"Mężczyzno, jeśli liczysz, że na portalu randkowym poznasz wartościową kobietę, jesteś spalony już na starcie" [LIST]

"Napisałem do was, gdyż się wkurzyłem". Przed wami list Czytelnika o doświadczeniach płynących z randkowania w sieci. Ku przestrodze mężczyzn, ale i kobiet. List zawiera ogromne pokłady sarkazmu.

Moja wnioski z randkowania w sieci (fot. Pexels.com CC0)Moja wnioski z randkowania w sieci (fot. Pexels.com CC0)

Powtarzane do znudzenia hasła "bądź nowoczesną i samodzielną singielką" zamieniają wrażliwe i wartościowe dziewczyny w chaotyczne Robocopy w spódnicach. Wiem o tym z pierwszej ręki - użerałem się z takimi przypadkami na serwisach randkowych.

Na początek jedna uwaga dla facetów. Jeśli zakładasz, że na serwisach randkowych spotkasz tylko i wyłącznie wartościowe dziewczyny zainteresowane nawiązaniem znajomości (o różnej temperaturze) z facetami to... jesteś spalony już na starcie.

W rzeczywistości znajdziesz też tam niewiasty, które liczą tylko i wyłącznie na rozmowę przez sieć, a tzw. "realu" nienawidzą. Przypadki, gdzie dziewczyna została porzucona i właśnie na serwisie randkowym będzie szukała potwierdzenia swojej atrakcyjności. Możesz też poznać przypadki, gdzie podryw to lekki, zabawny i niegroźny sposób, żeby pożartować sobie z napalonych i zdesperowanych facecików.

Na serwisach randkowych przygody szukają też znudzone mężatki o "moralności z plasteliny".

A o tym, że żyjemy w ciekawych i nowoczesnych czasach świadczą przypadki, gdzie na serwisach randkowych przygody szukają znudzone mężatki, które radośnie i bez skrępowania opisują swojego nudnego małżonka i oczekują dyskrecji, jednorazowej relacji i dużej dozy czegoś, co można nazwać "moralnością z plasteliny".

Najwięcej nerwów, stresów albo po prostu facepalmów sprawić natomiast mogą przypadki 200 Procentowych Singielek, które słów typu "samorealizacja", "wyzwolenie", używają częściej niż przecinków. Co ciekawe, jednocześnie zapewniają o poszukiwaniu prawdziwej miłości i posiadaniu ogromnych pokładów romantyczności klasycznej.

Niżej ośmielam się opisać kilka wyjątkowo wyrazistych typów. Ku przestrodze...

Typ 1 - Joga. wolontariat i zajęcia dodatkowe, czyli "chciałabym, ale nie mam czasu"

Przynależność do tego typu znajdziesz przy próbie ustalenia terminu randki. Okaże się bowiem, ze Singielka ma masę zajęć dodatkowych i wypełnia nimi radośnie swój cały dzień. Oczywiście, znalazłaby dla ciebie jakieś 30 minut około godziny 23 w środę, ale o tej porze zazwyczaj chodzi spać, bo następnego dnia rano ma basen. Kontakt z takim typem pokaże ci bezmiar możliwych zajęć dodatkowych, zajęć, pasji i hobby, udowodni, że jesteś mało aktywny, jeśli po pracy nie biegasz na jogę, siłownię, basen, zajęcia z szydełkowania i pisania listów z Amnesty International. Jeśli już spotkasz się taką Singielką to ciesz się każda minutą, jest duża szansa, że na kolejne spotkanie będziesz musiał poczekać jakieś cztery tygodnie, bardzo zatęsknisz również za spontanicznością, którą (pewnie) cechują się twoi znajomi. Ważne i trudne pytanie, które być może odważysz się zadać brzmi: "Czy musisz aż tak bardzo się udzielać po pracy i przed nią?". W odpowiedzi usłyszysz pewnie o samorelizacji i zobaczysz podniesioną brew. Jeśli myślisz, że chodzi jednak o to, że ciężko jest wracać do pustego domu o godzinie 16 i mierzyć się z samodzielnie tam z samotnością to... jestem gotów przyznać ci nagrodę za dobry kierunek myślenia.

Typ 2 - Samorealizacja, czyli zostaniesz projektem w excelu

Uwaga! To jest prawdziwy Robocop w korporacyjnej spódnicy. Spodziewaj się więc konkretnych rozmów, krótkich telefonów i atmosfery sukcesu, braku czasu i spełniania wymagań. Jest duża szansa, że podczas pierwszych rozmów i spotkań będziesz nieustannie sprawdzany, a rozmowa zamieni się w wypełnianie kwestionariusza. Porzuć wszelkie nadzieje o zwyczajnych i tradycyjnych sposobach nawiązywania znajomości, dla Robocopa staniesz się tylko kolejnym projektem do wypełnienia o przykładowej nazwie "Potrzebuję faceta, bo mam już 30 lat". Jeśli spełnisz dużą porcję wymagań, możesz liczyć na podpisanie krótkoterminowej i testowej współpracy. Musisz się jednak liczyć z możliwości renegocjacji kontaktu albo szybkim porzuceniu twojego projektu na rzecz bardziej rokującej współpracy.

Jedyna zaleta tego typu znajomości? Wszystko dostaniesz na talerzu, nie będzie fochów, tajemniczych spojrzeń i niedomówień. Bo nie ma na nie miejsca w biznesie.

Typ 3 - Niczego nie zakładam, oprócz możliwości wielokrotnej zmiany zdania

Jest duża szansa, że nieszczęśliwa reprezentantka takiego typu używa w życiu codziennym motta niejakiej Marylin Monroe: "Jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza to jest cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, gdy jestem najlepsza".

Te słowa amerykańskiej aktorki używane są zapewne jako potwierdzenie założenia, że posiadanie trudnego charakteru jest jednoznaczne z byciem osobą ogromnie atrakcyjną i warta zdobywania. Jeśli napotkasz na swoje drodze ów typ, to możesz się spodziewać nieustannych zmian zdania, braku jakiejkolwiek konsekwencji i mętnych odpowiedzi na pytania na cel rejestracji w serwisie randkowym. W przypadkach ekstremalnych na początku znajomości usłyszysz o romantyzmie dziewczyny, jej słodkim sercu trudnym poszukiwaniu prawdziwych uczuć i jeszcze bardziej prawdziwych mężczyzn, a po kilku randkach Singielka tego typu wypali ci radosnym głosem: "Dziękuję! Dzięki tobie przekonałam się, że zupełnie nie potrzebuję randek, facetów i tych okropnych związków".

Co zrobić, żeby na Tinderach, Badoo lub innych Sympatiach uniknąć Singielek Dwustuprocentowych?

Bywalcy serwisów randkowych stosują rozwiązanie dosyć proste i w miarę skuteczne, a mianowicie pytają o datę zakończenia ostatniego związku. Jeśli było to kilka miesięcy temu, to jest szansa, że dziewczyna jest otwarta na nową znajomość i z dużą dozą ciekawości i otwartości potraktuje faceta poznanego na serwisie.

Bo jeśli ostatni związek był kilka lat temu, to jest szansa, że dziewczyna nasiąkła niczym gąbka ideami "nowoczesnego singielstwa" i dumnie nosi sztandar nowoczesności, radośnie i skutecznie odrzucając kandydatów z serwisów randkowych na wyboistej lecz ważnej drodze do Bogini Samorealizacji.

A ty będziesz zepchnięty na bok.

Mieczysław Fog

[Od Redakcji: Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Tym razem jest to książka "Krocząc w ciemności" Leonie Swann. Życzymy miłej lektury.]

Krocząc w ciemności, Leonie Swann, wyd. Prószyński i s-ka 2016Krocząc w ciemności, Leonie Swann, wyd. Prószyński i s-ka 2016

Więcej o:
Skomentuj:
"Mężczyzno, jeśli liczysz, że na portalu randkowym poznasz wartościową kobietę, jesteś spalony już na starcie" [LIST]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX