Jestem mamą i chcę wrócić do pracy. Nie jest łatwo

Poszukiwania pracy nigdy nie są proste. Gdy jeszcze robi to młoda mama z małym dzieckiem, sytuacja się komplikuje. Cierpką rzeczywistość rozmów kwalifikacyjnych opisuje nasza Czytelniczka.

Jestem młoda i wykształcona. Moje CV napawa mnie dumą, nabyte umiejętności, dotychczasowe obowiązki i samokształcenie zaowocowały całkiem niezłym, jak na mój wiek, doświadczeniem (praca w czasie studiów, jak widać teraz przynosi profity). Od niedawna poszukuję pracy, po roku przebywania na urlopie macierzyńskim i przeprowadzce ze stolicy do mniejszego miasta. Mam ten komfort, że nie muszę się spieszyć, mogę przebierać w ofertach, wybierając jedynie te, które mnie interesują i będą gwarantowały możliwości dalszego rozwoju oraz pensję nie niższą niż w poprzedniej firmie. Jestem szczęściarą - wiem to, niewiele osób może pozwolić sobie na taki komfort i brak stresu w tej materii.

Mam ten komfort, że szukając pracy mogę myśleć o tym, czy nowe stanowisko da mi szansę rozwoju.

Jestem już po kilku rozmowach kwalifikacyjnych i przeżuwam cierpko-gorzką polską rzeczywistość. Bez wyjątku, na każdym ze spotkań, poruszany był "problem" małego dziecka. "A co Pani zrobi z dzieckiem?", "A jak planuje Pani pogodzić życie zawodowe z życiem rodzinnym?", "Kto zajmie się dzieckiem, kiedy Pani będzie w pracy?". Nie wzburzyła mnie nawet tak bardzo niestosowność tych pytań, bo rozumiem stronę pracodawcy, który zatrudniając pracownika niejako chce zmniejszyć ryzyko inwestycyjne. W moje jestestwo godził fakt, że z góry osądzano, że jako matka szukam pracy chyba z przypadku. Nie mam planu związanego z powrotem do pracy, że jestem na tyle nieodpowiedzialna, że nie przemyślałam tej kwestii i że nie poczyniłem kroków ku jej rozwiązaniu, że pierwszego dnia pracy nie będę mogła się zjawić, bo nie będę miała co zrobić z brzdącem. Pracodawco! Jeśli szukam pracy, to znaczy, że podjęłam taką decyzję, przemyślałam ją, poczyniłam kroki związane z zapewnieniem mojemu dziecku niezbędnej opieki i że jestem gotowa do podjęcia zatrudnienia! Już teraz!

Pracodawco! Nie traktuj młodych matek tak, jakby cierpiały na pieluszkowe zapalenie mózgu.

Po przełknięciu tej niesmacznej papki, uporać się jeszcze będę musiała z rekrutacyjnym, kwaśno-śmierdzącym pytaniem: "A co jeśli dziecko zachoruje?".

Anna

[Od Redakcji: list nagradzamy 30-dniowym kodem do Kinoplex.pl]

Foch poleca!Foch poleca!

Więcej o: