Orlando, kolejne miejsce na mapie nienawiści

Orlando wpisuje się na mapę nienawiści do określonej grupy - homoseksualistów. Ale zawsze znajdzie się powód, żeby kogoś nienawidzić, za to, że wygląda inaczej niż tego chcemy, kocha kogoś innego niż my, wierzy w coś innego lub nie podziela naszej wizji świata.

AP, facebook.com/osrodek.monitorowaniaAP, facebook.com/osrodek.monitorowania

"Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść"

Wisława Szymborska (Nienawiść)

12.06.2016 to dzień, w którym poznaliśmy nazwisko masowego mordercy. Jego działania doprowadziły do śmierci 50 osób, a kolejne 53 osoby zostały ranne. Nie będę wymieniała nazwiska tego człowieka, bo nie zasługuje na to, żeby go wspominać. Większość mediów szeroko rozpisuje się na jego temat, na temat jego rodziny, tego co go skłoniło do popełnienia odrażającego masowego morderstwa. Ja tego nie zamierzam robić, bo należy wspominać ofiary, a nie ich oprawców.

Czy znamy nazwiska zamordowanych? Czy znamy nazwiska rannych? Czy wiemy, czym się zajmowali, gdzie pracowali, czy mieli rodzeństwo, partnerów, a może mieli dzieci? Nie, tego nie wiemy. Wiemy jedynie, że nie żyją, bo bawili się w klubie gejowskim.

Klub gejowski teoretycznie ma określonych bywalców, ale tylko teoretycznie. Przecież do takiego klubu chodzą nie tylko osoby związane z ruchem LGBT. Także ci wszyscy, którzy mają nieheteroseksualnych przyjaciół i chcą się z nimi bawić albo po prostu mają w nosie kto z kim sypia i dlaczego. Do takiego miejsca mogą trafić również zupełnie przypadkowe osoby, które chodzą od klubu do klubu, bo tak lubią spędzać czas. Jakikolwiek był powód, że się tam znaleźli feralnego wieczoru - nie zasługiwali na śmierć. Nie zasługiwali też na nienawiść, która do ich śmierci doprowadziła.

Czytając komentarze o masakrze w Stanach Zjednoczonych nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że są osoby, które cieszy śmierć tych przypadkowych ludzi. I nie mówię tutaj o terrorystach, ale o tych wszystkich dobrych, prawych i porządnych ludziach, którzy NIENAWIDZĄ osób homoseksualnych. Jak przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej oraz poseł partii Kukiz '15 Robert Winnicki (ktoś na tego pana głosował? Dobrze się teraz czuje wobec jego słów?), którzy jawnie wyrazili swoje poparcie dla masakry. Bo zabijanie homoseksualistów jest ich zdaniem w porządku. "Sami tę śmierć na siebie ściągnęli".

Jesteśmy krajem w którym dużo mówi się o miłości do Boga, o honorze i chrześcijańskich wartościach, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Nie wiem jednak czym te dobre chrześcijańskie wartości różnią się w tym przypadku od tych złych islamskich. Najwyraźniej fanatyzm jest zjawiskiem ponadreligijnym. A jego paliwem jest wspomniana już nienawiść.

Masakra w Orlando będzie rozpatrywana na kilku płaszczyznach. Czy był to atak terrorystyczny, do którego przyznaje się ISIS, czy zbrodnia popełniona przez chorego psychicznie maniaka? A może obie odpowiedzi są prawdziwe - osoba, która nienawidzi określonej grupy społecznej szuka osób podobnych do siebie i łatwo jest ją wciągnąć do siatki terrorystycznej. Nie interesuje jej religijny aspekt czynu, ale pozbycie się określonej grupy. Przypadkowe ofiary, to tylko pionki, które muszą paść.

Klub ten mógł być równie dobrze koncertem grupy metalowej (jak w Paryżu - pamiętacie?), przedstawieniem teatralnym, czy placem zabaw dla dzieci. Zawsze znajdzie się powód, żeby kogoś nienawidzić, za to, że wygląda inaczej niż tego chcemy, kocha kogoś innego niż my, wierzy w coś innego lub nie podziela naszej wizji świata. Orlando wpisuje się na mapę nienawiści do określonej grupy - homoseksualistów. Ale lista osób, które można nienawidzić jest długa: lewacy, feminazistki, katole, pisiory, ciapaci, grubasy... Tak, grubasy!

Do niedawna miałam kolegę. Miałam, bo tak bardzo nie pasuje mi jego widzenie świata, że nie widzę dalszej możliwości utrzymywania kontaktu. Nie chodzi o politykę, nie chodzi o religię, nie chodzi nawet o seksualność, ale o wygląd. Tak, mój były kolega NIENAWIDZI osób, które mają nadwagę. Tak właśnie - nienawidzi - sam używa tego określenia, więc nie widzę powodu, żeby go nie przytaczać. Czy mój były kolega strzela do osób, które psują jego estetyczny świat swoją obecnością? Z tego co wiem nie, ale sprawa z Orlando pokazuje, że nienawiść potrafi i bardzo często eskaluje.

Nie pozwalajmy na eskalację nienawiści do innych ludzi - żadnych ludzi. Sprzeciwiajmy się nienawistnym słowom i czynom. Bo może dzięki temu ocalimy komuś życie.

Dałyśmy naszym piłkarzom fryzury słynnych Orłów Górskiego. Jak wyglądają? FANTASTYCZNIE!

Więcej o: