"Droga synowo, nigdy nie będziesz moim dzieckiem" [LIST]

Teściowa napisała do synowej list. Spokojny, rzeczowy, kończący się ciepłym pocałunkiem. Dlaczego więc po lekturze pozostaje lekko gorzki smak?

Moja droga A. Chciałabym ci podziękować za to, że jesteś. Że tak bardzo zmieniło się życie naszego syna, że rozwinął skrzydła w ogromnej mierze dzięki tobie. Dziękuję ci za jego ogromne radości, za ognie w oczach i wiarę w waszą miłość. Szanuję cię za ogrom rzeczy które robisz, za słowa, które mówisz, ale...

Nie mogę pokochać człowieka, przez którego czasami nasz syn ma łzy w oczach.

Staram się przez te wszystkie lata - kiedy cię znam - próbować cię pokochać. Udało mi się cię polubić - ale kiedy widzę, jak nasz syn czasami jest smutny, kiedy słyszę słowa złości skierowane do niego - może i słuszne - ta cienka linia lubię/nie lubię zaczyna być naginana. Nigdy nie będziesz naszą córką, mimo że tak cię nazywamy. Możemy żywić milion dobrych uczuć do ciebie, ale nie potrafię zrobić jednego, wybaczyć tak, jak wybacza się swojemu dziecku. Nie mogę pokochać człowieka, przez którego czasami nasz syn ma łzy w oczach. Nie mogę cię lubić, kiedy słyszę słowa skierowane do naszego syna, a które bardzo mnie, matkę, bolą.

Nie mogę słuchać, jak krytykujesz naszą córkę. Od jej studiów poprzez jej chłopaka na sposobie odżywiania kończąc. I nie mogę zrozumieć, dlaczego kiedy zaczynam jej bronić, staję się twoim największym wrogiem. Nie potrafię pojąć, dlaczego, kiedy spotykasz się z nią - jesteś tak fałszywie umilona - skoro w jej sprawie masz milion rzeczy do skomentowania.

Mogę cię lubić, szanować, cenić, ale nigdy nie pokocham.

Moja droga synowo, cokolwiek zrobisz, cokolwiek powiesz, nasze dzieci będą zawsze naszymi dziećmi. Kochamy je bezwzględnie, bezwarunkowo i zawsze. Wiem, że bardzo chcesz takich samych uczuć w stosunku do ciebie, ale uwierz mi, to jest niemożliwe. Po prostu. Mogę cię lubić, szanować, cenić, ale nigdy nie pokocham.

Najpierw w naszym życiu pojawił się twój mąż. Potem jego siostra. Potem dwadzieścia parę lat później ty. Nic tego nie zmieni. Niestety. Całuję cię bardzo ciepło.

Twoja teściowa

[Od Redakcji: Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Tym razem jest to e-book "Kobieta dość doskonała" Sylwii Kubryńskiej z zaprzyjaźnionego Publio. Życzymy miłej lektury.]

Foch poleca!Foch poleca!

Więcej o: