Jak z mistrzyni chaosu stać się mistrzynią organizacji?

Redakcja
03.03.2017 12:45
A A A
Dokumenty

Dokumenty (fot. harpsicelloCC BY-NC-ND 2.0/ Flickr)

Wydaje się wam, że już więcej zajęć w dobie nie upchniecie? Spokojnie, dobra organizacja sprawi, że dzień da się rozciągnąć (i wykorzystać) do maksimum. Każdy dzień!

Kiedy byłyśmy na studiach dziennych, bez dzieci, i nawet bez pochłaniającego dużo czasu i uwagi chłopaka u boku, wszędzie się spóźniałyśmy, na wszystko brakowało nam czasu. To jakiś paradoks, który z naszej dzisiejszej perspektywy ciężko nam zrozumieć. Być może wynikało to z tego, że dzień był rozbity i poprzedzielany wykładami? Gorzej u nas było z organizacją i zarządzaniem czasem? Nie miałyśmy jeszcze wielu doświadczeń i brakowało nam praktyki?

Dorosłość, praca, kolejne obowiązki sprawiają, że z biegiem lat w zarządzaniu czasem (swoim i bliskich) nie mamy sobie równych. Po ziemi chodzą jednostki z naturalnymi zdolnościami do klarownego planowania oraz takie, które nieco wolniej, ale także dochodzą do perfekcji. Mistrzynie bowiem panują nad wszystkim, mają stuprocentową realizację planu, a z rytmu są je w stanie wybić tylko choroba i klęski żywiołowe. Jak one to robią?

Nie ma, że nie można

Pamiętacie czasy, kiedy „niedyspozycja” wykluczała nas z zajęć na wf-ie? Która z nas, obecnych tu świadomie dbających o swoje zdrowie i kondycję pań, daje się wybić z codziennego rytmu przez miesiączkę? Owszem, należy wtedy mniej się forsować, wsłuchać w ciało, zmodyfikować ćwiczenia lub ich rodzaj, ale mieć tygodniową dziurę w ćwiczeniach? Taka sytuacja nie wchodzi w rachubę. Wystarczy lepiej zadbać o ochronę, zmienić bieliznę na bawełnianą i ściśle przylegającą do ciała i można się "sportować".

Czasami bywa, że dopada nas kryzys. Po całym dniu najchętniej byśmy zaległy na kanapie, schowały się pod kocem i oglądały bezrefleksyjnie programy kulinarne. A tu leje za oknem i za godzinę mamy wyjście do teatru. Tutaj przydaje się samodyscyplina i nie zastanawianie się nad tym, jak bardzo nam się nie chce. Po prostu przechodzimy z czynności do czynności i nie pozwalamy wewnętrznemu leniowi dojść do głosu. Raz odpuścić można, ale powtarzające się precedensy doprowadzą do całkowitego rozleniwienia.

Popatrzeć, przeplanować

Kluczem do bezstresowego i planowo przebiegającego dnia/tygodnia jest rozsądne go zaplanowanie. Jeśli kuleje u was z pamięcią albo wydarzeń jest zbyt wiele, warto rozpisać je w kalendarzu lub zaplanować z przypomnieniami w telefonie.

Musicie także przekonać się na własnej skórze, która pora dnia najgorzej wam służy. Jeśli są to poranki, kiedy 30 minut tracicie po kolei na: znalezienie rajstop, prasowanie bluzki, pastowanie butów, poszukiwania kluczy, to lepiej na spokojnie przygotować sobie wszystko wieczorem. Przy maksymalnie odciążonym poranku, dzięki wieczornym przygotowaniom, mistrzynie są w stanie od momentu obudzenia do chwili wyjścia z domu do pracy uwinąć się w 20 minut - ze zrobieniem makijażu i przygotowaniem drugiego śniadania włącznie.

Bez zaskoczeń

Zwolenniczki dobrego planowania twierdzą, że najwięcej czasu traci się na bezsensowne poszukiwania. A poszukiwania to dodatkowy stres i niepotrzebne nerwy. Dlatego podstawą dobrej organizacji i porządku w głowie jest nawyk odkładania wszystkiego na miejsce i uzupełniania na bieżąco zapasów. Klucze do samochodu i mieszkania automatycznie odkładamy np. do miski w kuchni. Dbamy o to, by w kosmetyczce, którą mamy w torebce był zapas środków higienicznych, żeby kończącą się pastę do zębów i szampon - zanim zobaczycie dno butelki - dokupić.

Kto rano wstaje...

Jeśli dla was kiedyś także największym obciążeniem były dzienne studia, dalej się pewnie dziwicie, jaką ewolucję przeszłyście. Teraz macie dzieci do ogarnięcia, pracę na pełen etat, trzy do czterech razy w tygodniu znajdujecie czas na to by poświęcić czas sportowi, nie zaniedbujecie samorozwoju, lektury, kina. A kiedy o 21 dziecko obwieszcza, że zapomniało, ale jutro ma bal przebierańców i marzy o tym, żeby być piratem, spełnicie jego prośbę i dostarczycie gotowy kostium w terminie. Bo doba jest bardzo pojemna, i im więcej zadań w niej upchniecie, tym więcej czasu będziecie miały.

Trzeba go jednak wykorzystać porządnie, a chwile przestoju (dojazdy, momenty oczekiwania) zapełniać. I mądrze gospodarować czasem, dawać sobie margines na korki i nieprzewidziane sytuacje. Pamiętajcie jednak, żeby nie przesadzać i nie brać na siebie za dużo! Bo zapanować nad czasem do końca nikomu się jeszcze nie udało...

Najczęściej czytane