"Kochana córeczko, nie wychodź za łajdaka" [LIST]

"Nie myśl, że cię kocha. Będzie zawsze kochał tylko siebie. Ciebie obarczy za to wszystkim. Także tym, że jest złym człowiekiem. Bo na pewno go sprowokowałaś". Oto jak matka przestrzega córkę przed popełnieniem życiowego błędu.

Łajdaka możesz nie poznać od razu, choć to mężczyzna niegodny szacunku. I mimo że zasługuje na pogardę, potrafi żyć nad wyraz wygodnie. Zaufaj mi, bo wiem, co mówię. Na co powinnaś uważać?

Kiedy cię pozna, będzie przekonywał, że to jest właśnie TO.

Łajdak to ten, który „musi” wyjść na piwo z kolegami, a zmęczona żona zostaje wieczorem po całym dniu „siedzenia” w domu z dzieckiem. Bo baba w domu i tak ma lepiej niż pan i władca, który wpada do domu, z łaski zje podany pod nos obiad. Całuje ją, albo i nie, i szybko pędzi pakując torbę „na trening”, „na basen”, „na piwo”. Rzuca swoje pieprzone: „złotko”- bo tak się do ciebie zwraca (kwiatuszku, skarbie, kochanie i inne zdrobnienia). Kolejna cecha łajdaka: kiedy cię poznaje i się „zakochuje”, to zapomina powiedzieć, że jest żonaty, że ma dziecko, a w ogóle jest biedakiem. Powie za to, że wie, że to jest „TO”. I wmówi, najczęściej skutecznie, że ON wie co zrobić, żebyście byli szczęśliwi! Marzysz o miłości, więc wierzysz.

Łajdak - manipulant ucieszy się, że idziesz jak po nitce. I zje cię, chyba że na krok przed przepaścią wściekniesz się i zaczniesz patrzeć na trzeźwo na wasz związek. Łajdak nie kocha poza sobą samym nikogo. Gra rolę przy obserwatorach z zewnątrz.

Zapomnij, że przy nim będziesz miała siłę, aby zadbać o siebie.

Inną cechą łajdaka jest zostawianie ci pieniędzy i rachunków. Tyle zarabia, a to ty wydajesz za dużo, bo łajdak nie zauważy rzeczywistych kosztów życia: coraz wyższych rachunków, coraz droższych codziennych zakupów. O tym, żeby zauważył, że dziecko potrzebuje nowych butów, kurtki, sukienki, zabawki itd. - zapomnij. Zapomnij też, że przy łajdaku zadbasz o siebie. Ty głupia lecisz po nową koszulkę polo, po drogi kosmetyk - nie, nie dla siebie. Wmówił ci, ze jego wygląd świadczy o tobie! Twój wygląd już go nie obchodzi.

Łajdak obciąży cię swoją przeszłością i jej konsekwencjami: swoim dzieckiem z poprzedniego związku, swoją siódmą wodą po kisielu rodziną, swoimi przyjaciółmi. Łajdak jest przekonany, że nie wiesz o jego wybrykach: upiciu się do nieprzytomności, o klepaniu po tylnych częściach ciała innych kobiet. Będzie kłamał w żywe oczy, bo to przecież nie tak, jak myślisz! Łajdak w końcu nie zauważy, że doprowadza swoim zachowaniem do katastrofy. Dla jednej kobiety katastrofą będzie rozwód. Dla drugiej to będzie jej choroba. Dla trzeciej to, że nie będzie opiekował się ich dzieckiem. Łajdak jest jak pasożyt: to ty wynajęłaś mieszkanie, do którego łajdak się wprowadził. To ty zarabiałaś, bo łajdak stracił pracę. On szuka, ale po śmierci pierwszej żony nie może się otrząsnąć. To straszne obciążenie.

Jeżeli łajdak traktuje cię jak opcję, czyli masz szczęście, że jest z tobą - wyrzuć go.

Moje drogie wspaniałe, wykształcone, mądre piękne 30-, 40-, 50-latki: łajdaków jest wielu. Można snuć opowieści o nich bez końca. Jeśli zatem facet od pierwszej randki nie mówi ci wszystkiego o sobie: zostaw go, kopnij tak, żeby się wysokie sosny przy jego locie nad nimi pochyliły. Jeżeli łajdak traktuje cię jak opcję, czyli masz szczęście, że jest z tobą - wyrzuć nawet puste pudełka po jego butach. Jego oczywiście też. Nie. Żadna z nas nie jest opcją. Mamy prawo żądać, żeby facet dbał o nas, o nasz komfort, o randki, o kwiaty, o dom, o dziecko, o nasze relacje z naszymi znajomymi, o możliwość naszej pracy, o nasze zdrowie, o nasz wypoczynek. Aha, łajdak zawsze uważa, że to twoja wina, że on taki jest.

Znacie łajdaków, przez których jesteście od wielu lat smutne, przez których nie cieszą was święta, nie obchodzicie rocznic ślubu, od których o poranku, w dniu swoich urodzin usłyszycie: „ty łajzo”. Rozstańcie się z nim, zanim pobije którąś z was, bo będzie przeżywał kryzys.

Czy łajdak może się zmienić? Nie wiem. Wnioskując ze swoich doświadczeń i doświadczeń kilku kobiet, które związały swoje życie z łajdakami  - nie. Dlatego córeczko, proszę cię, unikaj łajdaków.

E.

[Od Redakcji: Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Tym razem jest to książka "Zaduch" Marty Szarejko. Życzymy miłej lektury.]

z

Więcej o: