"Piwna rewolucja w Polsce jest dla mnie symbolem odchodzenia od bylejakości" [LIST]

Alkohol w Polsce nigdy nie był tematem niszowym. Nie zawsze jednak miał dobrą prasę. Może dlatego w jego obronie napisała do nas Czytelniczka?

30.08.2014 Lodz , pub Piwoteka . Piwo MAŁGORZATA KUJAWKA

Drogie Foszanki i Foszanie, ostatnimi czasy zrobiło się na Fochu dość poważnie i nieco politycznie. Spieszę przywrócić równowagę i opowiedzieć Wam o jednej z moich miłości (wcale nie największej wbrew temu co mówią niektórzy).

Hipster czy raczej Hop-Head?

Już szósty rok mija od kiedy w Polsce zaczęła się piwna rewolucja. Zauważyliście może, że od jakiegoś czasu na półkach pojawiają się nowe piwa, często z ciekawymi etykietami i w gatunkach, o których do tej pory nie słyszeliście? Tak, to właśnie piwa tak zwane rzemieślnicze, czyli warzone przez małe browary. Oprócz egzotycznych nazw, od pospolitych piw koncernowych odróżnia je też cena. Już choćby po niej poznać można, że jest to piwo dla hipsterów. Pardon - Hop-Headów. Jeśli ktoś jeszcze nie spotkał się z kimś takim, poniżej zamieszczam anatomię typowego Hop-Heada:

(obrazek by me)(obrazek by me)

Bez obaw! Nie przyszłam Was nawracać na jedyną słuszną drogę craftu*. Spróbowaliście kiedyś tego hipsterskiego piwa i uznaliście, że jest obrzydliwe? To najzupełniej w porządku, piwa craftowe lubię bardziej, ale musiałabym zarabiać o wiele więcej niż dziś, by płacić 6 - 12 złotych za każdym razem, gdy weźmie mnie ochota na płynny chleb. Wkurzają Was przemądrzałe buce komentujące zawartość Waszej szklanki? Mnie też. Jednocześnie to duża frajda raz na jakiś czas wyjść do baru, w którym mogę spróbować piwa, którego jeszcze nie piłam. Szklanki i pokale zazwyczaj krążą w naszej grupie, gdy smakujemy, co kto wziął dobrego.

Powiem Wam, że mnie ta piwna rewolucja szalenie się podoba. Już nie chodzi nawet o to, że wybierając piwo mam świadomość, że różni się ono od stojącego na półce sąsiedniego trunku czymś więcej niż nazwą i etykietą. To jedna z wielu oznak, że odchodzimy od monochromatyczności i bylejakości. Cieszy mnie zainteresowanie ręcznie szytą odzieżą, biżuterią hand-made, dobrym jedzeniem... I dobrym piwem. A co.

Królewna na ziarnku Focha

[Od Redakcji: Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Tym razem jest to książka "Niegrzeczne księżniczki" Lindy Rodriguez McRobbie. Życzymy miłej lektury.]

Niegrzeczne księżniczki (Wydawnictwo Znak)Niegrzeczne księżniczki (Wydawnictwo Znak)


Więcej o: