Bączki miłości? Jak nazwać TEN dźwięk?

Ten, gdy powietrze wydostaje się z pochwy z bulgotem, sykiem i wizgiem. "Pierdząca pochwa" nas nie satysfakcjonuje!

via GIPHY

Temat pojawił się znienacka, gdy na naszym ukochanym BuuzFeedzie znalazłyśmy materiał o tym "Jak powinny się nazywać bąki z waginy". Przy czym - UWAGA! - w tamtejszym materiale pytanie dotyczy nie sytuacji, gdy powietrze z waginy uchodzi (na to w języku angielskim jest słowo: queef), ale gdy bulgocząc idzie w górę, do środka.

Tymczasem w języku polskim brak dobrego określenia nawet na tę pierwszą i dość pospolitą sytuację, zdarzającą się regularnie podczas seksu - wtłoczone do pochwy powietrze musi się wszak z niej wydostać i niekiedy towarzyszą temu dźwiękowe efekty.

Zaczęłyśmy więc szukać dobrego słowa - bo jak mówić o czymś, co nie ma nazwy? Dr Google podpowiedział "pierdy z pochwy" - nie jesteśmy zachwycone. Nieoceniona skarbnica wiedzy o tym, jak się mówi to oczywiście fora (kto pamięta "serduszkowanie" i "bebikodziurkę" znalezione na Kafeterii...) - więc zanurkowałyśmy i tam. Prześledziwszy fascynującą dyskusję sprzed dekady na Wizaż.pl odnalazłyśmy... BĄCZKI MIŁOŚCI. Niestety i ta nazwa - choć ucieszna - wydaje się nam nietrafiona, zbyt infantylna.

Może więc Wy, drodzy Foszanie, podpowiecie/wymyślicie właściwe słowo? Czekamy na propozycje!

Więcej o: