Nie stać cię? Ale możesz oszczędzić - jak? Pięć prostych zasad

Zarabiasz przeciętnie? Masz dzieci, kredyt i ciągle czujesz, że z problemami udaje ci się ledwo dotrwać do pierwszego? Witaj w klubie! Dobra wiadomość jest taka, że w takich sytuacjach też można coś zaoszczędzić. Jak?

1. Małe przyjemności

“Dopiero kiedy przeszłam na dietę i jadłam tylko to, co sama dla siebie ugotowałam,
uświadomiłam sobie, jak wiele pieniędzy wydawałam na mieście na jedzenie i picie”.
To stwierdzenie padło z ust zdziwionej kobiety, która przez miesiąc nie wydała ani grosza na jedzenie poza domem.

A dzień zaczynała zwykle od małej przyjemności, czyli kawy w kawiarni koło pracy (10 zł
razy 20 dni w miesiącu), czasami w ciągu dnia wyskakiwała po coś słodkiego na poprawę
humoru (batonik, ciastko, lód), później obiad w stołówce w pracy, a czasami dwa razy w
tygodniu jadła coś szybko na mieście - bo nie chciało się jej gotować albo miała ochotę na coś bardzo konkretnego. I tak oto, grosz do grosza dawał bardziej okrągłą sumę, wydawaną lekką ręką na rzeczy, które można przyszykować własnoręcznie za ułamek tej kwoty. Wystarczy zainwestować w dobry, szczelny kubek termiczny i dobrej jakości wielorazowe pudełka do zabierania posiłków ze sobą. Z pewnością uda się wam zapanować nad zachciankami i oszczędzić naprawdę wymierną kwotę.

2. Samo się oszczędza

“Kiedyś obiecałam sobie, że będę odkładała wszystkie dodatkowo zarobione pieniądze,
te spoza pensji. Kiedy to się nie udało, postanowiłam, że co by się nie działo, z każdego
wynagrodzenia muszę odłożyć minimum 100 złotych na czarną godzinę. Tego
postanowienia także nie dotrzymałam. Dopiero oferta banku, dzięki której na koncie
oszczędnościowym automatycznie zaokrąglają się wydawane kwoty, pozwoliła mi bez
wysiłków oszczędzać”.

To prosta, ale bardzo skuteczna zasada – odkładaj systematycznie, nie ważne ile, ważne, że regularnie. Nawet małe kwoty, ale odkładane cyklicznie, pozwalają na nieodczuwalne dla kieszeni odłożenie środków. W banku można ustawić dodatkowe przelewy środków
w określonym dniu (np. zaraz po otrzymaniu pensji) lub skorzystać z funkcji zaokrąglania
wydawanych kwot - bank przeleje nasze końcówki na konto oszczędnościowe.
I rzeczywiście w tym przypadku im więcej wydajemy, tym więcej odkładamy. Warto nazwać swój cel i nie wyciągać pieniędzy przed jego osiągnięciem. Bywa tak, że w czasie odkładania pieniędzy z większym dystansem zaczynamy podchodzić do celu i wizji wydania zgromadzonych na niego środków. Być może po roku odkładania uznamy, że już wcale nie marzymy o samochodzie, na który odkładamy, że taką ładną sumkę lepiej odłożyć na lokacie i dalej oszczędzać.


3. Priorytety jak w sejfie

“Moją słabością są zakupy. Z doświadczenia wiem, że na wymarzoną parę butów zawsze
znajdą się fundusze”. Znamy takie sytuacje i z własnego życia. Jak już się nie da przelać z pustego w próżne, to w ruch idzie karta kredytowa albo mała pożyczka np. z konta oszczędnościowego. Żeby nie przepuścić pieniędzy na nieplanowane wydatki, dobrze jest zabezpieczyć środki potrzebne do opłacenia rachunków - i tu z pomocą przychodzi opcja “sejf”. W życiu warto także stosować prostą zasadę - rozdzielaj pieniądze na te, które musisz przeznaczyć na rachunki i te które naprawdę zostają ci do dyspozycji. W nauce tej reguły pomoże opcja bankowa, która “zamraża środki” i nie pozwala na wydanie ich na inny cel.

Dla osób, które pod wpływem impulsu kupują dużo niepotrzebnych ubrań i dodatków,
polecamy wrzucanie ich w sklepie do wirtualnego koszyka. Jak rzeczy tam chwilę poleżą, to my będziemy mieli szansę się z nich wyleczyć. I być może po dwóch tygodniach w ogóle minie nam chęć ich posiadania?


4. Cięcie kosztów

“Przyjrzałem się swoim stałym wydatkom i zrezygnowałem z opłat, które były
bezsensowne. W ten sposób zostało w portfelu kilka stów miesięcznie”. Macie idealny dojazd do pracy autobusem, ale dla wygody jeździcie samochodem? Czas zmienić nawyki! Bilet miesięczny wyjdzie taniej niż miesięczne tankowanie. A jeszcze taniej
będzie kosztował bilet kwartalny. Może możecie w ogóle zrezygnować z jazdy środkami
komunikacji miejskiej i przesiąść się na miejski rower. W Warszawie pierwsze 20 minut jest bezpłatne, a w niektórych abonamentach kart fitness dodatkowo przysługuje godzina.

Może zamiast kupować książki, możesz je wypożyczać? Zamiast kupować płyty, słuchać
muzyki w aplikacji na komórce? Jest wiele sposobów na to, żeby obciąć koszty stałe bez
większych wyrzeczeń. Trzeba tylko chcieć i trochę się wysilić, np. wybierając produkty
bankowe proste do zrozumienia i przenosząc konto do banku, w którym są transparentne
zasady i minimalne opłaty, możemy uniknąć wielu dodatkowych kosztów – wydania karty,
prowadzenia konta bankowego, za wypłatę pieniędzy z bankomatu itd. Dzięki niektórym
aplikacjom bankowym można chodzić do muzeum w dni, w które wstęp jest wolny, a do kina w dni, w które jest promocja.

5. Oczy na nagrodzie

“Nienawidzę się samoograniczać, przekonałam jednak samą siebie, że skromne życie to
forma pracy nad samym sobą”. Te słowa mogą zabrzmieć głupio, ale coś w tym jest, że kiedy poznamy mechanizmy, które napędzają nas do niekończącego się konsumpcjonizmu, to gdy się z nich wyzwolimy, poczujemy ulgę. Ile razy przekonaliście się na własnej skórze, że zakupy poprawiają może nastrój na chwilę, ale po jej upływie wcale nie jesteście bardziej szczęśliwi? W poczuciu zadowolenia i życiowej satysfakcji nie pomoże ani nowy puder, ani perfumy. Może warto spróbować wprowadzić pewne ograniczenia, granice, samokontrolę? Może osiągniecie zadowolenie, kiedy zapanujecie nad kompulsywnymi zachciankami, pieniądze przestaną uciekać wam przez palce, uda się wam osiągnąć cele finansowe? Może zamiast radować się wydawaniem, ucieszy was oszczędzanie? Warto spróbować.

grafika:grafika: materiał partnera