Nasz test: zabieg Cellu Body Slim

Tym razem testujemy dla Was algową terapię ujędrniająco-wygładzającą do skóry z cellulitem, dostępną w Instytutach Kosmetycznych Dr Irena Eris!

OPIS:
Zabieg wykorzystuje działanie alg morskich, które nakładane są na odpowiednio oczyszczoną  i przygotowaną skórę. 

DZIAŁANIE:
(najlepszy efekt przynosi seria zabiegów)

-zmniejszenie objawów cellulitu
-wygładzanie skóry i przywrócenie jej elastyczności
-działanie relaksacyjne

MIEJSCE:
Kosmetyczny Instytut Dr Irena Eris, Warszawa

CZAS TRWANIA:
1,5 h

CENA:
230 zł

Zabieg testowała redaktorka Luli Basia Łubko

Dr Irena Eris - materiały prasowe

ZABIEG:

W Instytucie pojawiłam się z samego rana, ciekawa tego, co czekało mnie przez najbliższe 1,5 godziny! Po przebraniu się w specjalną, jednorazową bielizną i mięciutki szlafrok, udałam się do gabinetu, w którym odbyć się miał cały zabieg.

Pani Agnieszka, masażystka przeprowadzająca zabieg, rozpoczęła od oczyszczania mojej skóry fragment po fragmencie. Regenerujący ciało peeling z masażem odprężył mnie i pozwolił w pełni oddać się zabiegowej przyjemności! Po oczyszczeniu, na pielęgnowane części mojego ciała pani Agnieszka nałożyła koncentrat ujędrniająco-modelujący, który wmasowała przy użyciu specjalnego masażera. Jak się dowiedziałam, w skład koncentratu wchodzi między innymi koper morski, który regeneruje komórki skóry.

Dopiero po wykonaniu tych, bardzo przyjemnych i odprężających czynności, na moje ciało została nałożona maska algowa (jej lekko ziołowy zapach wcale nie drażni), czyli najważniejszy element zabiegu! Maska stanowi połączenie dwóch gatunków alg: brunatnych i ze skalinka, mających działanie nawilżające, wyszczuplająco - modelujące oraz ujędrniające. Żeby maska lepiej się wchłaniała, moje ciało zostało owinięte folią i kocem. Tego momentu obawiałam się najbardziej - zastanawiałam się, czy folia nie będzie sprawiała mi uczucia dyskomfortu. Nic bardziej mylnego. Otulona "kokonem" leżałam wygodnie, gdy pani Agnieszka masowała moje ręce, dłonie i kark.

Po kilkunastu minutach, niezbędnych dla właściwego działania maski, udałam się pod prysznic. Po zmyciu z ciała zielonej maski oddałam się ostatniej już przyjemności - masażowi drenującemu.

PO ZABIEGU:

Wychodząc z Instytutu czułam, że moje, wcześniej opuchnięte od upału nogi stały się lekkie, a skóra, delikatna w dotyku i bardziej elastyczna. Uczucie odprężenia i relaksu towarzyszyło mi przez cały dzień. 

 Dr Irena Eris - materiały prasowe

 

Czy to działa? Testujemy zabieg antycellulitowy typu body wrap

Czytaj w Znam.to: Najlepszy na cellulit i wyszczuplenie

Więcej o: