowiada mu o ludziach, króliczych wrogach.

Po tym, jak ojciec przekazuje mu tajemnicę rozumienia ludzkiej mowy, Ismael wiedziony nieposkromioną ciekawością odwiedza najbliższe domostwo. Jego uwagę przykuwa mebel, z którego pewien człowiek wydobywa codziennie przepiękne dźwięki. Tak rodzi się ta przedziwna znajomość wielkiego kompozytora i odważnego zwierzaka.

Książka o sile muzyki, porozumieniu mimo różnic, ale też o chorobie i rozstaniach. Eleganckie wydanie, klimatyczne ilustracje, nietypowy temat - jedna z nielicznych pozycji dla małych melomanów.

"KRÓLEWNA" Roksana Jędrzejewska-Wróbel, ilustracje Marianna Oklejak, wydawnictwo Bajka

"KRÓLEWNA" Roksana Jędrzejewska-Wróbel, ilustracje Marianna Oklejak, wydawnictwo Bajka

Ten tytuł bardzo często pojawia się w rozmowach rodziców. Dla wielu "Królewna" jest jedną z najpiękniejszych, współczesnych książek. O czym? O tym, co najważniejsze. Przyjaźni, bliskości, potrzebie przynależności.

Pewnego dnia na podwórku, gdzie bawi się grupa dzieci pojawia się "nowa". Nowa jest dziwna, inna. Jest królewną. Ma wszystkie najlepsze zabawki świata, wielki dom i bogatych rodziców. Kto chciałby bawić się z taką królewną? A co ważniejsze, czemu taka królewna miałaby chcieć bawić się ze zwykłymi dzieciakami? Okazuje się, że dziewczynka niczego bardziej nie pragnie, niż towarzystwa. Ucieka ze swojej luksusowej samotni, żeby choć przez chwilę móc pobrudzić piękną sukienkę podczas zabaw z innymi dziećmi.

Książka jest ładnie wydana i ciekawie zilustrowana przez Mariannę Oklejak. Można czytać ją przedszkolakom, można podarować pierwszoklasistom jako samodzielną lekturę. Przy okazji warto przeczytać samemu i pomyśleć - czy rodzice w ogóle zauważyli codzienne ucieczki w poszukiwaniu szczęścia swojej królewny?

"POD ZIEMIĄ, POD WODĄ" Aleksandra i Daniel Mizielińscy, wydawnictwo Dwie Siostry

"POD ZIEMIĄ, POD WODĄ" Aleksandra i Daniel Mizielińscy, wydawnictwo Dwie Siostry

Wśród nominowanych drugi po "Pszczołach", wielkoformatowy album z Dwóch Sióstr. Autorów przedstawiać nie trzeba, bo to chyba najgorętsze nazwiska związane z książką dziecięcą ostatnich lat. Zaczęli od "Mamoka", świat podbili "Mapami". Wydawałoby się, że powinni w końcu odsapnąć, tymczasem zaskoczyli nas kolejną książką - moim zdaniem najlepszą tego duetu. Tak, lepszą od "Map". Przynajmniej u nas w domu wywołała większe zainteresowanie.

Ten dwustronny album ma równoważne okładki. Czerwona zaczyna część mówiącą o tym, co jest pod ziemią. Za niebieską znajdziemy podwodne głębiny. Obie części spotykają się w samym środku - książki i ziemi jednocześnie. Głównym atutem tego tytułu jest kapitalnie przygotowana treść. Z każdą stroną schodzimy coraz głębiej pod ziemię lub wodę, dostając ogromną dawkę, doskonale przygotowanych i rozrysowanych informacji.

Każdy - i dziecko i dorosły - z przyjemnością wyruszy w tę podróż przez ponad 100 stron pełnych stworzeń, roślin, konstrukcji, naturalnych cudów i niezbadanych głębin. Wciągająca lektura dla całej rodziny, łącznie z nastolatkami i seniorami. Unikat.

"NIESAMOWITE PRZYGODY DZIESIĘCIU SKARPETEK" Justyna Bednarek, ilustracje Daniel de Latour, wydawnictwo Poradnia K

"NIESAMOWITE PRZYGODY DZIESIĘCIU SKARPETEK" Justyna Bednarek, ilustracje Daniel de Latour, wydawnictwo Poradnia K

Dobrze się to czyta. Naprawdę dobrze. No i w końcu znajdujemy wyjaśnienie problemu cywilizacyjnego, który objawił nam się w chwili, gdy ludzkość zamieniła onuce na skarpetki - co się dzieje z rozparowanymi skarpetkami? Dlaczego częstym zjawiskiem jest nagłe zniknięcie jednej z nich? Z książki Justyny Bednarek (tak, NASZEJ redakcyjnej Justyny!) dowiemy się nie tylko GDZIE znikają skarpetki, ale też DLACZEGO?

Otóż autorka obala badania Czecha, Pavla Sruta, który udowadniał, że skarpetki są zjadane przez Niedoparki. Według jej obserwacji, uciekają one z domów przez dziurę za pralką, a robią to, bo chcą rozpocząć nowe życie na własnych zasadach. Dzięki skarpetkowej odwadze możemy poznać świetne przygody głównych bohaterów - czterech skarpet prawych i sześciu lewych.

Dzieciom te bajki - wspaniale zilustrowane przez Daniela de Latour - bardzo się podobają. Obiecuję też, że wy nie będziecie się nudzili przy czytaniu ich na głos. Jedynym skutkiem ubocznym kontaktu ze skarpetami może być nagła, nieposkromiona chęć powrotu do realizacji dawno porzuconych pomysłów. Żeby nie było, że nie uprzedzałam.

***

Ponad 100 tytułów walczyło o nominację do nagrody "Przecinek i Kropka". Profesjonalne jury wybrało pięć z nich, a Foch jest dumnym patronem tej zacnej imprezy. Tych, co czytali i mają swoje typy, zachęcam do głosowania, które TRWA DO 5 KWIETNIA i odbywa się przez stronę konkursu. Wyniki poznamy 23 kwietnia podczas gali Festiwalu Książki dziecięcej Tere-Fere.

Więcej o: