Czy kobiety oglądają porno? Owszem, tyle że nieprzypadkowe

Umiłowane moje, podniecone czytelniczki. Och, i czytelnicy! Mam dla was pewną pikantną wiadomość. Hegemonia mężczyzn wśród "smakoszy" pornografii zaczyna stopniowo maleć. Liczba kobiet oglądających filmy dla dorosłych rośnie. Wiem też, jakiego rodzaju porno panie oglądają najchętniej.

Rys. Magda DanajRys. Magda Danaj

Zdziwieni? Ja niekonieczne. Studiując wnikliwie raport portalu Pornhub, dowiedziałam się, że w ubiegłym roku już 24 proc. z 60 milionów widzów dziennie (!) stanowiły kobiety.

Chciały oglądać przede wszystkim seks lesbijski, analny i ten z udziałem „dużych penisów” (tak, tak, rozmiar nie ma znaczenia). Polki są szczególnie zainteresowane kategorią „MILF”, czyli seksownych mamusiek. Zastanawiam się, czy oznacza to, że wszystkie fantazjujemy o seksie z kobietami, czy jesteśmy zwyczajnie ciekawskie?

Świat według Pornhub/fot. pornhub.comŚwiat według Pornhub/fot. pornhub.com

Jeśli przyjrzeć się Europie (w tym w Polsce), Stanom Zjednoczonych, Kanadzie, prawie całej Ameryce Południowej i Australii to kobiety najczęściej wyszukują filmy z kategorii „seks lesbijski”. W Rosji rządzi „anal”, na kontynencie afrykańskim „czarny”, w Kazachstanie i na Madagaskarze „duży penis”, a w Azji Południowo-Wschodniej - „hentai”, czyli porno w wydaniu anime.

Europejskie preferencje/fot. pornhub.comEuropejskie preferencje/fot. pornhub.com

Mniejszą, ale stałą popularnością cieszą się także "nastolatki", "dojrzałe" i "female friendly", czyli filmy, którym bliżej do erotyki niż porno. Niszowe, ale wciąż obecne są opcje "bondage", "Arabowie" czy "fetysze".

Kobiety spędzają na Pornhubie średnio 10 minut i 33 sekundy. Najdłużej trwa seans mieszkanek Filipin, najkrócej Ukrainek.

Co oglądają Azjatki/fot. pornhub.comCo oglądają Azjatki/fot. pornhub.com

Przyznaję, że mam z pornografią jeden, drobniutki problem. Tak, zdarza mi się podniecić, podglądając, jak inni uprawiają seks. Zdarza mi się też zdziwić, oburzyć, zadumać. Najpierw pomyśleć, że to dla ludzi, a może działać w najlepszym wypadku jak świetna terapia, a potem zacząć wątpić w to, czy:

a) aktorki w filmach porno nie są, aby na pewno, wykorzystywane,

b) chłopcy wychowani na porno mają nierealistyczne wyobrażenia dotyczące seksu,

c) seks nie musi być akrobatycznym (ani żadnym innym sportowym) wyczynem.

O dziewczęcym oglądaniu porno rozmawia się już na luzie. Koleżanki polecają sobie wzajemnie filmy, dzieląc się zdobytą wiedzą, a także doświadczeniami z zastosowania tej wiedzy. Filmy ułatwiają im rozmowę o tym, czego pragną, jak tego pragną i od kogo chcą to dostać. Filmy porno, choć dla wielu nie są filmem instruktażowym, a raczej zastępczą realizacją fantazji erotycznej, uczą kobiety mówić o seksie inaczej niż na lekcjach biologii, ale też inaczej niż chłopcy w szatni po wuefie.

Czy po raporcie Pornhub mężczyźni obrażą się na swoje Lindy, które w wyszukiwarkę ochoczo wpisywały „seks lesbijski”? A może chętnie wymienią się notatkami, bo sami też najchętniej oglądają, jak robią to dziewczyny?

Przyznam, że mnie przekonuje pojęcie panseksualności, którą lansują Miley Cyrus i „New York Times”. Kocha się konkretną osobę i chce się kochać z konkretną osobą, niezależnie od jej genderu. I tak, seksualność rozkłada się na skali, więc każdy jest choć trochę homo i choć trochę hetero, choć część z nas zbliża się do krańców skali.

To jeszcze nie wyjaśnia, dlaczego kobiety, które deklarują się jako heteroseksualne, a w każdym razie bardziej niż mniej, zamiast podziwiać wyprężone przyrodzenia, wolą na ekranie oglądać ocierające się o siebie biusty, mistrzynie minety czy słodkie pocałunki napompowanych kwasem hialuronowym usteczek.

Porno jest właśnie od tego, żeby przekonać się, o czym marzymy, a potem stwierdzić, czy tę fantazję chcemy wcielić w życie. A lesbijskie porno dla heteroseksualnych Lind niekoniecznie jest realizacją mokrego snu o mokrej muszelce innej kobiety, a raczej o czułości, delikatnym dotyku, grze wstępnej, która trwa dłużej niż buzi w policzek.

W porno z facetami to on jest panem i władcą, który wkłada, gdzie chce, a potem zmienia partnerkę. W lesbijskich filmach w centrum „fabuły” jest seks oralny, za którym heteroseksualne kobiety w związkach z mężczyznami często tęsknią. Z braku wytrenowanego partnera. Z braku odwagi, żeby porozmawiać z nim o przyjemności. Z braku czasu na powolne podnoszenie temperatury w łóżku.

Radzę więc skorzystać ze wspólnego kobietom i mężczyznom zainteresowania oglądaniem kobiet na ekranie. Może warto obejrzeć porno wspólnie. Niekoniecznie po to, żeby zaprosić potem do łóżka koleżankę (chociaż to też niezła opcja), ale raczej po to, żeby partner podpatrzył co i jak. A potem już można bawić się we dwoje. Z wyłączonym komputerem.

Co wyróżnia poszczególne nacje?/fot. pornhub.comCo wyróżnia poszczególne nacje?/fot. pornhub.com

Więcej o: