Pan z aparatem

Świat mody to nie tylko modelki i projektanci. To także fotografowie, a wśród nich ten najbardziej ceniony - Mario Testino. Peruwiańczyk od lat robi jedne z najlepszych zdjęć mody na świecie. To człowiek, który potrafi wydobyć i uwiecznić to, co najcenniejsze i najpiękniejsze.

Super Mario, jak się go dzisiaj nazywa, mógł wieść spokojne życie w Peru. Jego ojciec bardzo wcześnie zaszczepił w nim jednak ciekawość świata. Pracował on w biznesie paliwowym i często zabierał młodego Mario w podróże służbowe do Nowego Jorku. Mario zainspirowała tamtejsza moda. Gdy wkroczył on w dorosłość, postanowił szukać szczęścia jako fotograf w Londynie. Udał się tam w 1976 roku i, mimo że ukończył pięć uniwersytetów w Peru, USA i Anglii, nie od razu czekały na niego złote góry.

Mario Testino i Julia Restoin-Roitfeld (Fot. EAST NEWS)

Nikomu nieznany chłopak z Ameryki Południowej odwiedził ze swoimi pracami wiele działów mody. Zanim ktokolwiek zwrócił na niego uwagę, za 25 funtów robił zdjęcia do portfolio początkującym modelkom. W końcu jednak znalazł angaż w brytyjskim wydaniu Vogue'a, Tatlerze oraz Harpers & Queen. Być może podzieliłby los wielu mniej znanych fotografów, gdyby nie pewna sesja z 1997 r.

Miesiąc przed śmiercią księżnej Diany, Vanity Fair zleciło Peruwiańczykowi jej sportretowanie. Mario szybko zdołał zbudować bliższą relację z Lady Di.

Bez ogródek zapytał Księżną Walii, czy nie poczuje sie urażona, jeżeli nie będzie się zwracał do niej per pani.

Tak ludzie zwracają się do mojej matki, a ty jesteś młodsza ode mnie - powiedział.

Diana się zgodziła, dzięki czemu dystans pomiędzy nimi znacznie się zmniejszył.

Po jej śmierci aż ćwierć miliona poruszonych tragedią Anglików przyszło do Pałacu Kensington zobaczyć wystawę z jej niezwykłymi portretami.

W 2000 roku w londyńskiej National Portrait Gallery zorganizowano retrospektywną wystawę prac Peruwiańczyka. Cieszyła się ona niesłabnącą popularnością. Kolejno przyszedł czas na współprace z domem mody Versace oraz kampanię z udziałem Madonny, na której prośbę zatrudniono właśnie Testino. To ostatecznie ugruntowało jego pozycję. Obecnie Mario Testino najczęściej współpracuje z Burberry. Niedawno robił zdjęcia także dla Dolce & Gabbana oraz ponownie dla Versace. Bardzo często Peruwiańczyk sięga po nowe twarze modelingu. To właśnie on dał kiedyś szansę Kate Moss.

Fenomen Mario Testino polega na tym, że jak mało który fotograf, on czuje modę.

Komplementuje go sama Anna Wintour:

On kocha modę. Jest wielu fotografów, ale oni nie są tak wrażliwi na styl i modę. Nie wiedzą, co jest teraz na topie, ani jaka sukienka jest najpopularniejsza. Mario to wszystko wie.

Testino był jednym z pierwszych fotografów, którzy zaczęli regularnie pokazywać się na pokazach. Skoro nie potrafił rysować, ani projektować, fotografia wydawała mu się jedyną możliwą drogą do świata mody.

Mario Testino i Lou Dillon (Fot. EAST NEWS)

Duże znacznie ma także wyjątkowa więź, jaka łączy Testino z gwiazdami. Z nawet najbardziej zamkniętych i niedostępnych celebrities potrafi on wydobyć beztroskę oraz ich prawdziwe oblicze.

Przez lata nauczyłem się, że najlepszą rzeczą, jaką mogę robić to wygłupiać się. Gdy ludzie przychodzą, by zrobić im portret zawsze się boją. Wygłupiając się, pokazuję im, że ja się nie liczę, że to oni są najważniejsi. Wtedy zaczynają mi ufać. - twierdzi Mario.

Niedawno wydana została nawet książka "Let me In!". Zawiera ona niepublikowane wcześniej fotografie znanych postaci, które Mario zrobił albo po sesji zdjęciowej albo w trakcie trwania imprez towarzyskich.

Dzisiaj każdy marzy, by zostać przez niego uwiecznionym.

Mój grafik jest w tej chwili pełny. Za chwilę jadę do Anglii na dwudniową sesję Nicole Kidman dla amerykańskiego Vogue'a. W poniedziałek z kolei, jadę do Meksyku, by otworzyć wystawę moich prac. Następnie lecę na trzy dni do Paryża na pokazy. Później fotografuję Demi Moore dla Vanity Fair.

I tak bez końca. Mario Testino jest fotografem, bez którego świat mody nie potrafi się już obyć.

Andrzej Grabarczuk

 

Czytaj w Znam.to: Skuteczny krem redukujący cienie pod oczami

Więcej o: