Dziewczyny ze sobą rywalizują, a kobiety się wspierają?

Kobiecość i dojrzałość jest opisywana zazwyczaj w samych superlatywach. Tyle że rywalizacja, jaka panuje między dziewczynami, wbrew pozorom także przynosi wiele korzyści. Po prostu trzeba być dojrzałym, żeby je dostrzec.

Blair i Serena: przyjaciółki i rywalki z Blair i Serena: przyjaciółki i rywalki z "Plotkary" (fot. materiały prasowe)

Girl power to dla mnie jedno z haseł przewodnich Focha. Tworzymy grupę wzajemnego wsparcia, choć nie wszystkie prywatnie się przyjaźnimy. Chwalimy się nawzajem, lubimy i szanujemy. Spotkałyśmy się jako dojrzałe kobiety, a nie małe dziewczynki. Może dlatego udaje nam się dawać sobie wsparcie, a nie konkurować o kliki, lajki, czy cokolwiek innego.

Nie wiem, czy pozostałe dziewczyny z Focha podzielają moje doświadczenia z lat wczesnej młodości (znowu mi zarzucicie, że nie poradziłam sobie z własną przeszłością, ale trudno, uważam, że pisanie o niej oznacza właśnie pracę nad sobą), ale pamiętam, że zdarzało mi się rywalizować o wszystko - uwagę nauczycieli, powodzenie u chłopaków, sympatię pozostałych koleżanek. W podstawówce moja najlepsza przyjaciółka była jednocześnie największą rywalką. Gdyby nie ona, miałabym gorsze oceny, na dłużej pozostałabym córeczką rodziców, nie poznałabym siebie. Ona nauczyła mnie dmuchać balony z gumy do żucia, robić fikołki na trzepaku i skakać na główkę do wody. Jestem jej za to dozgonnie wdzięczna, chociaż równie cenne lekcje odebrałam od przyjaciółek lat dojrzalszych, które do żadnych zawodów ze mną stawać nie zamierzały.

Miarą dojrzałości jest chyba to, że nie porównujemy teraz swoich obwodów bioder, tylko trzymamy kciuki za udane diety. Nie odbijamy sobie chłopaków, tylko przyjaźnimy się z tymi, których nasze przyjaciółki pokochały. Nie liczymy sobie nawzajem oszczędności, wydatków i zarobków, tylko kibicujemy w rozwoju kariery.

Instagram.com/lenadunhamInstagram.com/lenadunham

Popkultura nie szczędzi nam przykładów squads, czyli grup dziewczyn, które dałyby się za siebie pokroić. W celebryckim świecie tej najważniejszej przewodzi Taylor Swift. Ten wzorzec wciąż jest jednak kontrowany przez mit przyjaciółek-rywalek, które kochają się nienawidzić jak Blair i Serena z „Plotkary”. Tak jak twórcze jest starcie dziewczęcych osobowości na etapie dojrzewania, bo pozwala z zakompleksionego brzydkiego kaczątka stać się łabędziem, który wie, czego chce, także na kontrze wobec tego, czego chce przyjaciółka, tak w pewnym wieku szukamy lojalności, szczerości i wsparcia. Co nie znaczy, że unikamy wyzwań. Ale wyzwanie nie musi już jak w grze prawda czy wyzwanie, prowadzić do granicy wytrzymałości.

Post z Instagrama Seleny Gomez, który zdobył prawie półtora miliona lajków.Post z Instagrama Seleny Gomez, który zdobył prawie półtora miliona lajków.

Coraz częściej gdy rozmawiam, prywatnie i w pracy, z mniej lub bardziej znanymi kobietami, z większym zaciekawieniem pytam o patenty na kobiece przyjaźnie niż o receptę na miłość. Wiele moich rozmówczyń przyznaje, że chciałoby mieć dla ważnych kobiet więcej czasu, bo szkoda, żeby zawsze od przyjaźni ważniejsi byli mężczyźni.

Zwłaszcza teraz, gdy co poniektórzy chcieliby nam pewnych rzeczy zabronić, ważne jest, żebyśmy trzymały się razem. Nie tylko w ramach solidarności jajników, nie tylko pod sztandarami, ale tak, zwyczajnie, na co dzień, w pracy albo na fejsie w grupie Dziewuchy dziewuchom, która liczy już 90 tysięcy członków. Zamiast obgadać w pracy atrakcyjną koleżankę, że poddała się zabiegom upiększającym, pochwal jej pracę. Zamiast wypomnieć przyjaciółce nieudanego byłego, pomóż jej o nim zapomnieć. Bo niektórzy, na szczęście nie wszyscy, mężczyźni mają to do siebie, że lubią buntować kobiety przeciwko sobie. Nie pozwólmy im, dobrze?

Więcej o: