Gazeta.pl > Poradnik Domowy >  Zdrowie

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Nie daj się rakowi piersi

Joanna Szulc
2004-09-10, ostatnia aktualizacja 2004-08-26 17:27

Choć o tej chorobie od kilku lat jest głośno, my, kobiety, wciąż mało o niej wiemy. Wiele z nas spytanych, jak należy się badać, na co zwracać uwagę, jak walczyć z rakiem piersi, milczy ze wstydem. Ta niewiedza może zabić.


Fot. East News / AFP
ZOBACZ TAKŻE
Średnio co szesnasta Polka zachoruje na raka piersi. Ta choroba dotknie więc jedną z twoich koleżanek z pracy, jedną z najbliższych sąsiadek, jedną z kuzynek, jedną ze szkolnych przyjaciółek. Może ciebie. W rozmowach z kobietami, które zachorowały na raka, powtarza się jedno zdanie: "Nie sądziłam, że to się może MI przytrafić". Wiara we własną nietykalność może być zgubna. Pozwala odkładać na później comiesięczne samobadanie piersi ("oj, nie mam czasu, a zresztą nie zbadałam się w pierwszym tygodniu po okresie, to poczekam do następnego miesiąca"), wizyty u ginekologa, kontrolne badania. Wciąż zbyt wielu z nas łatwiej jest przełożyć termin mammografii niż spotkanie ze znajomymi. Oczywiście nie wszystkie grzeszymy niefrasobliwością i beztroską. Coraz większa rzesza kobiet kontroluje stan swego zdrowia. Ale i takim spośród nas przyda się mała powtórka z podstawowych zasad profilaktyki raka piersi. Wyjaśniamy najbardziej powszechne wątpliwości dotyczące tej choroby.

Kto jest najbardziej zagrożony

W tzw. grupie ryzyka znajdują się kobiety, u których w rodzinie (u babci, mamy, siostry) wystąpił rak piersi. W 5-10 proc. nowotwór gruczołu sutkowego ma bowiem podłoże genetyczne. Czynniki zwiększające zagrożenie chorobą to: niewłaściwy styl życia (stres, pośpiech, jedzenie wysoko przetworzonej żywności), otyłość (szczególnie utrzymująca się po okresie menopauzy), długi okres dojrzałości płciowej (pierwsza miesiączka przed 11. rokiem życia, menopauza po 54. roku życia), stosowanie hormonalnej terapii zastępczej dłużej niż przez pięć (według niektórych źródeł dziesięć) lat. Ostatni czynnik jest jednak dyskusyjny, okazuje się bowiem, że spośród kobiet stosujących HTZ znacznie mniej umiera na raka piersi, bowiem choroba zostaje wychwycona najczęściej we wczesnym stadium dzięki obowiązkowym badaniom kontrolnym.

USG czy mammografia?

W obrazie USG wyraźniej widać zmiany "na tle" tkanki gruczołowej, a w mammografii "na tle" z przewagą tkanki tłuszczowej. Z wiekiem budowa naszych piersi się zmienia, przeważnie młode kobiety mają więcej tkanki gruczołowej, a panie po 40.-50. roku życia - więcej tkanki tłuszczowej, dlatego też u młodszych pacjentek wykonuje się raczej USG, a dopiero potem mammografię. Nie jest to jednak regułą - młoda kobieta może mieć sporo tkanki tłuszczowej i wtedy badanie USG nie da pełni obrazu, z kolei kobiety po okresie menopauzy leczone HTZ miewają piersi jak młode dziewczyny, a wtedy mammografia nie pokaże zmian powstałych w tkance gruczołowej. Dlatego oba te badania należy od pewnego wieku stosować łącznie, a najlepiej rodzaj badań dobrać indywidualnie wraz z ginekologiem. Dzięki mammografii można wykryć zmianę już trzymilimetrową; ultrasonografem - blisko pięciomilimetrową.

Czy każda zmiana w piersi to złośliwy nowotwór?

Na szczęście nie. Sporo zmian odkrywanych podczas badań okazuje się być niegroźne dla zdrowia. Guzki niezłośliwe to najczęściej torbiele (w "to- rebkach" znajduje się płyn), gruczolakowłókniaki (te pojawiają się najczęściej u młodych kobiet i rzadko rozwijają się w zmiany złośliwe; u pacjentek w średnim wieku usuwa się je operacyjnie i bada histopatologicznie) lub brodawczaki (umiejscowione w przewodach mlecznych wymagają usunięcia chirurgicznego).

Zagrożone miejsca

Szacuje się, ok. 50 proc. zmian tworzy się w zewnętrznej, górnej części piersi. Ale nie znaczy to, że inne części sutka należy badać mniej dokładnie. W zewnętrznej dolnej części wykrywa się ok. 11 proc. zmian, w wewnętrznej dolnej - 6 proc., zaś w wewnętrznej górnej - ok. 15 proc. 6 proc. zmian dotyczy samej brodawki i otoczki, 8 proc. umiejscawia się w wypustce pachowej. Dlatego trzeba badać dokładnie całą pierś, łącznie z częścią przechodzącą w zagłębienie pachy.

Im mniejszy, tym szanse są większe

Jeśli guz ma średnicę do 1 cm (czyli został wykryty dzięki USG lub mammografii), wyzdrowienie kobiety jest niemal pewne. Zmiany wielkości 1-2 cm także można leczyć z powodzeniem, ale zakres operacji jest wtedy większy, a szanse na pełne odzyskanie zdrowia maleją (wiele zależy od tego, czy choroba zaatakowała węzły chłonne i czy doszło do przerzutów). Warto wiedzieć, że średnio około 21-milimetrowy guz wykrywa u siebie kobieta badająca się nieregularnie, zaś przeciętnie 4 cm mierzy guz wykryty u kobiety nigdy niebadającej piersi. W tym stadium choroba jest już bardzo zaawansowana, z przerzutami do innych organów wewnętrznych bądź kości.

Biopsja - ważne badanie

Polega na pobraniu komórek lub wycinka tkanki z guza, by rozpoznać, z jakiego rodzaju zmianą mamy do czynienia. Wykonuje się ją jak najprędzej po wykryciu guzka, by natychmiast podjąć decyzję o dalszym leczeniu. Można wykonać biopsję cienkoigłową lub gruboigłową (pozwala na pobranie większej ilości tkanki). Biopsja nie daje pełnej odpowiedzi co do charakteru zmiany, może jedynie potwierdzić, że guz jest złośliwy. W przypadku wyniku prawidłowego trzeba przeprowadzić tzw. biopsję chirurgiczną, podczas której wycina się całą zmianę i kieruje do badania histopatologicznego. Odmianą tego badania jest biopsja mammotoniczna w systemie ABBI - najpierw pierś prześwietlana jest wiązką promieni RTG, następnie uzyskany obraz przetwarzany jest komputerowo, a guzek lokalizowany z dużą dokładnością. Po znieczuleniu miejscowym zmianę pobiera się przez nacięcie w skórze.

Po amputacji piersi

Konieczna jest wówczas rehabilitacja, by zapobiegać obrzękom i pomóc w odpowiednim gojeniu blizny. Trzeba także odpowiednio dobrać protezę. Piersi to naturalny ciężar, do dźwigania którego nasz kościec jest przyzwyczajony. Odjęcie tego ciężaru z jednej bądź dwóch stron może spowodować poważne problemy z kręgosłupem, ból mięśni i stawów, kłopoty z poruszaniem się. Proteza służy nie tylko estetyce, przede wszystkim jest odwzorowaniem naturalnej sylwetki. Dlatego trzeba ją nosić nie tylko "do wyjścia", ale podczas codziennych czynności, a nawet choroby i leżenia w łóżku. Po mastektomii potrzebne jest także wsparcie duchowe: nie tylko bliskich, lecz najlepiej także grupy kobiet, które przeszły taką samą operację. Doradzą one m.in., jak zaakceptować własny wygląd, jak zdecydować się na seks po amputacji, gdzie kupić biustonosz czy kostium kąpielowy, jakim szamponem myć perukę noszoną po chemioterapii.

Na czym polega rekonstrukcja piersi?

Aby odwzorować pierś, można

wszczepić protezę. Przedtem pod skórę i mięsień piersiowy chirurg wszczepia ekspander, rodzaj formy, którą stopniowo się powiększa, by zrobić miejsce dla protezy. In-na metoda to rekonstrukcja piersi z tkanek pobranych z mięśnia brzucha lub z najszerszego mięśnia grzbietu. Takiej operacji można dokonać jednocześnie z amputacją, czyli od razu odwzorować odejmowaną pierś.

Operacja oszczędzająca

To operacja, podczas której usuwa się sam guz (z odpowiednim zapasem tkanki), zaś pozostawia całą pierś. Korzyści są oczywiste - nie ma amputacji, ale także unika się (uciążliwego przy radykalnych operacjach) obrzęku limfatycznego. Przeprowadzenie takiej operacji możliwe jest oczywiście wyłącznie wówczas, gdy rak jest we wczesnym stadium, ale także wtedy nie zawsze. O tym, jakie leczenie należy przeprowadzić, decyduje lekarz wraz z pacjentką.

Badaj się co miesiąc

Podczas samobadania zwracaj uwagę na wszystko, co w jakikolwiek sposób odbiega od normy. Choć nie każda zmiana oznacza wyrok, każdą trzeba pokazać lekarzowi. Do dokładniejszej kontroli powinny cię skłonić nie tylko wyczuwalne palcami zgrubienia i guzki, lecz także zmiana koloru, kształtu, wyglądu piersi, miejscowe marszczenie skóry, wciągnięcie brodawki, wysięk z brodawki. Ważne, żeby piersi dotykać całymi palcami, a dokładniej badać opuszkami palców. Badaj się w dobrze oświetlonym pomieszczeniu, przed lustrem, w spokoju i bez pośpiechu. Do badania należy także codzienne oglądanie wnętrza miseczki biustonosza i sprawdzenie, czy nie pojawiła się tam plamka wydzieliny z brodawki. Badaj się zawsze tego samego dnia cyklu, najlepiej po prysznicu.

Jak często powinnam się badać?

Regularne badanie piersi powinno być nawykiem, którego dziewczyna uczy się już od momentu wejścia w okres dojrzewania. Zalecenia dotyczące poszczególnych badań przedstawia tabelka:

Wieksamobadaniebadanie przez lekarzaUSGmammografia
18-29 latco miesiąc, najlepiej ok. 7. dnia cykluprzy okazji wizyty**
30-35 latco miesiąc, najlepiej ok. 7. dnia cykluraz w rokuprzynajmniej raz w roku*
36-50 latco miesiąc, najlepiej ok. 7. dnia cykluraz w rokuraz na pół rokuraz na 18-24 miesiące
50 lat i więcejco miesiąc, najlepiej ok. 7. dnia cyklu. Po okresie menopauzy co miesiąc, zawsze tego samego dnia miesiącaraz w roku lub częściej (zależy od zalecenia lekarza)raz na pół rokuraz w roku
W grupie ryzyka:

Wieksamobadaniebadanie przez lekarzaUSGmammografia
18-24 lataCo miesiącPrzynajmniej raz w roku**
25-34 lataj.w.j.w.raz w roku*
35-49 latj.w.j.w.raz na pół rokuraz w roku
50 lat i więcejj.w.j.w.raz na pół rokuraz w roku
*Nie wykonuje się, chyba że podczas badania palpacyjnego (dłońmi) coś wzbudzi niepokój.

ŹRÓDŁO:


Źródło: Poradnik Domowy

Szukaj pracy

praca